Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kombinerki

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

ostatnio zauważyłem u siebie problem, szybko tracę motywację do działania i poddaję się. Ostatni okres był dla mnie ciężki, wróciłem do Polski z emigracji bo chciałem się tu osiedlić, niestety od lutego 2012 jak wróciłem, nie mogę w kraju znaleźć pracy, mimo wykształcenia i szerokiej gamy doświadczenia. Bardzo mnie ta sytuacja dołuje, gdyż myślałem, że w rodzinnym kraju łatwo z moim doświadczeniem znajdę pracę, jednak się myliłem. Obecnie spodziewam się z moją żoną dziecka więc nie możemy wyjechać. Nie wiem co robić tracę nadzieję, bardzo mnie to gryzie, że jestem taki bezradny! Obecnie nie mamy już pieniędzy, ani pracy, mieszkamy z rodzicami na czterech metrach kwadratowych, a ja jako mężczyzna w rodzinie powinienem zapewnić jej byt, ale nie jestem w stanie bo nikt nie daje mi szansy. :(

 

Mam też problem bardziej osobisty, który też strasznie mnie dotyka, domyślam się, że jest to powiązane, ale nie wiem jak z tym walczyć. Od wielu lat trenuję sztuki walki, zawsze byłem dobry technicznie i fizycznie, ale od czasu początku moich niepowodzeń w życiu, nie układa mi się w mojej miłości do sportów. Nie potrafię w sobie znaleźć motywacji do działania. Kondycja spadła, przytyłem ogromne 10 kg :/ Po prostu siedzę i nic nie robię... Jak w domu obejrzę jakiś filmik od razu chce mi się trenować, ale kiedy wchodzę na salę, entuzjazm opada po pierwszej nieudanej próbie nowej rzeczy i dalej nie mogę z siebie nic wycisnąć. Co wieczór kładę się do łóżka z myślą, że rano wstanę i zacznę ćwiczyć - biegać, rozciągać się, pompować. Budzę się rano i nie chce mi się wstać z łóżka... zwlekam się o 12-13 i dalej nic nie robię, tylko myślę o tym jaki byłbym dobry, gdyby mi się chciało. Nie potrafię się zmotywować i zmusić do działania... nie wiem co ze mną jest, nigdy tak nie miałem.

Błagam o pomoc. Jak mam się skutecznie motywować? Jak mam przebrnąć przez życiowe niepowodzenia rodzinne i karierowe?

Nie wiem już co robić...

 

Pozdrawiam! I dziękuję za poświęcony czas!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze to byc poczatek póki co depresji, na leki jeszcze za wcześniej ,ale przejdź sie do psychologa, podłamuje cie brak pracy tego ,ze nie macie za co zyć a dziecko ma sie urodzic, moze b yc jeszcze gorzej i zaczniesz zupełnie siedziec i nie wychodzic z domu, przejdź sie do psychologa izacznij terapie , moze zmotywuje Cie to równiez do dalszego szukania pracy i da wiare ze bedzie lepiej stan depresyjny jest w takiej sytuacji normalny, wazne by sie w depresje ostra nie zamienił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź Tahela, ale nie stać mnie na psychologa, tym bardziej na terapię, a nie jestem ubezpieczony zdrowotnie, skreślili mnie w PUP z listy bezrobotnych i straciłem ubezpieczenie, zresztą wiadomo jak działa służba zdrowia w PL - nie idziesz do lekarza, kiedy boli, ale za pół roku jak jest termin... za pół roku, to już będzie po wszystkim. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skreslili cie bo nie przyjąleś ofert pracy czy jak? Warto byłoby odczekać ten okres i udać się z powrotem bo nie mieć ubezpieczenia to troche strach niech ci sie nie daj boze cos stanie to juz kompletne dno. Co do chęci.....ja wieczorem obiecuję sobie wiele rzeczy: że wczesniej wstane,bardziej sie do czegos przylożę itd ale kiedy przychodzi rano to nie mam siły na nic kompletnie.Czasem przebudze sie o 6 i patrzac na zegarek ciesze sie że jeszcze moge leżeć.Gdyby nie bliska osoba to mogłabym ne wychodzić z łóżka. W swoim zyciu miałam 2 razy silna depresje kiedy to wlasnie nie wstawałam z łóżka,zero apetytu,wegetacja....tylko fizjologia wyganiała mnie z łóżka.I pamiętam że bliscy cierpieli wraz ze mna i może dlatego że też to cierpienie mimo choroby zaczełam u nich dostrzegać z mojego powodu zaczęłam po trochu coś ze sobą robić. Pomyśl o żonie o dziecku które nosi pod sercem.Myślę że prace znajdziesz tylko nie poddawaj sie,przeciez szukasz jej to nie jest twoja wina.A wiadomo jak u nas z robotą.Nie poddawaj się i głowa do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skreślili mnie bo było jakieś spotkanie, o którym nie wiedziałem, a niby mi mówili. Obowiązkowe, na którym nauczą mnie jak pisać CV i się zaprezentować. Żart jakiś chyba... poszedłem do PUP w terminie mi wyznaczonym, a oni mówią, że jestem skreślony i przyszło mi pismo dzień później. Oferty pracy nie dostałem żadnej odkąd się zapisałem, bo po prostu nie było... i nie ma nadal. :( I z tąd straciłem ubezpieczenie... :( :( sam też się boję, wystarczy się przewrócić w wannie :/ może przestanę się myć?

