Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Cana

A że od czegoś trzeba zacząć...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich (a zwłaszcza tych, co jak ja nie mogą spać i siedzą na forum w nocy;)

Na początek powiem Wam, że ta układanka, którą trzeba przejść, żeby się zarejestrować nieomalże przekroczyła moją inteligencję, z 15 minut układałam te dwa kawałki : D. Szczęśliwie jednak, udało mi się. Mój problem? Sama nie wiem. Domyślam się, że może mam coś w stylu depresji. Zapoznaję się na razie z tematami na forum, więc może nie będę dywagować na ten temat, bo nie chcę się skompromitować. W każdym razie, cierpię na zły przypadek obojętności wobec wszystkiego. I ostatnio, bezsenności. Przez ostatnie parę miesięcy podnoszę się z łóżka tylko po to, żeby nikt się nie przyczepił. Żebym nie musiała się tłumaczyć, że nie wstaję. Martwię się, że w końcu nie wstanę z łóżka. Nie wiem, czy jestem chora, czy mam zły okres w życiu, czy zwyczajnie jestem leniwa i po prostu nic mi się nie chcę. Chciałabym znaleźć kilka odpowiedzi. I może zmotywować się do pójścia do psychiatry, żeby rozwiać wątpliwości.

To chyba wszystko, uufff, pierwsze kroki są strasznie trudne. Jeśli jesteście strasznie cierpliwi i jeszcze to czytacie to :uklon: za uwagę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum. :D

 

Na początek powiem Wam, że ta układanka, którą trzeba przejść, żeby się zarejestrować nieomalże przekroczyła moją inteligencję, z 15 minut układałam te dwa kawałki : D. Szczęśliwie jednak, udało mi się.

 

To najnowsze zabezpieczenie anty-botowe, bo zwykła CAPTCHA była nieskuteczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, wiem. Aczkolwiek to było bardzo podchwytliwe, ale jestem szalenie mądra i oto jestem.

Uf, dobrze, że ktoś napisał i nie jest to: "weź, idź sobie lepiej". Teraz mogę spokojnie przestać odświeżać stronę i iść spróbować zasnąć : D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo.

 

Witam Cię serdecznie :) Żadne problemy z "psyche" nie są przyjemne, i twoje zapewne również. Życzę Ci, żebyś znalazła na forum to czego szukasz. Może uda Ci się przeczytać coś co pomoże Ci się uporać z obojętnością i bezsennością i innymi niekorzystnymi zjawiskami :)

 

Aha - prawdopodobnie kłopoty z bezsennością i obojętnością i późnym wstawaniem nie są wynikiem zwykłego lenistwa więc nie miej do siebie pretensji. Oczywiście nie znaczy to jednak, że nie masz podejmować prób przełamania się i aktywizacji. Podejmuj je!

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!Nie czekaj z psychiatrą i nie czekaj ,aż na amen się rozłożysz tak jak to było w moim przypadku.Nie mówię , że tak będzie w Twoim ale piszę ku przestrodze!Powodzenia!Ściskam Cię mocno bo rozumiem jak się czujesz.Ja też wstawałam ,żeby inni się nie czepiali :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi :)

 

Aha - prawdopodobnie kłopoty z bezsennością i obojętnością i późnym wstawaniem nie są wynikiem zwykłego lenistwa więc nie miej do siebie pretensji.

Ja ich nie mam. Inni je mają. Ja chciałabym mieć po prostu trochę więcej motywacji. Chciałabym zrobić coś, czego absolutnie nie muszę robić. Na razie wyczerpuje mnie robienie minimum tego, co muszę.

Czekam na razie z jakimś lekarzem, bo mam wrażenie, że ludzie mają poważne problemy psychiczne, a ja to coś sobie wymyślam i w końcu kiedyś wezmę się w garść i... Ale nie mogę. I z drugiej strony nie mam do siebie pretensji/nie jest mi smutno/nie płaczę w poduszkę/nie czuję się specjalnie samotna. Po prostu jest mi strasznie wszystko jedno.

Miło byłoby coś zrobić, coś poczuć, ale skoro nie to trudno.

Cała ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W każdym razie, cierpię na zły przypadek obojętności wobec wszystkiego. I ostatnio, bezsenności. Przez ostatnie parę miesięcy podnoszę się z łóżka tylko po to, żeby nikt się nie przyczepił.

 

Na podstawie tych zdań wysnułem wniosek, że masz jakieś problemy ze spaniem i obojętnością itd. Jeśli Ci te sprawy nie pasują, a z tego co piszesz to chyba tak jest, to moim zdaniem można je nazwać "kłopotami".

 

Różni ludzie mają różnej wielkości kłopoty. Jeden ma raka a drugiemu się ząb rusza i puchnie. To, że ten drugi ma mniejsze nie znaczy, że nie musi nic z nimi robić. Jeśli coś w twoim życiu Ci nie odpowiada to spróbuj to zmienić - może się uda i będziesz miała lepszą, wyższą jakość tego życia. Nie mówię, że musisz koniecznie wybierać się do specjalistów, sama zadecyduj czego Ci trzeba. Może znajdziesz jakieś informacje na temat tego jak inni radzili sobie sami z podobnymi sprawami? Myślę, że to też mogłoby pomóc.

 

Życzę więc "całej Ci", żebyś coś poczuła.

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będę próbować. Przeglądam sobie forum i dochodzę powoli do wniosku, że chyba jednak się wybiorę do tego psychiatry. Żeby się upewnić i dostać jasną odpowiedź. Do niedawna myślałam dość stereotypowo, że depresja oznacza smutek, rozpacz czy coś. Widzę jednak, że moje 'jest mi wszystko jedno', 'mam na to wylane' wpisuje się jednak w jakieś objawy tej choroby. Albo przynajmniej - że nie jest to normalne.

 

Nie wiem, czy teraz bardzo mi to 'nie pasuje' i czy chcę zmieniać życie na lepsze. Ja po prostu boję się, że kiedyś będzie gorzej.

 

Ponownie, dzięki za odp :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym znaleźć kilka odpowiedzi. I może zmotywować się do pójścia do psychiatry, żeby rozwiać wątpliwości.

OOO! to jest to! Jakbyś znalazła gdzieś sensowną odpowiedź, to bardzo proszę o kontakt ze mną :uklon::uklon: bo mój mózg czuje się jak kaszanka wymieszana z kluchami rzucona psu na pożarcie w tej kwestii :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się, że każdy musi znaleźć własną odpowiedź (fuuuuu, zabrzmiało jak cytat z Coelho :D). Porównanie do kaszanki zabójcze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×