Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kamimi

Lęk nie pozwala zdać egzaminu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! mam 25 lat i jestem studentką. Cierpię na nerwicę i zaburzenia nastroju. Przyjmuję leki od prawie 2 lat (najpierw parogen, a teraz venlafaksyna) i jest dużo, dużo lepiej, objawy nerwicy zdarzają się dużo dużo rzadziej.

Ostatnio jednak znowu nie panuje nad moimi emocjami, przez co nie mogę skończyć studiów. Podczas egzaminu ustnego u bardzo wymagającej i niekoniecznie prostudenckiej Pani Profesor, nie jestem w stanie przekazac swojej wiedzy. Przy tym podejściu nerwy już puściły...popłakałąm się, cała się trzęsłam (było to już po wpisaniu kolejnej dwójki do mojego ideksu), za co dostałam dodatkową reprymendę, a cały egzamin zakończył się zapisaniem sobie mnie. Problemem nie jest moja wiedza tylko stres. Powtarzam już przez nią rok (jak wiele innych osób) a teraz znowu taka sytuacja...w tej chwili jestem w tak złym stanie psychicznym, że kiedy słysze tylko jej nazwisko płacze....25 letnia kobieta płacze słysząc o egzaminie ustnym! wiem że to śmieszne.... do tego non stop mdłości i powrót wcześniejszych objawów...nie radze sobie....to śmieszne ale kompletnie sobie nie radze :( czekam na warunkowy egzamin (znowu), ucze się (znowu), ale ja nie wiem jak ja przed nią usiąde...chyba zaczne płakać zanim zaczne odpowiadać... przez 5 lat studiów jeszcze tak stres egzaminacyjny mnie nie zniszczył.

Proszę o pomoc! Jak zapanować nad tym??? Powinnam już skończyć studia, a nie mogę przebrnąć przez ten stres... Jak się opanować????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kamimi, Jeśli nie radzisz sobie ze stresem to rodziłabym umówić się na sesje terapeutyczne.

To powinno względnie pomóc.

Nie wiem z jakich powodów masz tak niską tolerancję na stress. Powodów może być tysiące. Nie będę zgadywała. To temat do przepracowania na terapii. Na pewno Twój lęk jest nieświadomy.

Proponuję zapisać się do Poradni Zdrowia Psychicznego do psychiatry i poprosić o skierowanie na psychoterapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w poradni zdrowia psychicznego, niestety czas oczekiwania do pani terapeutki jest dość długi (miesiąc), a egzamin za pasem...

Zawsze byłam osobą nadwrażliwą, ale teraz ewidentnie staneło to na mojej drodzę do skończenia studiów... Wszystkie obiawy wracają i czuje non stop lęk i mdłości...nie wiem jak zdam ten egzamin....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kamimi, ale w końcu się doczekasz, przyjdzie kolej na Ciebie.

Myślę, że terapia w Twoim przypadku będzie jak najbardziej wskazana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam taki sam problem. Z tą jednak różnicą, że nie mam konkretnego przedmiotu, z którego boję się egzaminu. Boję się każdego egzaminu. Boję się, że mnie wyśmieją, będą krzyczeć, powiedzą, że się do niczego nie nadaję i nic nie umiem i jestem głupia. Tak samo nie mogę sobie poradzić, ciężko mi bardzo, bo każda porażka utwierdza mnie w przekonaniu, że właściwie to jestem nikim.

Jutro egzamin. :cry::zonk::hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak poszło?

 

Trzeba było zawczasu umówić się do psychiatry, powiedzieć jaka jest sytuacja i wziąć od niego benzodiazepiny. One się sprawdzają właśnie w takich sytuacjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zdałam :yeah: . Ale jeszcze trochę przede mną, mam nadzieję, że też będzie do przodu. Prawdopodobnie w czwartek kolejny egzamin, ale muszę jutro się tego dowiedzieć. Myślę o tym, żeby pójść na psychoterapię, bo przed każdym egzaminem wpadam w panikę, jeśli będę mieć ten kolejny w czwartek to jutro znowu będę histeryzować. A chcę skończyć te studia, bo ileż można? :hide: Powtarzam rok, w sumie to jeszcze nie jest tak strasznie dużo, ale nie można przedłużać studiowania w nieskończoność. Wisi nade mną wizja starania się o wznawianie studiów. Wiem, że są ludzie, którzy studiują naprawdę długo, ale trzeba wziąć się za siebie i iść do przodu. Do psychiatry z pewnością się umówię. A teraz mam propranolol i jak w ulotce jest napisane na taki stres właśnie jest przeznaczony. Problem w tym, że nie pomaga mi za bardzo. Serce nie wali bardzo mocno, tylko dosyć mocno i reszta objawów nie ustępuje. Może za mała dawka?

kamimi, kiedy masz termin tego egzaminu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×