 

Ciężko się tak nie poddawać kiedy wszystkie problemy się zwalają na głowę na raz, a nic na lepsze się nie zanosi :/ codziennie wysyłam po kilka CV lub chodzę zanieść, ale zero odzewu. Zaczynam sprzedawać już swoje rzeczy, komputer, telefon czy inne pamiątki, bo mnie nie stać na życie, żeby jedzenie kupić, a wszyscy wiemy, że tanie nie jest w PL... :(

 

Naprawdę jestem bliski załamania... :( mam tego naprawdę dość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kombinerki, mnie też kiedyś skreślili na 4 miesiące bo nie poszedłem na to szkolenie z pisania cv. Też wróciłem z zagranicy tylko już sporo dawniej i nadal nie mam pracy choć u mnie to wynik bardziej niechęci do niej niż tego że jej znaleźć nie mogę. Tylko ty masz żonę i dziecko w drodze co na pewno komplikuje całą ta sprawę, chyba najlepszą rzeczą jest powrót za granice w Twoim wypadku tym bardziej jak masz szerokiej gamy doświadczenie w pracy.

 

Twoja ciężka sytuacja życiowa spowodowała depresję a przynajmniej jej początki leki w takim przypadku mogą pomóc ale może nie będą potrzebne, znalezienie pracy rozwiązałoby Twoje problemy bo to źródło nieszczęścia i depresji.

 

Czasami trzeba porzucić swój patriotyzm czy tęsknotę za rodziną, rodzicami, znajomymi i i wybrać życie tam gdzie jest łatwiej, skoro w Polsce nie ma pracy i tak źle trzeba z niej wyjechać tym bardziej że jesteś odpowiedzialny za własną rodzinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carlos, już też rozważałem powrót za granicę, ale żona nie chce mnie puścić. Nie chce rodzić dziecka sama i sama tu mieszkać, kiedy ja będę X kilometrów z tąd, a mieszkać za granicą tam gdzie mam prace ona nie chce, a tym bardziej wychowywać tam dziecka. Woli tu, przy rodzinie i ja ją doskonale rozumiem. Sam też nie chciałbym jechać sam i widywać żonę i dziecko raz na miesiąc albo dłużej, byłbym chyba bardziej załamany niż teraz wiedząc, że gdzieś tam jest mój synek, a ja nie mogę go zobaczyć i się z nim pobawić. Zawsze ktoś gdzieś skończy źle. Mam żal do tego kraju i do ludzi, że nie potrafią dać szansy. Żeby zdobyć doświadczenie trzeba mieć tu pracę, ale żeby ją dostać trzeba mieć doświadczenie i tak w kółko. Niedługo do kopania rowów będą chcieli wykształcenia wyższego i kilku języków...

 

Ostatnie dni nawet z łóżka się nie ruszyłem... nawet nie chciało mi się tu wejść i sprawdzić odpowiedzi. Dziś jakiś lepszy dzień bo się podniosłem i znowu wysłałem kilka CV w nicość. A jak ktoś mi mówi 'na pewno będzie dobrze, pewnie z tej pracy odpiszą' to mam ochotę się odwrócić i dać w pysk bo słyszę to prawie od roku. Nie wiem czemu za granicą nie ma problemu ze znalezieniem pracy, a tu jest taka tragedia... jak ludzie tu żyją!? :( Mam żal, wielki żal, że mnie tak oszukują tu...

 

-- 07 gru 2012, 15:39 --

 

Rozumiem, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, albo czegoś doradzić? A to forum tak naprawdę to wielka jęczarnia ludzi podobnych do mnie, którzy próbują sobie na wzajem wmówić, żeby się nie poddawali? Super... kolejny stracony dla mnie czas i kolejna porażka w szukaniu rozwiązania... życie jest do dupy po co ja w ogóle to jeszcze pisze........................

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję skorzystać z darmowego kursu online, który wzbudzi w Tobie motywację i popchnie do działania: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Samemu czasem ciężko sie zmotywować.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×