Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
student91

Czerwienie się

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, nie wiem czy w dobrym podtemacie umieszczam swoj wątek, ale ten wydał mi się najodpowiedniejszy. Mój problem polega na czerwienieniu się. W normalnych sytuacjach moja skóa jest normalnego koloru. Jednak są sytuacje że nagle robi mi się gorąco czuję że lekko poce się na czole i robie się czerwony. W rozmowie ze znajomymi zdarza się to bardzo rzadko, muszę się naprawdę zawstydzić, ale czasem po prostu robi mi się ciepło i czerwienie się. Najgorzej jest przy odpowiedziach ustnych lub egzaminach. Ale to też nie zawsze. Na jednych zajęciach jest wszystko dobrze, ale są takie, że wystarczy, że prowadzący dezwie się do mnie a aj już czuję że robi mi się gorąco. Podejrzewam, że może to wynikać z tego, że boję się, że powiem cos zle i nagle wszyscy zaczna sie smiac. taka sytuacja jest nie do przyjecia.

Przepraszm, za troche chaotyczną wypowiedź ale ciężko mi pozbierać myśli... Czytałem troche na temat leczenia czerwienienia się i zauważyłem, że ludzie z tym problemem chwalą sobie terapie u psychologa. Stą dmoje pytanie czy może ktoś brał udział w takiej terapii, czy ktoś może mi coś podpwoeidzieć? Jestem teraz na II roki, 1,5 roku obrona pracy licencjackiej... chciałbym na niej wyglądac w miarę normalnie a nie jak burak siedzący przed prfesorami, cały czerwony i zestresowany.

Z góry dziękuję za pomoc.

 

P.S wiem, że tu są ludzie z większymi problemami, ale jednak czerwienienie się też jest dużym prblemem, powoduje że czlowiek traci wiare w siebie i naprawde jest z tym ciezko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś psychoterapia/psycholog pewnie pomoże w jakimś stopniu, ja bym jednak postawił na leki Paroksetyna+Propanolol lub jedno z dwóch. Ale te 2 leki są najlepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czy te leki sa na recepte? Czy są jakieś przeciwskazania?? Czy brałeś/aś te leki???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałem, są na receptę. Poczytaj o Seroxacie (co prawda nie ma tam wzmianki o czerwienieniu się, ale działa na to, jako jedyny lek przeciw depresyjno-lękowy). Propanolol to jest na obniżenie ciśnienia, spowolnienia pracy serca, przez co krew nie idzie na full "buraka".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym że paroksetyna to silnie przymulający psychotrop. Na egzamin nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie tego leczenia farmakologicznego trochę się obawiam... nie mam depresji, i mogę swobodnie wychodzić z domu i spotykać się z ludźmi... Boję się, że jak zaczne brać te leki będę jak zombie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paroksetyna to taka pigułka szczęścia. Po pewnym czasie już nie będziesz przymulony, a jak będziesz brał to można coś dołączyć co będzie pobudzać. Nawet kofeina by podziałała od biedy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że przejdę się do psychiatry ;) ale dzięki za odpowiedzi, jeśli jeszcze ktoś coś może powiedzieć na teamt terapi lub leczenia farmakologicznego to proszę pisać. !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z tym że paroksetyna to silnie przymulający psychotrop. Na egzamin nie polecam.

 

Opanuj się i nie siej nieprawdy. Paroksetyna to SRRI, czyli antydepresant, żaden psychotrop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki psychotropowe dzielą się m.in. na leki przeciwdepresyjne, które z kolei dzielą się m. in. na inhibitory wychwytu zwrotnego amin, które z kolei dzielą się m. in. na leki SSRI. Więc chyba się zgadza. Gwoli ścisłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tak samo bo nie boje sie isc do znajomych nie boje sie isc do sklepow , na zajecia do szkoly i ogolnie nie mam takich lekow jak tutaj ludzie na forum , ze boja sie tramwajem jechac mam tylko te zasrane czerwienienie sie lecz to mnie strasznie wykancza ale czy jest sens brac leki z tego powodu ? Wiadome chemia szkodzi i ma skutki uboczne wiec czy jest sens ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marku, widzę że masz dokłądnie ten sam problem co ja. Ja też trochę obawiam się tych lekarst, że mogą mnie za bardzo przymulić... dlatego wymyśliłem alternatywne rozwiązanie. Nie wiem jakie będą tego skutki, ale próbować trzeba! Po pierwsze zainwestuję w zioła wyciszające i uspokajające jakaś melisa i coś podobnego, wybiorę się w tym celu do sklepu zielarskiego. Do tego krem brązujący :P trudno! czasem trzeba sięgnąć po kosmetyki :P mam nadzieję, że jak twarz dostanie lekko brązowego odcieniu to nie będzie się ta czerwień tak odznaczała! Do tego polecam ci krem vitella ictamo (ichtamo) !! Jest naprawdę dobry, ale trzeba go używać jakiś czas no i na noc bo ma strasznie tłustą konsystencję i niemiły zapach, ale ludzie na forach go chwalą, wzmacnia naczynka, pogrubia skórę i pomaga też na pryszcze itp. Chcę jeszcze zinwstwoać w jakiś krem wyciszający i uspokajający skórę, znalazłem jeden w internecie, niestety kosztuje 85zł... (vitella 25zł w każdej aptece na zamówinie)

Do tego myślę, że trzeba podwyższyć samoocenę... ale tego raczej sam nie osiągnę. Dlatego w czasie wakacji albo po Nowym Roku wybiorę się dojakiejś poradni psychologicznej. Kurcze bardzo bym chciał zapanować nad tym, bo na dłuższą metę może się to tylko pogorszyć aż w końcu i my będziemy bać się wejść do sklepu lub przychodni. Trzymam za ciebie kciuki! Jak będziesz mieć sam jakieś pomysły lub zauważysz jakąś poprawę to napisz!

