Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olo150892

Kłopoty z myślami, nieuzasadniony lęk i stres z byle powodu

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie moi drodzy. Mam 19 lat. W moim życiu układa się wszystko tak jak trzeba. Mam cudowną dziewczynę i rodziców, zdałem maturę, dostałem się na wymarzone studia. Czyli ogólnie nie mam powodów do zmartwień. Ale od jakiegoś czasu mam mały problem z sobą i liczę na jakieś rady i pomoc. Otóż mam w sobie jakiś taki nieuzasadniony lęk i stresuje się bez większego powodu. Mam dosyć niską samoocenę i gdy np się pomylę i zrobię coś nie tak to rozpamiętuję bez końca i niesamowicie się stresuję. Często myślę o tym jak mogą mnie postrzegać inni i to doprowadza mnie do obłędu. Np gdy stoję w kolejce do kasy w supermarkecie i szukam długo pieniędzy żeby zapłacić za zakupy to wydaję mi się że denerwuję tym ludzi stojących za mną w kolejce. To jednak jeszcze nic. Od jakiegoś tygodnia dręczy mnie nieuzasadniony lęk i nie umiem sobie radzić z własnymi myślami, próbuje za każdym razem jakoś to w sobie uspokoić jednak do końca mi to nie wychodzi. Czuję wiecznie napięcie którego nie mogę rozładować i mam głupie myśli. Boję się że przez to zrobię krzywdę komuś kogo kocham. Wszystko to zatacza błędne koło, ponieważ mam w sobie ten nieuzasadniony lęk do tego jeszcze dochodzi fakt że martwię tym chociażby moją dziewczynę i przez to się stresuję, strach że przez takie coś zrujnuję wszystko do czego doszedłem oraz strach przed tym, że naprawdę się psychicznie rozchoruje i będą mnie musieli zamknąć w psychiatryku. Z głupimi myślami już wcześniej miałem problem, ale umiałem je szybko tłumić, jednak teraz to mnie przerasta. Głupie myśli najczęściej we mnie potęgują drastyczne filmy, zdjęcia itd. To co mam od tygodnia strasznie utrudnia i zatruwa mi życie. Powoduje, że nie umiem się zrelaksować, że nic mi nie sprawia przyjemności.Oprócz tego mam nerwicę żołądka, nie chce mi się jeść i czasem ciężko mi się oddycha. Ulgi doznaje tylko wtedy jak się wypłaczę albo jak zapalę papierosa. Jednak po papierosie ta ulga jest chwilowa i wszystko wraca ze zdwojoną siłą. Narazie postanowiłem odmówić sobie rzeczy silnie uzależniających takich jak papierosy i alkohol. Bardzo bym Was prosił o jakąś pomoc. Za wszelkie rady z góry dziękuję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ooo Panie Kolego!

Trzeba się wziąć za siebie - wiem, nie ma nic bardziej wk****ącego, gdy ktoś tak mówi ;) Bo dokładnie tak samo reagowałem na te słowa :)

 

Nerwica/Fobia społeczna + nerwica natręctw (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_obsesyjno-kompulsyjne) (chęć zrobienia komuś bądź sobie krzywdy - bardzo często np. widząc nóż wyobrażamy sobie, że dźgniemy kogoś bardzo nam bliskiego, który stoi obok, problemy przy wspólnym jedzeniu obiadu, itd.).

 

Idź do psychiatry, bo szkoda Twego zdrowia. To samo przechodziłem... są po prostu granice tego obłędu. Jeśli nic z tym nie zrobisz, przestaniesz spać, zaczniesz chudnąć, bo nerwy Cię dosłownie zjedzą...

 

Oprócz tych obsesji strasznie męczący jest niestety brak możliwości odczuwania przyjemności i relaksu. Alkohol pomaga chwilowo, bo tłumi ten syf, ale później jest jeszcze gorzej. Nie polecam.

