Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Kestrel, to Dante Gabriel Rossetti :P uwielbiam tego artystę, choć był trochę dziwny - pochował swoją ukochaną razem ze swoimi dziełami, a następnie ekshumował zwłoki, żeby je odzyskać, poza tym męczyła go depresja i mania, wszystko spowodowane śmiercią jego żony i muzy, która popełniła samobójstwo

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, zadziwiające jak wielu artystów miało problem z psychiką :lol:

 

-- 25 maja 2013, 13:09 --

 

poem, może to jakieś zapalenie? ja przejrzałam ulotki lekarstw i w prawie każdej "nie łączyć z lekami antydepresyjnymi i przeciwlękowymi" / "zachować szczególną ostrożność przy lekach z grupy srri", nosz ku**a, przecież nie będę się leczyć witaminą C i czosnkiem :?

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, Też mamy szansę :lol:

Może za 200 lat ktoś doceni co stworzyłyby te zryte łby :mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eeeee od jedzenia czekolady chyba jeszcze nikt nigdy tyłkiem o ziemie nie zarył

 

tumblr_lyl8suqpqe1r2879mo1_400.gif

 

No kurde,sam nie wiem - nie sądzę że to tylko czekolada,ale też miała swój udział :mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonus, kac morderca niema serca?

Cześć ludzie! :mrgreen:

Tu tylko świry i wariaci.

Albo wariaci i szaleńcy.

 

Pomyliła pani adresy

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamSwojePoglady, :mrgreen:

anonus, co to za fun bez kaca

Lilith, zależne to wszystko,od ilości czekolady :P

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, no normalnie :P . Nie chcialem pic za duzo. Wypilem tylko tyle, zeby troche poszumialo :D . Trzeba bylo jakos wrocic do domu, a jako ze z buta bylo szybciej niz banem, to wybralem pierwsza opcje. Wyobraz sobie, jakbym szedl pol godziny zataczajac sie z jednej na druga strone :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, sorry, ale taka filozofia jest mi obca :D . Wystaczy, ze cisnelo nas tak na pecherze, a kibla nie bylo, to trzeba bylo lac pod stadionowym plotem ze 3 metry od ludzi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kto mi pójdzie do sklepu po czekoladę? :angel:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, ja nie bo sorki ale przemierzanie kilkaset kilometrów w jedną stronę, by kupić Ci czekoladę to trochę kiepski pomysł, tak uważam.

 

-- 25 maja 2013, 16:18 --

 

Marcin20.04, hej, opowiadaj. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmienny, no więc: było nas tylko dwoje, ale dla mnie to nawet lepiej, bo jak jest mało osób, to jestem mniej onieśmielony. I cały czas starałem się podtrzymywać rozmowę. Nie wiem co się ze mną stało, normalnie bym nie dał rady nawet słowem się odezwać. :) No ale później nagle miałem jakiś napad, ogarną mnie lęk, nie mogłem nic powiedzieć i zacząłem się delikatnie trząść. Napisałem więc na telefonie co się dzieje i pokazałem tej osobie, a ona zrozumiała i zaproponowała spacer. Jak tylko wyszliśmy, to już w ogóle zacząłem się trząść, ale po przejściu około 0,5km już było lepiej. Mimo tego ataku uważam że spotkanie było bardzo przyjemne i super mi się rozmawiało. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×