Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem przeziębiony, łykam gripex a od 2 dni polopirynę. Od momentu jak zacząłem brać polopirynę psychicznie czuję się lepiej, nie mam takiego doła, nie jestem taki śpiący. Zresztą jak sięgam pamięcią podczas przeziębień zwykle mimo fizycznych dolegliwości to psychicznie czuję się zwykle lepiej. Przyjmuję wtedy często właśnie aspirynę lub polopirynę. Dzisiaj jest o tyle dobrze, że zastanawiam się czy rozpocząć przyjmowanie wkrótce wenlafaksyny bo boję się skutków ubocznych i ograniczeń podczas jej stosowania.

No ale musze też przyznać, że czasami samo zbliżanie się choroby, nawet jeszcze wtedy gdy się niczym nie leczę, powoduje u mnie poprawę psychiki i mimo już osłabienia chorobą także napędu, np pomimo bólu kończyn zaczynam sprzątać.

Organizm mobilizuje się przeciw wrogowi zewnętrznemu i mi wtedy odpuszcza w depresji ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/405586,lodzcy-naukowcy-aspiryna-pomoze-zwalczyc-depresje,id,t.html (artykuł z maja 2011)

 

a tak swoją drogą ja po kwasie acetylosalicylowym strasznie się pocę, więc zrezygnowałem z dodawania go do SSRI...

Łódzcy naukowcy dowiedli, że leki przeciwzapalne, takie jak popularna aspiryna, mogą mieć zastosowanie w leczeniu depresji. Metoda nie jest jeszcze stosowana w praktyce, ale odkrycie zaintrygowało światową psychiatrię.
Badaliśmy budowę genów pacjentów chorych na depresję i zdrowych osób. Nikt nie spodziewał się, że tlenek azotu, czyli substancja powstała przez stan zapalny w organizmie, może mieć również wpływ na wystąpienie depresji. Okazało się jednak, że w mózgu pacjentów cierpiących na nawracającą depresję, istnieje proces zapalny. Dowodem na to jest właśnie zwiększona ilość tlenku azotu. To skłoniło nas do wniosków, że może do leczenia depresji powinno się dodawać leki przeciwzapalne - mówi dr Gałecki.
- Na leczenie farmakologiczne reaguje tylko 55 proc. naszych pacjentów. Jesteśmy w stanie wyleczyć ich z depresji w ciągu sześciu miesięcy. Pozostałe 45 proc. chorych w ogóle nie odpowiada na leczenie. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co jest przyczyną - mówi prof. Antoni Florkowski, kierownik kliniki psychiatrii dorosłych w szpitalu im. Babińskiego.
Lekarze mają nadzieję, że leki przeciwzapalne poprawią tę statystykę. - Szukamy leków, które spotęgują leczenie przeciw-depresyjne i skrócą czas leczenia. Szukamy też leków, które pozwolą na skuteczną terapię pozostałych pacjentów, którzy nie reagują na standardowe leczenie. Może odpowiedzią będą leki przeciwzapalne - mówi dr Gałecki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też po aspirynie bardzo się pocę w nocy a nie używam teraz żadnych antydepresantów

Czyli coś w tym jest, skoro nawet naukowcy zauważyli to samo co ja teraz odczuwam. Spróbuję parę dni zażywać aspirynę i zobaczę czy obecny stan się utrzyma. Nie jest idealnie ale przecież zażyłem polopirynę dopiero przez 2 noce i to tylko 1 pastylkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jedna pastylka ma 300mg. Jest to bardzo dużo.

Na ten przykład, dla przeciwdziałania zawałom podaje się 75mg dziennie. I tyle też mi się wydaję, że starczy w tym przypadku.

 

Ja w sumie jeszcze raz spróbuję dołączyć, ale 1/4 tabletki, czyli równo 75mg.

Jednocześnie w innym badaniu wykazano, że nie ma obecnie żadnych przesłanek, aby w długotrwałym stosowaniu aspiryny stosować dawki większe niż 75–81 miligramów.

Generalnie aspiryna zmniejsza krzepliwość krwi, więc jak komuś leci krew z nosa czy ma inne krwotoki, to dobrze jest też brać rutynę. A ta jest np. w tabletkach Rutinacea lub Rutinoscorbin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkałem się też z eksperymentalną praktyką przedawkowania kwasu askorbinowego (Witamina C) w depresji. Ponoć podnosi nastrój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spotkałem się też z eksperymentalną praktyką przedawkowania kwasu askorbinowego (Witamina C) w depresji. Ponoć podnosi nastrój.

 

a jaka to była dawka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja coś czuję, że Mad ironizuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja coś czuję, że Mad ironizuje...