 

A u psychiatry dostaniesz leki, po których to wszystko się skończy, ale będziesz musiał się w tym czasie wziąć za siebie - polecam psychoterapię i walkę z tym co wytwarza te sytuacje, małymi kroczkami wystawiaj się na nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

olo150892,

Ja tez mam podobny problem.Musisz sie zglosic do lekarza on Ci pomoze.Terapia i leki i dasz rade;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej :) czytając Twój post na tym forum, miałam wrażenie, że ktoś podał się za mnie! Mam DOKŁADNIE to samo, tylko przed 3 miesiącami miałam napady lęku (z tym już wygrałam). Różnicą może być to, że jestem dziewczyną. Mam chłopaka, którego nie chcę krzywdzić swoimi zachowaniami...Też mam 19 lat i też zdałam właśnie maturę, tak samo jak Ty dostałam się na wymarzone studia, też oglądając drastyczne sceny (lub nawet wiadomości o głupim Nergalu i aferach religijnych) mam te głupie myśli...Może moglibyśmy sobie pomóc, chociaż przez Internet? :) Opisywać swoje uczucia, postępy, itp. Mnie wszystko przechodzi, jak porządnie się wypłaczę (Tobie też, z tego co napisałeś). Jeżeli opowiem wszystko mojemu chłopakowi, na cały dzień mam spokój. Jednak nie chcę cały czas męczyć go moimi wyżaleniami się, mam wrażenie, że martwi się już gorzej ode mnie...Znalazłeś może jakiś sposób na opanowanie tych po...nych za przeproszeniem myśli? Pozdrawiam i liczę na odpowiedź :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Ja przeżywam to samo. Od ośmiu lat, z przerwami. Zaczęło się od srtesu związanego z jedną osobą i potem nagle urodziła się myśl, że mogłabym zrobić jej krzywdę. Oczywiście ta myśl nie pojawiła się świadomie, dlatego cały czas z nią walczę, bo cały czas jestem z tą osobą.

Może napiszę o swoich przemyśleniach po tych ośmiu latach. Przede wszystkim nie pomagało mi zupełnie kiedy chciałam tę myśl wyrzucić ze swojej świadomości. Nauczyłam się ją dopuszczać do siebie i wtedy stała się mniej groźna. Nie widziałam też samego czynu, bardziej myślałam o konsekwencjach i o tym jak mogłabym być odebrana, gdybym zrobiła to co ta myśl obrazuje. Dziś wiem, że to strach przed tym, co pomyślą sobie o mnie inni, gdy coś zrobię, doprowadziła mnie do tego stanu.

Najtrudniejsze było dla mnie poczucie, jakbym cały czas siedziała na jakiejś bombie, która za chwilę wybuchnie i tak naprawdę takie poczucie, że ten los i to zdarzenie musi być niedwracalne. Skoro już tak pomyślałam, na pewno tak się stanie. Nic bardziej mylnego. To nie musi się wydarzyć, tylko musimy w to uwierzyć. To wszystko odbywa się w naszych umysłach, nie dotyczy czynów.

Zrozumienie odwracalności tego, co wydawało mi się nieuniknione, dało mi chyba największą ulgę, dlatego Wam o tym piszę.

Trzymajcie się dzielnie, wiem jak Wam ciężko, codziennie mniej lub bardziej to przeżywam, dlatego Wam i sobie życzę powodzenia i wiary, że jeszcze przed nami wspaniałe chwile.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TEŻ TO PRZERABIAŁEM...PSYCHIATRA TAK JAK KTOS TAM RADZIŁ I PSYCHOTERAPIA,TO PIERWSZY KROK.NA LĘKI,STRES,NERWICĘ POMAGA KĄPIEL W GORĄCEJ WODZIE,DŁUGO!TO NA MNIE DZIALALO DOBRZE...DOBRY LEK CI POMOŻE,TRZEBA TROCHE POTESTOWAĆ ZANIM WPADNIE WŁAŚCIWY I DOBRZE PODZIAŁA.JA JUZ NIE MAM TYCH DOLEGLIWOŚC I ZEBY NIE PRZEDŁUŻAĆ TO POWIEM TYLKO TYLE ŻE DŁUGI SEN W MOIM PRZYPADKU NIE JEST DOBRY.W SZPITALU SIE OKAZAŁO ZE JAK ŚPIĘ OKOŁO 3 GODZ TO NIE MAM DEPRESJI I LĘKOW,WOGÓLE! JAK ŚPIĘ 7-8 GODZIN TO MAM TO CO TY I JESZCZE WIĘCEJ... NIE WIEM CZY TO PODZIAŁA NA KAŻDEGO,NA MNIE DZIAŁA... BĘDĘ U PSYCHIATRY WE WTOREK TO POWIEM O TYM.TYLKO JA SIE NIE WYBUDZAM W NOCY WYLICZAJĄC SOBIE TRZY GODZ,JA TYLE ŚPIE I POTEM JUŻ NIE USNĘ.TO TAK PO TYGODNIU U MNIE BYŁO WIDAĆ POPRAWĘ.DO TAKIEGO SPANIA JUŻ SIE PRZYZWYCZAIŁEM,NA POCZĄTKU BYŁO TRUDNO,TERAZ JUŻ JEST DOBRZE...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

