Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pablo85

Zakochany samotnik

Rekomendowane odpowiedzi

Mam dosc duży problem. Zakochałem się w osobie, która odwzajemnia moje uczucia. Jest to osoba znacznie dojrzalsza i bardziej ułożona ode mnie. Chodzi o to, że mam ze sobą problemy natury schizoidalnej. Chcę byc w związku, ale boję się uzależnienia od drugiej osoby. Poza tym to mój pierwszy związek.

Moje pytanie brzmi: czy pomimo moich problemów, powinienem zamieszkac z tą osobą, która nalega? Mówi, że razem przezwyciężymy moje problemy. Zastanawiam się czy już z tą osobą zamieszkac czy dac sobie czas i pójsc do psychologa po pomoc. Problem jest też taki, że dzieli nas odległosc 2000km.

Z góry dziękuję Wam za każdą radę i opinię.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I uzależnisz swoją decyzję od tego co powiemy na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie uzależniam. Chcę tylko usłyszec jakie zdanie mają ludzie, którzy byc może lepiej znają się na takich sprawach niż ja. Choc ostatecznie sam podejmę decyzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak nie sprobujesz to nie bedziesz wiedział..jednak czasem warto podjac ryzyko

Oczywiscie ciezko funkcjonowac z taka choroba ,ale myśle ,ze mimo wszystko trzeba starac sie zyc normalnie i nie zakladac od razu tego co najgorsze.

Kazdy zwiazek niesie ryzyko zranienia i uzalenienia.

a mysle ,ze dla kazdego czlowieka najgorsza jest samotnosc.Ale wiadomo,ze Ty najlepiej znasz siebie,swoje uczucia ,swoja chorobe i najlepiej zdecydujesz ..

nie sugeruj sie lękiem ,( tym czego chcesz w danej chwili) pomysl o swoich prawdziwych marzeniach i o przyszlosci .I pomysl co mozesz zyskac ew.stracic..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest też taka opcja, że przez najbliższych 9 miesięcy będziemy osobno. Oczywiście będą odwiedziny w międzyczasie, tylko nie chcę, aby przez to ucierpiała nasza relacja. Albo zostaję te kilka miesięcy w kraju i porządkuję się wewnętrznie, albo lecę do ukochanej osoby z moimi lękami i tam próbuję dojsc do ładu ze sobą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mogę napisać tylko tyle do psychologa idź cokolwiek postanowisz zrobić teraz z życiem swym.Warto mieć właściwy osąd chwili,gdy się podejmuje ważne życiowe decyzje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie licz, że związek Cię uleczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale to były tylko dwa tygodnie. Było dobrze, choc miałem w sobie dużo lęku (ja wtedy jeszcze się nie zaangażowałem).

Teraz czuję, że lęk jest, ale mniejszy. I nie wiem czy wystawiac ukochaną osobę na moje lęki czy najpierw wyleczyc się z nich i dopiero potem z nią zamieszkac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pablo85, Ja poszłabym na żywioł. Nie czekała na ustanie lęków. Doprowadziłabym do konfrontacji z nimi.

No, ale ja to ja :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×