Skocz do zawartości
Nerwica.com

Strach, lęk przed burzą


daytek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was

Od tamtego lata narobił mi się strach przed burzą, to było w lipcową noc, była ostra burza która mnnie zbudziła w nocy i od tamtej pory mam stracha i lęk, ciągle patrze w niebo czy się chmurzy, oglądam pogode w tv i necie i myśle tylko oby nie było burzy. Jesień i zima mineły dobrze, nie było burz to się nie mysłało, ale teraz jak znów ciepło to i to spowrotem mnie dopada, ten strach. Bardziej chyba boje się zjawisk towarzyszących burzy, np duży grad, trąby powietrzne, silna wichura, myśle że to wszystko mi się nasila przez to co podają w telewizji, naoglądam się że gdzieś coś bardziej się działo, pozrywało dachym, uderzył piorun, gradobicie, podtopienie i już myśle że może mnie to spotkać. Najgorsza sprawa to to że teraz sezon burzowy i nie moge se z tą myślą poradzić że to będzie trwało, ciągle myśle że znów będzie kolejna burza.

Tłumacze sobie że burze były są i będą, raz słabsze raz mocniejsze ale to mało mi pomaga

 

Prosze powiedzcie jak sobie z tym poradzić, bo jak się zbliża burza to musze brać coś na uspokojenie bo lęk mnie chwyta a chciałbym aby było normalnie

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako że w ostatnim czasie zainteresowałem się głębiej zjawiskiem jakim jest burza, coś Ci doradzę.

Również mam problemy nerwicowe, więc rozumiem Twój problem. Teraz zadaj sobie pytanie, czego tak naprawdę się boisz - uderzenia piorunem, czy samego faktu przechodzenia burzy (mam tu na myśli nagłe błyski i grzmoty, które mogą wzbudzać lęk i niepokój).

 

Osobiście zawsze lubiłem i lubię burzę, interesowało mnie to, było dla mnie tajemnicze. Z drugiej strony zaś odczuwałem lęk przed nagłym wyładowaniem - zwykle tylko w nocy, gdy było ciemno i nagle dochodziło do rozbłysku, że można było z łóżka spaść :)

 

Sam się sobie dziwiłem - dlaczego mam lęk skoro lubię burze? W domu nic mi nie grozi! W tej sytuacji zdecydowałem zastosować ogólną zasadę "rób to, czego się boisz" - rozsłoniłem zasłony (gdy była burza) by w nocy dobrze było widać okno i wpatrywałem się w nie czekając na błyski i grzmoty.

Takie postępowanie pomogło mi zwalczyć te niewytłumaczalny lęk.

 

To samo polecam również Tobie. W domu nie ma powodów do jakichkolwiek obaw. Burza jest zjawiskiem pięknym i spektakularnym, a my nie powinniśmy się dać zwieść straszakom jakie można usłyszeć w mediach. Spróbuj się tym zainteresować i bliżej poznać swojego "wroga" - a raczej spojrzeć na niego z tej dobrej strony.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kris001 ma rację :) ja jak byłem dzieckiem mega panicznie bałem się burzy. Płakalem ostro jak grzmiało itd. Z czasem wyrosłem z tego leku bo zacząłem się fascynować tym zjawiskiem. Ale odkąd mam zaburzenia lękowe czuje jakiś tam strach dlatego siedzę w oknie i patrzę na błyski :) żeby się eksponować na czynnik strachu oczywiście bez przesady haha xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam to samo z burzą :/ śledzę jakie tylko portale pogodowe,wiadomości czy tylko burze zapowiadają. A jak już widzę ciemną chmurę to już mam natłok myśli,że zaraz wichura ,trąba powietrzna będzie,grad,piorun walnie itd. Jeszcze jakoś to wytrzymuję jak ktoś jest w domu ze mną,ale jak jestem sama to wyłączam prąd wszystko co się da i czekam na najgorsze. Mój lęk jest jeszcze tym spotęgowany bo mieszkam w domu drewnianym zupełnie więc w przypadku pioruna od razu pożar :( nie raz namawiałam rodziców na założenie piorunochrona ,ale to jednak za duży wydatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się bałam burzy.Przez całe lato,nawet gdy było słonecznie odczuwałam lęk,niewychodzikłam z domu.

Pomogła mi terapia(chyba?)i leki przeciwlękowe które muszę cały czas brać (nie ze względu na burzę)

Z roku na rok jest coraz lepiej.Odczuwam tylko zdrowy niepokój bo to jednak żywioł (nauczylam się tego na terapii,że umiarkowany lęk jest na miejscu przy mocnej burzy).

Sam się sobie dziwiłem - dlaczego mam lęk skoro lubię burze? W domu nic mi nie grozi! W tej sytuacji zdecydowałem zastosować ogólną zasadę "rób to, czego się boisz" - rozsłoniłem zasłony (gdy była burza) by w nocy dobrze było widać okno i wpatrywałem się w nie czekając na błyski i grzmoty.

to podobno bardzo dobra metoda,''nie taki diabeł straszny jak go malują''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, a co miałaś za terapie, czy to tylko rozmowy z psychologiem czy coś innego, możesz troszkę o tym opisać, pewnie też bym się na to pisał ale nie wiem jak to będzie w mojej okolicy.

 

Nadal mam lęk przed burzą i podczas burzy, ostatnio w środkowej Polsce działy się dziwne rzeczy pozrywało dach, pozalewało, normalnie masakra jak to oglądałem w telewizorze, przeraza mnie to, może z moimi problemami nie powinienem oglądać wiadomości ani pogody, bo jak oglądam i zapowiadają że będzie burza to już mi źle, chociaż nie wiem czy mam powody do obaw, mieszkam nad samym morzem, a tu zawsze jest chłodniej niż na południu i chyba te burze są łagodniejsze i rzadziej występują, ale czy faktycznie ? tak se tłumacze a i tak myślę że jak przyjdzie burza to może się dziać to co na południu polski .

Z tydzień temu obudziły mnie grzmoty tak około 4 rano, nie mogłem leżeć , musiałem szybko wstać i brałem leki na uspokojenie, w tym czasie trzęsły mi się nogi, ale stałem w oknie i patrzyłem co się dzieje, bardziej chyba czekałem aż się już skończy, no i się skończyła, dopiero mogłem iść się położyć dalej spać

 

Nie wiem jak się z tym uporać, pomóżcie coś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boisz się tylko burzy? Jeśli tak, to zwykła fobia. Podczas burzy schowaj się w jakimś bezpiecznym miejscu. Popatrz na nią z innej strony, to piękne i fascynujące zjawisko. Jak zobaczysz błysk, to licz czas jaki minie do grzmotu. Dzieląc liczbę sekund przez trzy otrzymasz odległość (w kilometrach) w jakiej uderzył piorun. Fajna zabawa:)

 

Ja kocham burze, choć również odczuwam przed nimi lekki lęk, ale raczej jest on "przyjemny". 20 km ode mnie przechodziły już dwie trąby powietrzne, żałowałem, że ich nie widziałem z bliska, ale wichura w mojej miejscowości i tak zrobiła na mnie wrażenie.

 

Kiedyś gdy usłyszałem pierwszy grzmot bałem się przejść koło okna, dziś mogę być w trakcie burzy na zewnątrz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×