Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Kokojoko, ale jednak w porownaniu do 3 miasta gdzie mieszkalam pol zycia to prowincja :D Wszyscy wszystkich znaja i o wszystkich wiedza. Ja jestem naplywowa wiec najwiecej dupe obrabiaja ;)

 

Aaa... Myślałam, że mieszkasz w Trójmieście... W mniejszych miastach rzeczywiście jest mniej prywatności, choć u mnie niby duże miasto a w bloku, każdy o każdym wszystko wie... Kto z kim, po co, dlaczego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o prywatność miasto>>>>>>wiochy,z drugiej strony jak się jest ultra aspołecznym,to wszycho jeden pies,miasta jednak dają większe pole do popisu co do znajomości,czy raczej większe spektrum możliwości :pirate:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miasta jednak dają większe pole do popisu co do znajomości,czy raczej większe spektrum możliwości :pirate:

 

Niekoniecznie... W mieście, żeby się spotkać umawiasz się kilka dni wcześniej, albo w dobrym razie kilka godzin i jedziesz na spotkanie prawie godzinę (inne dzielnice itp.) a na wsi w wakacje, wychodziłam wieczorem pogadać, po drodze wchodziłam po koleżankę mieszkającą obok. Po 19:00 wszyscy zbierali się na rynku, pod GOKiem albo na przystanku PKS(zadupie, więc nie było gdzie się spotykać). Wystarczyło wyjść i po 5 min było już z kim pogadać, iść na spacer czy wypić piwo. W mieście wszystko trzeba planować, nikt nie ma czasu, każdy ma milion rzeczy do zrobienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokojoko, Widocznie byłaś w innym rodzaju wiochy :mrgreen: ,ja niestety za lat szkolnych nie przepadałem za swoim towarzystwem w tamtejszej szkole :pirate:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie byli ludzie ze szkoły (nie mieszkałam tam) tylko osoby, które tam zamieszkiwały. Wystarczyło poznać jedną-dwie osoby i już jakoś naturalnie można było się zgrać z resztą.

 

-- 22 lis 2013, 23:40 --

 

Bo każda pipidówka jest inna:) A zresztą teraz, w dobie internetu, chyba raczej tak nie przesiadują ludzie po róznych miejscówkach, skoro się moga zgadać przez net czy inne cholerstwo.

 

Podejrzewam, że tam większość osób nadal nie ma internetu. Nadal wszyscy przesiadują na rynku jak jest ciepło, bo wyjście na rynek to jedna z niewielu rozrywek a można spotkać się z ludźmi i fajnie spędzić czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokojoko, No widzisz,ja akurat w pipidówie 5 młodzieńczych lat spędziłem,niestety w moim przypadku przyniosło to tylko marne schematy :pirate::mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NO tak..i dlatego wciaz borykamy sie z zadluzeniem. Poza tym te kwoty to smieszne sa teraz a nie na owczesne zarobki

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, pieniedzy tez nie bylo...zarabialo sie grosze...tyle ze praca dla kazdego

Ja tam żałuje że nie urodziłem się 30 lat wcześniej, praca dla każdego, w której nie było większego stresu i maksymalnie 8 h a zarobki przynajmniej zwykłego robotnika pozwalały żyć na podobnym poziomie jak nie wyższym co dziś. Państwo myślało za ciebie, dawało ci mieszkanie a nawet jak trzeba było czekać długo to i tak lepiej niż 30-40 lat kredytu i tylko dla tych co dobrze zarabiają. PRL to był ustrój dla mnie dla niezaradnego lubiącego być pokierowanym człowieka jak ja, w kapitalizmie zwłaszcza jego polskiej wersji skazany jestem na śmierć a na zachodzie na życie w slumsach, polskich gettach i nizinach społecznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rotten soul, Hobby,pasje,czy finan$owo nie bangla to wszystko?

 

Bo jak nie ludzie,to własnymi bzikami się zająć i cieszyć,siedzieć i rozmyślać nad zasranym losem w pokoju czy gdzie,to tylko szkodzi (tru story na własnym przykładzie)

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z samotnoscia jest jak ze sraczka. Przez pewien czas jest, jak juz jest to bardzo piecze. Z czasem jednak przechodzi ;|

Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.

Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj tak bardzo potrzebuję kogoś, komu mogłabym się wygadać, a wszyscy (jak na złość - jak zwykle) mnie olewają... Nie wiem już co mam robić.

W sumie w głowie mam tylko jedno rozwiązanie.

Pomocy...

“When it feels scary to jump, that’s exactly when you jump. Otherwise you end up staying in the same place your whole life. And that I can’t do.” ~J.C. Chandor

http://brightblueeyes.blox.pl/html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×