olo150892

 

Jesteś młodym człowiekiem a zmagasz się z bardzo poważną dolegliwością, jaką jest nerwica lękowa. Im szybciej poddasz się leczeniu u specjalisty, tym większe szanse na osiągnięcie szczęścia i wyleczenia.

Osobiście przeżywam to, co ty, ale mam prawie 2 x tyle latek. Niemniej nerwica lękowa ma u mnie podłoże podobne do twojego. Też stresują mnie błahostki. Też kreuję od razu czarne scenariusze. Nie potrafię się relaksować. Jeszcze 5 lat temu byłem tzw. duszą towarzystwa. Obecnie chyba się bym tak nie nazwał, chociaż wychodzę z domu, spotykam ludzi. Mnie bardziej zadręcza niepokój o swój stan zdrowia, bo doszukuję się chorób somatycznych u siebie. Wczoraj miałem tak silny atak, że się cały trząsłem, dreszcze, zimno, poty... Myślałem, że wykituję. Dziś trochę lepiej, ale bolą mnie ramiona, głowa, serce bije szybciej... W piątek dopiero wizytya u psychiatry. Czas powrócić do leków :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz, ja tak miałem po chorobie nowotworowej...To jest nerwica lękowa połączona z nerwicą somatyczną.Wszystko mnie już bolało!za każdym razem myślałem że to rak i miałem takie lęki że mi coś w głowie ściskało,ciężko to opisać,już tego nie mam...boję się nadal ale to już nie są lęki.Tu tylko leki pomogą ale właściwe,niektóre wzmocnią lęki a w ulotce o tym nic nie będzie i lekarz tego też nie przewidzi... Ja chodziłem do różnych psychiatrów aż trafiłem do szpitala i tam mi pomogli...Jestem jak nowy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KRZYSIEKM77

Generalnie post był do olo150892...

Chorowałeś na nowotwór? Na pewno pocieszysz tą informacją wielu z nas :(

Jestem po wizycie u psychiatry. Wróciła nerwica lękowa o podłożu wegetatywnym. Leki i terapia na nowo :why: Ale lepsze to, niż problemy onkologiczne. Mam nadzieję, że nic mi faktycznie nie jest. Na basenie jeszcze daję radę 1000m przepłynąć kraulem poniżej 25 minut.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 25 lat. Od jakiegos czasu mam bez powodu napady złosci,denerwuje sie choc tak naprawde nie mam powodu. Nic sie nie stało,a chodze zdenerwowana. najbardziej obrywa sie mojej przyjaciólce. Pyta mnie sie co mi jest i czemu taka jestem a ja nic nie odpowiadam. przez to sie kłócimy. Boje sie,ze kiedys bedzie miała tego dosyc i sie odetnie. Czy to jest nerwica? Czy spowodowane jest stresem? Najgorsze jest tez to,ze nie mam motywacji wszystko mi jedno i nie mam siły do życia. Najchetniej bym spała i nic nie robiła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,też mam problem z lękiem nieuzasadnionym.

Podam wam link do konferencji Jezuitów na temat lęku.

https://www.google.pl/search?q=leki+ktore+paralirzuja&oq=leki+ktore+paralirzuja&aqs=chrome..69i57j0.11492j0j4&client=tablet-android-lenovo&sourceid=chrome-mobile&espv=1&ie=UTF-8

 

Niedługo wybieram się po leki.Zapytam się też o psychoterapię.

 

Dbajcie o siebie.

Pozdrawiam ciepło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×