Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak radzić sobie ze stresem ?


Gość Monar

Rekomendowane odpowiedzi

Monar, sorry za pytania, ale gdzie do cholery ida te wszystkie pieniądze?

Wszyscy w domu pracują, a potem kasy na leki dla ciebie nie ma?!Wszytsko na alkohol idzie?

każdy mi co innego mówi

tzn?

muszę... czuję się zobowiązana

ale zdajesz sobie sprawę, że czujesz się zobowiązana bo jesteś zaburzona?

tak wszyscy z rodziny taty powiedzieli, ze tak będzie najlepiej

dla nich może tak, nie dla ciebie

Monisia jak zwykle przyjdzie i posprząta burdel? Monisia lekiem na całe zło!

Ty masz mieć swoją pracę i zarabiac na siebie. Jak im pieniądze potrzebne to niech więcej zarabiają, to nie twoja sprawa. Nie jesteś im nic winna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, sorry za pytania, ale gdzie do cholery ida te wszystkie pieniądze?

Wszyscy w domu pracują, a potem kasy na leki dla ciebie nie ma?!Wszytsko na alkohol idzie?

pytaj, ile wlezie :) moja matka prócz wódki ma inny problem - papierosy. potrafi wypalić z 3-5 paczek dziennie, jak nie więcej...

 

"każdy mi co innego mówi" - tzn. że terapeuta i Wy mówicie mi - wyprowadź się, ale ojciec i jego rodzina - zostań i pomagaj jak zaczęłaś piekło. i czuję się odpowiedzialna, nie chcę nikogo zawieść. muszę pomóc. już teraz się w to wpakowałam.

ale zdajesz sobie sprawę, że czujesz się zobowiązana bo jesteś zaburzona?

raczej dlatego, bo oni mi robią mętlik w głowie...

 

Nie jesteś im nic winna.

ale tata sobie nie poradzi... jego rodzina mówi, że powinnam pomóc. wgl wszyscy są przeciwko mnie. najbliżsi są przeciwko mnie. wszyscy są za ojcem. nagadał im, a teraz mam...

 

-- 27 sie 2012, 16:03 --

 

mnie nikt nie chce zrozumiec... nie umie.

"teraz już dzieckiem nie jesteś, więc nie rób z siebie ofiary"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tzn. że terapeuta i Wy mówicie mi - wyprowadź się, ale ojciec i jego rodzina - zostań i pomagaj

no i kogo posłuchasz?

tych co dbają o twoje dobro?

czy tych co chcą cię zawsze wykorzystywac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, na to wychodzi.

Ja u siebie też na nikogo z rodziny nie mogłam liczyć, oni trzymają sie razem i żyją w zakłamaniu, więc nie masz co się zastanawiać tylko iść na swoje jak najszybciej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale jeśli wszyscy tacy na mnie zawzięci są, to może mają rację. i znów włączyła mi się lampka: to moja wina. :roll:

gdybym taka nie była, to by było inaczej, nie mieli by co na mnie gadać, nie dawałabym im powodów.

ale jestem taka przez tą rodzinkę swoją, to akurat nie moja wina hello. :(

dlatego zmieniam się i nie uczestniczę już w życiu "rodzinnym".

umiem być spokojna, jednak dałam radę.

i dam.

 

A tata się kłócił. Ale i tak rodzinka ojca mojego posłucha, powie, że to ja wszczynam awantury, to oni mu uwierzą. Ja pierd... Czasem chciałabym wylądować w szpitalu z powodu niedoszłego samobójstwa. Może wtedy by mnie wysłuchali. MNIE!!! Nie kogoś innego. Tak jak terapeuta. Terapeuta mi wierzy. Oni nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, kafka ma rację, walcz o swoje dziewczyno i nie przejmuj się ich tokiem myślenia, serio :*

 

Czasem chciałabym wylądować w szpitalu z powodu niedoszłego samobójstwa. Może wtedy by mnie wysłuchali

Myślę, że nie zmienili by swoich poglądów na twoją osobę. Najwyżej traktowaliby jeszcze jako większego wyrzutka i jeszcze się czepiali, że problemy sprawiasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kafka, jak kiedyś miałam porażenie nerwu twarzowego, to matka się przeraziła. wróciła z pracy (to było z 5 lat temu) i szybko rzuciła swój "bagaż" i leciała ze mną do szpitala... naprawdę jeśli chodzi o sytuacje kryzysowe, to moja matka się przejmuje. ojciec już tak nie... a rodzina od strony taty. babcia wiem, ze się przejmuje. codziennie do niego dzwoniła i się pytała, czy uczę się na maturę :mrgreen:

ale ciocia... zawiodłam się na niej. myślałam, że mogę na nią liczyć, a tu się okazuje, że wspomoże tylko mojego ojca. mnie nie.

może naprawdę bym im przegadała, jakbym trafiła z powodu chęci samobójstwa. no bo jednak już to nie byłyby żarty. wiedzieliby, że to co mówię, naprawdę mówię serio. bo oni nadal mnie traktują jak jakieś małe dziecko. "ty się nie wtrącaj, bo to nie Twoja sprawa" ostatnio ojciec powiedział do mnie o matce jak byliśmy w Otłoczynie u rodziny. nie, wcale to nie moja sprawa, że moja matka pije ;] traktują mnie wszyscy jak gówniarę! zawsze tak było. próbowałam z ojcem o tym pogadać, ale oczywiście krzyk i swoje gadanie i to nie na temat... więc zakończyłam z nim dyskusje, nic z tego nie wynikło. szpital może okazać się jedynym wyjściem. moja ostatnia deska ratunku.

 

-- 30 sie 2012, 14:30 --

 

Najwyżej traktowaliby jeszcze jako większego wyrzutka i jeszcze się czepiali, że problemy sprawiasz.

 

raczej wiedzą, czym to grozi.. wtedy się zabiję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja ostatnia deska ratunku.

Twoją ostatnią deską ratunku jest terapia.

na którą iść nie mogę, chociażbym chciała. więc nie jest to dla mnie żadne wyjście, skoro nie mogę z tego skorzystać. beznadzieja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz iPoda lub coś w tym stylu pobierz (AppStore) Silva Relax (to jest po angielsku, ale może zrozumiesz) - to jest program do głębokiego relaksu i hipnozy, mi świetnie pomaga. W nim są nagrania terapeutki mówiąca teksty hipnozy i relaksu. Bardzo polecam, daje duże odprężenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Woodstocku byłam na czymś w tym stylu tj. warsztaty z relaksacji. I to było w sumie tylko takie leżenie na trawie i mówili Ci coś w stylu "twoja ręka robi się ciężka" itp. Tak żeby wprowadzić stan spokoju i relaksu. Ale co dziwne... to działało! W tym raczej nie ma nic groźnego. Jeśli już to bardziej obawiam się takiego manipulowania falami mózgowymi - nawet w internecie są dostępne programy z nagraniami w formacie mp3 z dźwiękami o wyższej częstotliwości mające różne funkcje - medytacja, pomoc w nauce, świadomy sen...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, to nic strasznego, nie ma tam żadnego wmawiania, są tylko rzeczy w stylu "skup się na łydkach, poczuj sensacje pochodzące z nich... i odpręż" i "wyobraź sobie, że jesteś na plaży - poczuj wiatr, gorący piasek".

a to takie ćwiczenia relaksacyjne, robiłam to na studiach na jednym z przedmiotów:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×