Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
fallenone26

Zwierzenia

Rekomendowane odpowiedzi

Chcialem napisac co mnie boli, co nie pozwala zyc. Nie mam komu o tym powiedziec na zywo, totez pisze tutaj. Zreszta nawet nie wiem, czy chcialbym dzielic sie tymi myslami z kims na zywo. W przeciagu ostatnich 4 lat przeczytem kilka pozycji dotyczacych depresji/dda. Niestety im wieksza mam wiedze, tym bardziej nienawidze moich rodzicow. Nienawidze, bo mnie bardzo krzywdzili. Zniszczyli mi dziecinstwo i mlodosc. Uczynili najwazniejszy okres zycia koszmarem. Nie przygotowali do bycia doroslym. Doprowadzili do tego, ze dzisiaj w zyciu mi sie nic nie uklada. Niestety nienawidze ich. Nie pomogli mi zadbac o moja przyszlosc. Nigdy im tego nie wybacze. Nie wiem co to znaczy kochac. Nie nauczono mnie tego. Nie dano mi tego w dziecinstwie. Moje dziecinstwo to byla patologia. Dzisiaj mam 29 lat, a w ogole nie czuje sie doroslym. Sam nie jestem w stanie pojac, jak szybko mi ostatnie 10 lat zycia minelo. Jest we mnie duzo zlosci, frustracji, zalu, leku, wstydu. Nie potrafie sie tego pozbyc. Tak duzo zlego sie w moim zyciu wydarzylo. Dlaczego? Nie wystarczy, ze dziecinstwo mialem zjebane? Czemu kurwa jeszcze w doroslym zyciu dostaje po pysku? Marzenia umarly, zostal tylko zal i smutek. Jestem przekonany, ze gdybym mial innych rodzicow, to moje zycie by wygladalo inaczej. Bylbym normalnym czlowiekiem. Osiagnalbym jakis tam osobisty sukces. Spelnialbym sie zyciowo. A tak? Po dzis dzien zastanawiam sie kim jestem? Jaki jest sens? Czemu depresja mnie nie opuszcza? Tysiace pytan i zero odpowiedzi. 29 lat na karku i kompletna pustka. Zero perspektyw. Pozostala wieczna samotnosc. Uczucie ktore znam bardzo dobrze od wczesnego dziecinstwa. Swiat jest obojetny.

 

Kiedys, bedac jeszcze nastolatkiem, ludzilem sie, ze te wszystkie problemy z psychika znikna wraz z okresem dojrzewania. Heh...jaki ja naiwny bylem. One nie znikaja. One sie utrwalaja, krzepna, tworza twarde spoiwo w konstrukcji, ktora nazywamy charakterem.

 

Nie potrafie zaczac zyc. Nie potrafie samodzielnie stanac na nogi, przestac myslec o przeszlosci, wyzbyc sie wstydu i poczucia nizszosci, leku. Brak prespektyw oraz samotnosc odbieraja mi wszelka motywacje do jakichkolwiek dzialan majacych na celu polepszenie mojej sytuacji. Niestety... Zbyt dlugo to wszystko trwa. To juz 10 lat. Zapytasz: jak mozna przezyc 10 lat w depresji? Ano mozna... przewegetowac.

 

Ale kogo to interesuje? Nienawidze ich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedys, bedac jeszcze nastolatkiem, ludzilem sie, ze te wszystkie problemy z psychika znikna wraz z okresem dojrzewania. Heh...jaki ja naiwny bylem. One nie znikaja. One sie utrwalaja, krzepna, tworza twarde spoiwo w konstrukcji, ktora nazywamy charakterem.

dokladnie tak. Wiec pytanie co dalej? Jestes juz dorosly i niezalezny. Ruszysz z miejsca czy bedziesz tkwil w przeszlosci? Teraz Ty o tym decydujesz.

Czytajac o DDA musiales natrafic na informacje o terapiach organizowanych wlasnie dla DDA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Candy14, trzeba się wciąć do działania. Znasz przyczynę problemu, ale jej nie akceptujesz, bo jest w tobie złość. Nie wiem czy gdybyś miał innych rodziców było by lepiej, może nie mieli by czasu dla ciebie, może to, może.. i tak można gdybać. Warto zapisać się na jakąś terapię, czy samemu coś czytać np. Wiem, że to trudno jak się jest w takim stanie. No ale nie za bardzo masz wybór.

 

No i nie mów, że zmarnowałeś czas, czegoś cię to na pewno nauczyło. W AA można się dowiedzieć, że nigdy nie jest za późno na zmianę, można pić 30 lat i zmienić życie. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stanac na nogi, przestac myslec o przeszlosci, wyzbyc sie wstydu i poczucia nizszosci, leku

Wszystkie emocje które odczuwasz, chore relacje, sytuacje itd. trwały i utrwalały się w Tobie, teraz musisz poświęcić czas by to "uzdrowić" w sobie, ktoś powinien Tobą pokierować i przepracować to z Tobą - terapia.

Zgadzam się z monk.2000, nigdy nie jest za późno by zmienić swoje życie :) Mnóstwo wysiłku to kosztuje, czasem bywa bardzo ciężko, ale warto. Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też chce stanąć w końcu na nogi, mam natręctwa myślowe, jak tak dalej będzie, to chyba zamknę się w domu i nigdzie nie będę wychodził. Już nerwowo nie wyrabiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×