Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, Malowany_ napisał(a):

Poszłaś za nią za biedronkę i ją wyjaśniłas?😆

Wyjaśniłam ją jeszcze przy kasie 😂 gdybym tego nie zrobila, to bym nie zasnęła 😤😤

Zawsze zdumiewa, że ludzie biorą na poważnie to, co mówię. Ja nawet nie biorę na poważnie tego, kim jestem. ~ David Bowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Wyjaśniłam ją jeszcze przy kasie 😂 gdybym tego nie zrobila, to bym nie zasnęła 😤😤

U mnie zależy od nastroju i osoby która tak robi, jak na przykład starsza osoba, albo żul to machnę ręką, ale jak już się odpalę, to potem się czuję, że ja to ten zły 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Malowany_ napisał(a):

U mnie zależy od nastroju i osoby która tak robi, jak na przykład starsza osoba, albo żul to machnę ręką, ale jak już się odpalę, to potem się czuję, że ja to ten zły 😄

No i mnie też. Nie dla każdego jestem wredna. Ludzie po prostu nie słuchają co się do nich mowi - tak mam w pracy, więc trochę mniej gadam niż wcześniej, żeby energii nie tracić bezsensownie.

Zawsze zdumiewa, że ludzie biorą na poważnie to, co mówię. Ja nawet nie biorę na poważnie tego, kim jestem. ~ David Bowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw kawa.

Potem ogarnięcie domu na tyle na ile mogę zanim znów zacznie się dziać źle 🤷‍♀️

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Oooo to też. Prawie w ogóle nie byłem na dworze. Ale dobrze, że już tak ciepło nie będzie to może wyjdę

O kurde, a to z powodu ciepła, czy po prostu lepiej się czujesz w domu i nie lubisz wychodzić? Zawsze tak miałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Malowany_ napisał(a):

O kurde, a to z powodu ciepła, czy po prostu lepiej się czujesz w domu i nie lubisz wychodzić? Zawsze tak miałeś?

Odpoczywając mam poczucie marnowania czasu 😅

Głównie chyba o to chodzi. A ciężko mi się pracuje "na zewnątrz".

 

8 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Ludzie po prostu nie słuchają co się do nich mowi - tak mam w pracy, więc trochę mniej gadam niż wcześniej, żeby energii nie tracić bezsensownie.

Mnie przeraża to że niektórzy w domu nie zostali nauczeni takich podstaw typu dziękuję przepraszam poproszę tylko same rządania i podejście w stylu "mi się należy". Niektórzy nie czują nawet potrzeby podziękowania gdy dostają coś od kogoś bezinteresownie i za darmo w równie dobrze mogłoby dostać w zęby. I to czasem ludzie wydaje się w miarę ogarnięci życiowo którzy sobie jakoś radzą. Zawsze mnie zastanawia czy np. wśród znajomych i rodziny też są takimi burakami i jak to możliwe że ktoś z nimi wytrzymuje 😅 ostatnio w jakimś vlogu (raczej nie reżyserowanym) chłop dostał za darmo komputer laptop, całkiem przyzwoity jeśli chodzi o parametry, pewnie lepszy niż ma 50% społeczeństwa. Pierwsze słowa jakie powiedział że trochę ekran mógłby być większy 🙆🏻‍♂️

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już cały weekend minął? Przeleżałam go. Spotkałam się na krótko z mamą, męczy mnie jej gadanie, gada takie czasem oczywiste i niepotrzebne rzeczy po kilka razy, że zaczyna mnie kłuć głowa, jakoś irytuje mnie ostatnio coraz bardziej, jak wszyscy ludzie. Nie mogę z nikim długo wysiedzieć. Wszystko mnie zaczyna mrowić od irytacji. Nie wiem, co dzisiaj będę robiła, mam urlop, na którym mi nie zależy, na niczym mi nie zależy, tylko leżę, jem i śpię, powtórz. Przytyłam od tego, znowu. Powinnam szukać mieszkania, może przejrzę oferty, choć już mnie ściska w środku z niechęci, nic mi się, kurwa, nie chce, nie czuję już niczego, mam tak rozjebany mózg, że aby poczuć cokolwiek jeszcze dobrego, muszę dotrzeć pod samą granicę, a nie chcę przeżywać kolejny raz tego strachu, chcę się od tego uwolnić. Może przejadę się do galerii i pochodzę, nie wiem, wszystkiego mam dosyć. Męczy mnie, że otwieram oczy i już mam dość. Jeszcze tak wcześnie muszę je otwierać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Dzisiaj jestem w Edynburgu, przyjechałam rano pociągiem, w pociągu trochę popracowałam, ale internet zamulał więc się zdrzemnelam. Potem poszłam do biura, teraz jadę do hotelu, wieczorem wychodzę na kolację z koleżankami z pracy.

Ja jestem teraz Atdorf, jutro Kiel  później Hamburg i wiele innych lokalizacji. Do tego jeszcze czeka mnie Holandia, ale to służbowo w pracy. Może znajdziemy czas żeby coś ciekawego zwiedzić. 

 

Edytowane przez Zniszczona38

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Zniszczona38 napisał(a):

Ja jestem teraz Atdorf, jutro Kiel  później Hamburg i wiele innych lokalizacji. Do tego jeszcze czeka mnie Holandia, ale to służbowo w pracy. Może znajdziemy czas żeby coś ciekawego zwiedzić. 

 

To dużo podróżujesz, a byłaś już tam?

Ja już leżę w łóżku w hotelu, jestem padnięta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×