Skocz do zawartości
Nerwica.com

WĘGLAN LITU (Lithium Carbonicum)


Czy lit pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

18 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy lit pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      13
    • Nie
      6
    • Zaszkodził
      3


Rekomendowane odpowiedzi

A jak sobie radzicie z tym smakiem litu? Na początku udawało mi się łykać go bez problemu, a po czasie przy większej ilości tabletek litu, już były problemy, nie dość że były nudności przez ten lek, to jeszcze przy łykaniu go ten smak powodował odruch wymiotny i wymioty... Czy ktoś z was tak miał i jak sobie z tym poradziliście? 

Mi ktoś zaproponował żeby go dawać do żelków 😂😅 i wtedy łykać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.12.2024 o 05:56, Suici napisał(a):

Hej, słuchajcie, mam taki pomysł, bo nie mogę brać litu ze względu na jego smak. Jak myślicie czy mogłabym go rozgniata, albo dzielić na 4 i dawać do kapsułki żelatynowej i wtedy łykać? Miało by to szansę zadziałać?

Pozdro 😅

czemu nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.12.2024 o 10:11, Suici napisał(a):

A jak sobie radzicie z tym smakiem litu? Na początku udawało mi się łykać go bez problemu, a po czasie przy większej ilości tabletek litu, już były problemy, nie dość że były nudności przez ten lek, to jeszcze przy łykaniu go ten smak powodował odruch wymiotny i wymioty... Czy ktoś z was tak miał i jak sobie z tym poradziliście? 

Mi ktoś zaproponował żeby go dawać do żelków 😂😅 i wtedy łykać. 


Ja się w sumie przyzwyczaiłam do smaku chociaż zawsze staram się mieć coś smakowego w dużej ilości do popicia (gdyby nie udało się przełknąć od razu) bo jak czasami połknę za którymś razem z kolei i mało popiję to potem męczę się z tym posmakiem dłuższy czas 🙄
 

@acherontia styx kojarzysz jakie miałaś wyniki tsh,ft3 i ft4 które „zmusiły” Cię do odstawienia litu?

bo ostatnio coś mi się posypało (chyba hormonalnie) i jako pierwsze padło podejrzenie na tarczycę ale wyniki generalnie w normie (chociaż nie optymalne) i nie wiem czy nadal brać ją pod uwagę czy szukać gdzie indziej 🤷‍♀️ 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, acherontia styx napisał(a):

@nieprzenikniona ja miałam w normie laboratoryjnej jak padła decyzja o odstawieniu: coś ok 3,5 TSH, ft3 i ft4 w normie.

Tu mimo wszystko polecam konsultacje z endokrynologiem.

@nieprzenikniona z tym, że ja mimo to miałam pozwolenie od endo na dalsze przyjmowanie litu, ale  w towarzystwie Euthyroxu. Teraz ten lek już jest u mojej psychiatry na czarnej liście i nie chce do niego wracać, bo niestety z winy litu prawdopodobnie musiałam zwiększyć Euhyrox i moja psychiatra chce sama jeszcze sprawdzić tarczycę i serce u siebie na oddziale.

Ja mam tsh 3,0 ft4 na ok 40% normy ale na początku leczenia miałam 2,8 więc prawie identycznie…

no i ja nie mam innych problemów z tarczycą, USG ok, brak anty tg i tpo. Jedynie w drugiej ciąży miałam na chwilę włączony euthyrox ale potem już zawsze było ok (USG etc) i od 11 lat nie brałam żadnych leków.

Litu bardzo bym nie chciała odstawiać bo dla mnie to nadal lek, ktory chyba najlepiej mnie trzyma…

Zobaczę, może umówię się jakoś do Endo jeszcze…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, acherontia styx napisał(a):

@nieprzeniknionajak masz TSH 3,0 to masz już za wysokie. Norma dla kobiet w wieku rozrodczym to do 2,5 a idealne to ok 1,0

No niby tak, ale ja już mam 40 lat więc mój okres rozrodczy dobiega końca XD 

Miałam już nawet kiedyś tsh 4,0 ale endokrynolog to zlała, zwłaszcza że USG wyszło idealne, to było z 8 lat temu i w sumie od tamtej pory jeśli badałam do waha się tak w granicach 1,5-3 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedzcie proszę, lit nawet w jakiś minimalnych, granicznych dawkach też potrafi 'dawać' po tarczycy?

lekarz rozważa augmentację. Mam lekooporną depresję. Plus tendencje suicydalne. Podobno na obie te rzeczy lit potrafi zadziałać jak złoto.

Ale mam bardzo 'słabe' zdrowie fizyczne. Aktualnie i tak niedoczynność rozchwiana plus inne zaburzenia hormonalne.

Poważne też problemy gastrologiczne, choruję przewlekle. Insulinooporność. Przewlekłe zmęczenie.

Boję się, że lit może jeszcze bardziej mnie 'pokopać' zdrowotnie.

Znam osobiście 2 osoby, którym lit owszem bardzo pomagał, ale strasznie 'walnął' po tarczycy. W normalnych dawkach np u jednej osoby tsh wywaliło na 100. I ta osoba skończyła na zbijaniu tego końskimi dawkami euthyroxu, a dalej i tak tarczyca 'rozchwiana'. Mimo że musiała pożegnać się z litem.

 

Ja się właśnie obawiam wpływu u mnie na tarczycę, układ pokarmowy i pogłębienie zmęczenia/sedację. Gdybym miała 'tylko' niedoczynność, ale mam właśnie kilka innych chorób, które nie są błahe. I boję się że to mógłby być zbyt 'hardcorowy' lek na mój organizm.

Powiedzcie też proszę (kurde nie widzę opcji edycji posta).

Czy badanie poziomu litu byłoby wiarygodne nie biorąc go? Tzn żebym się ewentualnie dowiedziała czy np może mam jego niedobór? Czy to badanie tak nie działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×