Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

A ja dzis wyslalam dokumenty do CTN w Mosznej i czekam az ustawia mnie w kolejke na terapie. Pierwszy raz , choc przymierzalam sie do tego od wielu lat, zamienilam zamiar w czyn. Tak, jestem z siebie zajebiscie dumna 8)

 

[Dodane po edycji:]

 

nerwica mnie wykończy....

 

Nie wykonczy bo sie nie poddasz. O! :] i lekow nie wyrzucaj chocby nie wiem co. Ja sie meczylam kilka miesiecy az lekarz trafil dobrze z dawką. Ten czas byl dla mnie pieklem ale zacisnelam zeby i teraz jest lepiej.

And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwica mnie wykończy....

 

Nie wykonczy bo sie nie poddasz. O! :] i lekow nie wyrzucaj chocby nie wiem co. Ja sie meczylam kilka miesiecy az lekarz trafil dobrze z dawką. Ten czas byl dla mnie pieklem ale zacisnelam zeby i teraz jest lepiej.

 

tak... jak sie mecze juz miesiac ;)

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsza wizyta u stomatologa była , kurwa mać najgorszą w moim życiu. Szłam do dentysty z sercem na ramieniu, miało być leczenie kanałowe....ale okazało się, ze ząb do ekstrakcji...niestety....

PÓŁTOREJ GODZINY !!!!! wyrywania, ząb był rozcinany na 3 części, dłutowany, podważany, miałam jeden zagięty korzeń, uplułam się cała krwią, szyja od tego "targania" boli do dziś, mam trzy szwy na dziąśle...... kurwa masakra....dobrze, że przynajmniej jak zeszło znieczulenie to nie bolało za bardzo, tylko takie tępe pulsowanie czuje cały czas......nikomu, nawet najgorszemu wrogowi nie życzę. Dobrze że to był facet - stomatolog - kobietka chyba by nie dała rady fizycznie......

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, plus taki, że pan doktor był bardzo miły i starał się zęba uratować...a umęczył się fest jak go rwał...a ja już pod koniec to nawet się nie stresowałam tylko chciałam żeby go upierdolił jak najszybciej...niemiłe wspomnienie.....

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, powiem ci, że z moją dentofobią nie jest łatwo...sama nie-chodząc do stomatologa systematycznie wpędzam się w takie tarapaty.... :cry:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma to jak dostać sztylet w plecy od przyjaciółki :roll:

Już naprawdę posrało tych ludzi ostatnio. Jestem wściekła. Zaszyję się w swojej samotni, bo ja intryg nie ogarniam i nie mam zamiaru ogarniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×