Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Czuję się beznadziejnie, a mam dzisiaj robotę i nie mogę odłożyć jej na potem, chyba poczekam aż syn przyjedzie z pracy on mi pomoże. Coś mi się wydaje że zacząłem przybierać na wadze po tych lekach czuję to po pasku w spodniach. Jak zgrubnę tak jak kiedyś co nie umiałem się schylić, to się załamię. W ogóle to już jestem załamany bo leki mi ciągle nie pomagają, mam pustkę w głowie, jestem rozdrażniony, notorycznie zapominam, na niczym nie potrafię się skupić, ciągłe zmęczenie, itd. Porostu jestem nie do życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu sobie pojęczę :( tak bym chciała, by ktoś mi pomógł (posprzątał, ugotował, zrobił zakupy), wtedy byłoby mi znacznie łatwiej skupić się na leczeniu bólu kręgosłupa, miałabym energię i chęci. A tak... Ciągle się zamartwiam, że nie ma co jeść a mieszkanie jest zasyfione coraz bardziej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tak miało to wyglądać. Nawet nie mogę planować. A jak jeszcze więcej stracę to.. mam głupie myśli, durne myśli że wystarczy jeden krok i koniec wszystkiego złego. Ale nigdy bym tego nie chciała tak naprawdę.

Szukam tylko wyjścia z tego ale nie ma wyjścia, tylko same przeszkody. Powoli tracę już nadzieję że mogłoby być lepiej.

Wmawiano mi że sprawy będą do naprawienia ale trzeba poczekać. Poczekałam i jest gorzej, okazuje się że nie ma też pomocy, tylko problemy, jeszcze więcej problemów, z którymi trzeba się zmierzyć, tym razem samodzielnie.

Brak mi sił psychicznych także. Na taka walkę trzeba mieć siły. Martwię się że pogodziłam się już z najgorszym. Psychicznie mnie to tak dobija że powoli tracę sens tego wszystkiego.

No i tak jakoś nie mogę się pozbierać. Wszyscy mają piękne plany, a ja nie wiem co ze mną będzie. Czemu nie mogę się pogodzić z tym, że nigdy nie będę miała tyle możliwości co reszta innych ludzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i tak jakoś nie mogę się pozbierać. Wszyscy mają piękne plany, a ja nie wiem co ze mną będzie. Czemu nie mogę się pogodzić z tym, że nigdy nie będę miała tyle możliwości co reszta innych ludzi?

Nie wszyscy mają piękne plany ja też nie mogę za dużo planować, wiszą nademną kredyty hipoteczne kredyty gotówkowe, karty kredytowe już lata temu jak pozaciągałem te długi. Oprócz hipotecznego to resztę wziąłem na zbyt błahe cele. Już od lat nie potrafię z tego wyjść, bo np. karty kredytowe spłacać, a jak coś potrzebuję to płacę tą kartą. Już żona musi mnie kontrolować bo wszystkie pożyczki brałem jak byłem w hipomanii, a i tak kilka miesięcy temu udało mi się wziąść rower na raty i tak koło się zamyka. Jestem już w sile wieku i nie wiem kiedy to pospłacam, hipoteczny mi się kończy gdy będę miał siedemdziesiąt lat, no takie mam problemy z ChADem .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlaczego, na Boga, dlaczego mi się wydawało, że wyjście do ginekologa ma szansę być w moim przypadku zwykłym wyjściem do ginekologa, a nie jakąś żenującą lokalną wersją monty pythona dla ubogich? :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio miałem poroniony sen (W sumie to normalny) Jakaś staruszka mnie głaskała po głowie, tak jakby za mgłą i coś mówiła, uśmiechała się. Nie słyszałem jej, nagle słyszę ,,czujesz jakie miękkie, głaskam cię bo główce Rafałku, miękkimi rękawiczkami, z mojej macicy'' kurwa od razu się obudziłem i głowę wąchałem czy mi rybą nie wali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kotek em, Matkę rano pytałem czy nie zawitał na mą głowę rybny.

Masturbow, No nie ma żartów, nie dość że życiowo jest ostro, to w snach, albo kogoś morduję, albo ciągnę przez pustynie do oddalonego bagażnika, albo jestem w wielkiej waginie i wchodzi w nią kutas... Same strach, zero ruchania, zero latania, same fazowe akcje pod górkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×