Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
czarnulka66649

Jak radzic sobie z lękami?

Rekomendowane odpowiedzi

http://www.nomorepanic.co.uk/articles/panicattack/

 

-- 01 sie 2011, 14:32 --

 

tłumacz internetowy przetłumaczy stronke.kOchani jak wy sobie radzicie z lękami i panika o czym wtedy probujecie myslec co robicie by mysli odeszly prosze napiszcie strasznie mi ciezko jutro jade do psychiatry pierwszy raz moze cos troszke choc pomoze...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychiatra nie ma czarodziejskiej różdżki za dotknięciem której wszystko się zmieni (a szkoda).. pomaga za to psychoterapia, na którą psychiatra Cię skieruje + ewentualnie sprezentuje jakiś lek jeśli stwierdzi, że Twoje ataki blokują Tobie życie a Ty sama nie poradzisz sobie z nimi.

 

Jak ja sobie radzę? Pozwalam sobie na strach.. jestem tylko człowiekiem i mam prawo się czegoś bać.. Zdecydowanie zmniejsza w moim przypadku siłę ataku.. Poza tym staram się zawsze odnaleźć podstawę, czyli przyczynę wywołania danego ataku.. Daje mi ona coraz większą wiedzę w kwestii swoich ataków, a także pomaga zrozumieć zasadę ich działania..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie ma złotego środka i pewnie każdy ma jakis sposób na te lęki są różne matody z ktorymi psychoterapeuta cie zapozna....a teraz zrob cos co lubisz...odciagnij mysli od ponurych spraw,postaraj sie czyms zajac tak bys zapomnial choc na chwile o jutrze przeciez go nie ma...jak mozesz bac sie czegos co nie istnieje :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A czy wogóle istnieje szansa na całkowite wyzdrowienie????

Oczywiście.. tylko chcieć trzeba Monia.. chcieć, zaprzeć się i działać..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

walka u mnie jest....do momentu jakiegos ataku i wszystko zaczyna sie od poczatku:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że najlepszym sposobem jest próbowanie przerwać mechanizm błędnego koła:

Nerwicowe „błędne koło” łączy wyżej wymienione objawy. Polega na tym, że lęk (naturalna emocja), u chorych na zaburzenia nerwicowe napędza objawy wegetatywne, a te napędzają z kolei lęk, który nasila się i jeszcze bardziej wzmacnia objawy wegetatywne, które nasilone jeszcze mocniej napędzają i nasilają lęk… i tak w kółko.

 

Jest to trudne i mnie też nie do końca udało się to jeszcze przezwyciężyć. Jedyne co teraz robię to ignoruję ten lęk i myśli oraz odczucia, które się przy nim pojawiają. Nie analizuję tego, nie staram się nakręcać bardziej, że to mam, bo wiem, że to tylko lęk -coś irracjonalnego i przesadzonego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×