Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
rav71

Utrata zainteresowań, słomiany zapał do wszystkiego.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Może nigdy szczególnie nie byłem super stały, jeśli chodzi o dążenie do wcześniej zamierzonych celów i objawy "słomianego zapału" już jako dziecko przejawiałem, to jednak w ostatnim czasie przybrały one wręcz postać chroniczną.

Potrafię wstać rano z głową pełną pomysłów, np chcę coś wyremontować w mieszkaniu, a jak już sie za to zabiorę , to po godzinie lub 2 wszelkie chęci ulatują. Tracę entuzjazm z wykonywanej pracy, a co za tym idzie, rowniez koncentracje na jej prawidłowym wykonaniu. Zaczynam się denerwowac, ze mi nie wychodzi, co jest jeszcze dodatkowym argumentem , aby porzucić podjęte działanie.

Dotyczy to na chwilę obecną wielu obszarów mojego życia. Również w szybkim tempie nudzi mi się praca zawodowa, robienie czegoś, co kiedyś uważałem za hobby, a także ludzie.Chyba najlepszym porównaniem, które może zobrazować moją przypadłość jest pojazd, któremu nagle zaczyna brakować paliwa. Z tym że u mnie to paliwo kończy sie zbyt szybko :(

Dotarło do mnie ostatnio, że jeśli się za to porządnie nie zabiorę, to mogę źle skończyć, ponieważ tak naprawde niczego nie doprowadzę do końca. Muszę dodać, ze czasami..choc bardzo sporadycznie, zdarza mi się jakis lepszy dzien, w którym potrafie włozyc całe swoje serce w wykonaną czynnośc i nie odczuwam tego dziwnego stanu..Lecz takich dni jest jak na lekarstwo.

Znacznie częściej dominują okresy zniechęcenia, obojętności, a jeśli pojawia się przebłysk zainteresowania czyms, lub powrotu do hobby sprzed lat, to trwa do kilku dni i nagle bach..przestaje mnie interesowac, nie wzbudza zadnych emocji.

Czasem myślę, ze mam jakieś zaburzenia osobowosci lub depresję. Chciałbym coś osiągnac w zyciu, a czuję, ze z takim nastawieniem jak obecnie nic nie zdziałam.

Zawsze myślałem, ze po prostu jestem leniem, ale teraz widzę, ze jednak to jest coś wiecej niz zwykłe lenistwo i co najgorsze, dopada mnie w sródku pracy, przez co niczego nie mogę do konca zrealizować.

 

Jeśli ktoś ma lub miał podobnie, będę wdzieczny za wszelkie wskazówki , jak sobie z tym radzić.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, mam to, tylko zdecydowanie dalej posunięte - mnie rzadko kiedy w ogóle bierze ochota/potrzeba/poczucie odpowiedzialności, żeby coś zacząć (m. in. dlatego, że też dziecięciem będąc miałam słomiany zapał i nauczyłam się, że i tak nie kończę niczego, co zaczęłam...). Nic mnie nie potrafi zafascynować, zainteresować, wciągnąć w żaden sposób (poza dobrym serialem - może dlatego, że to bardzo bierne "hobby") a miałam kiedyś naprawdę sporo ambicji... Mój samochód chyba całkiem się zepsuł :/

 

Toteż wskazówek żadnych dać Ci nie mogę. Poza jedną - to może być depresja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×