Skocz do zawartości
Nerwica.com

Orgazm


Kiya

Rekomendowane odpowiedzi

Ja się nie wypowiadam w tym temacie, bo w moich czasach to się wszystko zupełnie inaczej robiło. Pierwszego razu nie pamiętam, bo nie ma co rozpamiętywać, ale pamiętam za to ostatni; koncentracja na tym: zejdę, nie zejdę, zejdę, nie zejdę zdecydowanie opóźnia orgazm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, :lol:... choć nie wiem czy wypada się śmiać :bezradny:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, nie ma o co, staram się nie jarać więcej niż paczkę dziennie, nie włażę na wyższe górki niż 5500 n.p.m. no i panienki mniej tempramentne i nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Poza tym trzymam się tego co mi powtarzała zawsze moja ex., że "złego diabli nie wezmą" :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Kiya oglądałem kiedyś taki dokument o kobietach które nie mają orgazmu (...)

 

Ale ja nigdzie nie napisałam, że nie mam! Tyko jest cholernie słaby.

 

No tam te kobiety też myślały że to co mają to jest "Orgazm" a to było tylko zwykłe podniecenie. I było krok po kroku omawiane co i jak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak: do zeszłego roku myślałam, że mam orgazm, jednak jak zmieniłam partnera to dopiero doświadczyłam prawdziwego orgazmu i nie mam tu na myśli łechtaczkowego, bo ten to każda kobieta może sama sobie zapewnić, tylko normalny. I nie wiem jak to opisać, ale mi się to kojarzy z takim ciepłym rozlanym słodkim miodem w środku :D coś niesamowitego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, ja w sumie tylko łechtaczkowy mam... Mówisz, że może być jeszcze lepiej? :o

 

Tylko nie mam pojęcia jakby to zrobić, bo mam wrażenie, że ja nie mam punktu G, a jeśli mam to on nie działa :D

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz na Canal+ Film leci o orgazmie dokument, pomyślałem o Tobie :mrgreen:

 

O punkcie G - dokument , Francja/Kanada 2010

 

Wypowiadają się lekarze, seksuolodzy, profesorowie, mówią z sensem, jak będziesz chciała to zdam relację :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×