Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jaga383

wakacje-radosc czy stres?

Rekomendowane odpowiedzi

witam!!!!a co wy na to?Są wakacje słonce itd a ja zamiast sie z tego cieszyc załamuje rece jak widze rano słonce za oknem,a to dlatego,ze jak jest słońce to trzeba z dzieckiem isc na plaże albo zapewnic mu inne atrakcje zwlaszcza ,ze się tego domaga(ma 9 lat) a ja sobie wkręcam ,ze jestem zmęczona nie mam siły nie chce mi się poprostu,do tego boję się sama nie wiem czego,że zle sie poczuje na tej plaży (mieszkam nad morzem).Walcze wiec ze sobą zmuszam sie ide potem jest fajnie,ja uwielbiam sie opalac,tylko cos mnie hamuje przed wyjsciem i musze sie zmuszac bo ciagle sie boje,to koszmar,ta ciagła walka ze soba b mnie meczy,to samo jest jezeli chodzi o wyjazdy chce jechac a boje sie i tak w kółko,doszło do tego ,ze jak ma wrocic mój mąż(pracuje za granicą) mam to samo boje sie jego powrotu zamiast cieszyc a to dlatego,ze zmienia się moj rytm życia,jest zaburzony świat w ktorym tkwie,nabiera tępa ,ja chce temu podołac więc udaje ze jest ok zeby maż nie zauważył ze cos nie tak i nie pomyślał ze sie nie ciesze ze on jest w domu,ja sie ciesze ale ten ciagły lęk mnie rozwala i nie pozwala zyc pełnia życia ,to raczej wegetacja i ciagłe pokonywanie siebie nie,wiem jak powinnam robic czy walczyc ze soba czy moze poddac sie i jezeli czegos sie boje to tego nie robic i juz ? Tylko,ze nie zyje sama mam rodzinę i nie moge myslec tylko o sobie poradzcie prosze!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również jestem teraz nad morzem, ale w ramach wyjazdu bo mieszkam w Łodzi.

Po pierwsze - nie ukrywaj przed rodziną swoich problemów, to tylko Cię pogrąży. Mów otwarcie o tym co czujesz, przecież Twój mąż to zrozumie i zapewne będzie próbował Ci jakoś pomóc ;) Czy byłaś już u jakiegoś terapeuty? Warto z kimś porozmawiać, a nie zatapiać się we własnych (abstrakcyjnych zresztą ;) ) myślach.

Wiedz jedno - z Tobą jest wszystko okay, jesteś normalną kobietą, to tylko Twoje myśli wprowadzają Cię w przekonanie, że coś jest z Tobą nie tak.

Dokonuj analizy swojej sytuacji, jeśli zaczniesz się czegoś bać, podejdź do tego straszaka i oceń jego "straszność" ;) Np. Twój mąż wraca do domu, osoba, którą kochasz i zapewne tęsknisz, tak? Pomyśl dokładnie, jaką szkodę wyrządza Ci jego powrót, zestaw sobie wszelkie plusy i minusy by zobaczyć jak ten "straszak" jest niestraszny ;) Grunt to uświadomienie sobie czy problem tak naprawdę jest problemem czy może fikuśnym stworem naszej wyobraźni ;) Miłych i pogodnych wakacji życzę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaga 383 doskonale cie rozumiem,mam tak samo.wakacje dla mnie to stres bo trzeba z rodzina wyjechac czyli opuscic BEZPIECZNY dom.mamy jechac nad morze a ja zamiast sie cieszyc czuje lęk...plaza,tłumy ludzi,nieznane miejsce,daleko od domu to wszystko mnie przeraza..a tak bardzo chciałabym sie cieszyc jak zdrowi ludzie :(

 

-- Śr lip 13, 2011 8:12 pm --

 

mam teraz tak samo jak Ty-chce jechac a boje sie.mnie tez ta ciagla walka ze soba strasznie meczy...a dzieci mamy w podobnym wieku(8l) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heja dzieki za wsparcie widze ,ze nie ja jedna tak mam ,jeżeli chodzi o terapie to nie chodze na zadna,biore paxtin,jakos nie wyobrazam sobie wywnetrzania sie przed kims i analizowaniu mojego zycia.Pewnie nie byłabym szczera wiec to bez sensu ,bardziej pomaga mi jak popisze sobie tutaj z kims.Najgorsze jest to,ze wieczorem jest wszystko fajnie snuje plany na dzien nastepny itd a tu rano klops,nic mi sie nie chce i wszystkiego sie boje,doszło do tego ,ze nie umawiam sie nigdy do przodu,zeby sie nie stresowac ze cos nade mna wisi,jak rano sie ogarne wtedy dopiero zaczynam działac, jak ktos mnie pyta jakie mam plany na jutro to az dostaje dreszczy,czy ktos z was tez tak ma?

 

 

 

 

 

 

 

:zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×