POZDRAWIAM!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radze udanie się do psychologa lub trenera.

Ja miałem podobnie- Po prostu musisz się przełamać w kontaktach z ludźmi.

Dobry specjalista pomoże Ci w tym i pokaże jak można osiągnąć wyższą samoocenę i pewność siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co wyszedles z tego ? Dla mnie Twoja recenzja jest bardzo wazna bo jesli wyszedles z tego to bedzie to wielka motywacja.

 

Napisales " musisz sie przelamac w kontaktach z ludzmi "

 

Tylko ja nie mam lekow przed rozmowa z nimi ani spotkaniem. Ja lubie z nimi rozmawiac i sam zaczynam tematy sam zaczynam gadac po czym sam sie udupiam bo burak wystepuje wiec lekow nie mam. Najgorszym moim lekiem jest ta czerwonosc twarzy i okropne pieczenie. Wiesz jakby ta twarz czerwona byla i nie odczuwalbym tego to jeszcze jakos bym to zniosl ale do czerwonosci dochodza koszmare pieczenia twarzy i wypieki czerwone i to mnie wykancza powoli , gdyz to nie pozwala normalnie fukcjonowac. Najgorsze u mnie jest to , ze mam ogromna ochote kontaktu z ludzmi - gdybym wyzbyl sie tych czerwonosci to wygadalbym sie za wszystkie czasy ...sam bym az pchal sie do ludzi gdyz nie jestem typem samotnika. Mi przeszkadza tylko te czerwienienie sie. Bo gdy czuje te wypieki na twarzy ktore mnie parza i ktos sie na mnie patrzy to czuje , ze on to widzi i od razu buraka lapie dodatkowo. I nie mylcie mnie z fobikiem bo ja nie boje sie wyjsc z domu , do szkoly do autobusu. Mnie tylko drazni te czerwienienie sie ktore mi zycie niszczy. W pracy nie moge przez to skrzydel rozwinac i szef mnie chce wyrzucic :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli przeszkadzają Ci objawy somatyczne, masz pomysł może skąd one się wzięły? Nie chcesz chemii, wybierz terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pamietam kiedy dokladnie to sie zaczelo ale najgorzej w pracy jest wlasnie. Tylko dziwne , ze na poczatku w ogole czerwonosci nie mialem a pracowalem wszedzie przy roznych czynnosciach nawet wymagajacych b.duzego opanowania - spokoju i dawalem rade nawet jak ktos mi sie na rece patrzal. Teraz to jakbym pomyslal ,ze mialbym robic dawne czynnosci to na 100% nie dalbym rady. To znaczy jakbym mial sam to wykonywac to tak ale nie w otoczeniu. Zauwazylem , ze u mnie najwiekszy stres + czerwonosci powoduje jedna osoba. Gdy ona ma wolne i o tym wiem ide do pracy z lepsza checia + objawow nie ma a gdy ta osoba jest juz sa. Ten facet sie troche ze mnie nasmiewa i kiedys zrobil mi w sumie przykrosc - moglem mu niezle wpie... bo ogolnie cwicze i dalbym sobie rade ale opanowalem sie i wlasnie od tamtego czasu czuje sie gorzej. W szkole moge siedziec wsrod 20 osob w srodku i tego gowna nie ma - wypiekow ani nic a w pracy od razu...tylko z rana wstane to juz czuje pieczenie twarzy...wyjde z pracy objawy cichna...wiec co ja mam zrobic...prosze Cie z calego serca o pomoc

 

 

 

PS : Czy kiedy kolwiek mam szanse byc czlowiekiem ktory sie nie czerwieni czy z tym gownem juz zawsze bede zyc ?? wiem , ze sa osoby co nigdy ale to nigdy sie nie czerwienia i im zazdroszcze : ( sam mam takiego kumpla co wszedzie moze przebywac i nigdy buraka nie strzelil.... a chemia to pomoze na takie cos ???jak to jest moje doswiadczenie z tym zerowe jest a moze pomoze zwykly dermatolog ?

 

-- 15 gru 2011, 19:19 --

 

Po nowym roku bede pierwszy raz u psychiatry czy dobrze wybralem ?? Jak opowiem mu o tym wszystkim i bedzie mi chcial leki przepisac to co zrobic ?? Cwicze na silowni i gram w pilke i nie chce by mi leki zycia zrujnowaly jeszcze bardziej...co robic...prosze z calego serca o pomoc : (

 

-- 18 gru 2011, 15:31 --

 

Odpowie ktoś jeszcze ?:)

 

-- 20 gru 2011, 17:26 --

 

juz nie mam sily z tym walczyc.....chyba rozwiazanie jest tylko jedno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×