 

bardzo możliwe. :D;) ale wolę się upewnić na wszelki wypadek, bo wit. C znalazła już tyle zastosowań, że może i na depresję pomaga. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ironizuje. Na 100% gdzieś o tym czytałem. Na szybko znalazłem to:

 

http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/witaminaC.htm

http://dolinabiotechnologiczna.pl/polecamy/witamina-c-jak-cud/

 

Teoretycznie nie jest możliwe przedawkowanie witaminy C, bo jak dotychczas nie stwierdzono naukowo hiperwitaminozy po witaminie C. Jednak nadmiar może prowadzić do krystalizacji szczawianów i moczanów w nerkach, i tym samym kamicy nerkowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mad, dzięki za ciekawe linki! :uklon: bardzo mnie zainteresowało zastosowanie wit. C w leczeniu autyzmu, gdyż ja mam wiele objawów dzieci autystycznych i częściowo jestem leczona jak one.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem, nie będzie to większa katorga dla organizmu niż SSRI?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadmiar witaminy C nie jest nigdzie magazynowany, ale wydalany z moczem. Więc to raczej nie będzie żadna katorga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I witaminą C jest unikalną witaminą, gdyż w nadmiarze nie powoduje hiperwitaminozy, czyli "zespołu objawów chorobowych wywołanego nadmiarem witamin w organizmie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nadmiar witaminy C nie jest nigdzie magazynowany, ale wydalany z moczem. Więc to raczej nie będzie żadna katorga.

 

Wysokie dawki witaminy C mogą wywołać wielomocz gdy dojdzie do nadmiaru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodziło mi o wit C tylko o aspirynę.

W sumie może by to miało sens, ponieważ rozrzedzenie krwi = lepszy transport.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do aspiryny to nie wiem. Wiem natomiast, że w w niewielkich dawkach kwas acetylosalicylowy (aspiryna) + efedryna + kofeina to znakomity środek na odchudzanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem przeziębiona i biorę polopirynę. Rzeczywiście czuć różnicę. Ale numer :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałby duuużo zeżreć. To nie może być przypadek. To aspiryna! Tylko, że pewnie nie ta oryginalna jak Effectin ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Placebo ;)

Dopiero jak trafiłam na ten wątek skojarzyłam fakty. Od 2 dni zastanawiam się od czego mi się poprawiło.. na myśl przychodzi mi tylko polopiryna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, po prostu Twój organizm się cieszy, że zdrowieje. :mrgreen:

 

Spooky, wcale nie dużo. Mi wystarczyły trzy tabletki Gripex Max i byłam wyjątkowo naenergetyzowana. Nastrój też się poprawił ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to być i po gripexie, chociaż zacząłem go stosować ze 3 dni wcześniej niż polopirynę a poprawę miałem właśnie jak zastosowałem polopirynę. Wczoraj wieczorem miałem totalny zjazd z siłą i motywacją. Wogóle czuję się trochę pływająco, dzisiaj nastrój dalej trochę lepszy ale już mniej, zaczynam czuć wewnętrznie niepokój, jakieś takie rozstrojenie.

Pozostaje czekać na koniec choroby i wtedy dopiero sprawdzić czy leki przeciwzapalne cokolwiek pomagają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chodziło mi o wit C tylko o aspirynę.

W sumie może by to miało sens, ponieważ rozrzedzenie krwi = lepszy transport.

 

właśnie o tym samym pomyślałam. może to mieć jakiś związek z lepkością krwi oraz rozszerzaniem naczyń krwionośnych, w konsekwencji lepszym transportem tlenu i w ogóle lepszym funkcjonowaniem organizmu.

 

-- 12 sty 2012, 13:03 --

 

aspiryna, polopiryna chyba niestety "obżera" żołądek.

ale zdecydowanie ma wpływ na rozszerzanie naczyń i rozrzedzenie krwi, moja ciocia na przykład w młodości cierpiała na silne migreny, a w związku z tym ciągłe złe samopoczucie. więc często łykała polopirynę, która jej pomagała i czuła się wtedy ogólnie dużo lepiej, dzięki temu mogła funkcjonować. niestety, jest to pomoc doraźna.

a może by tak w takim razie brać coś bardziej naturalnego co również wpływa na rozrzedzenie krwi, usprawnia jej przepływ i rozszerza naczynia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do aspiryny to nie wiem. Wiem natomiast, że w w niewielkich dawkach kwas acetylosalicylowy (aspiryna) + efedryna + kofeina to znakomity środek na odchudzanie.

O ile nic nie pomieszałam to kiedyś brałam właśnie na odchudzanie tabletki na kaszel (nazwy nie pamiętam) z efedryną. Gdzie jeszcze ona występuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×