Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Livia

Kto z was wrocil do pracy po dlugin chorobowym po depresji ?

Rekomendowane odpowiedzi

hej

Mam pytanie i moze porade ilu z was bylo na dlugim chorobowym powyzej 6 miesiecy i wrocilo do poprzedniego miejsca pracy?Mija 6 miesiac mojego zwolnienia i czuje sie lepiej tylko obawiam sie wrocic do poprzedniego miejsca pracy-wszyscy wiedza ze mialoam zalamanie nerwowowe-mieszkam zagranica teoretycznie powinno byc latwiej jest counsellor ktory pomaga i wspiera twoj powrot moze wrocic na pol etatu ale ja sie panicznie boje czy wytrzymam probowalam szukac innej pracyy az wstud sie przyznac mialam interviev i na nie szlam glupie ale prawdziwe z 1 strony chce nowej pracy z 2 cos mnie odciaga boje sie ze juz nie potrafie,zapomnialam jak pracowac?

 

Mam metlik w glowie w moim miejscyu pracy juz pod koniec zanim poszlam na zwolnieniu nawet nie pamietam jak to przeszlam ,bylam jak maszyna nawet nie myslalam...pracuje w przedszkolu wiec to nie jest tak ze mozna wylaczyc emocje...nie wiem co robic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

montechristo, może opisz swój powrót do pracy.

Jak się czułeś, jak reagowałeś na innych ludzi (współpracowników, a także kontakty późniejsze poza pracą), jak ludzie reagowali na Ciebie, jak Cię odbierali, co mówili...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
montechristo, może opisz swój powrót do pracy.

Jak się czułeś, jak reagowałeś na innych ludzi (współpracowników, a także kontakty późniejsze poza pracą), jak ludzie reagowali na Ciebie, jak Cię odbierali, co mówili...

 

 

Ja spadłem z dyrektora handlowego bardzo dużej amerykańskiej firmy. Upadek był bolesny- spadłem dlatego że już byłem chory - nie radziłłem sobie z zadaniami. Dostałem odprawę i pojechałem do Londynu na 7 miesięcy uczyć się, biegać, zwiedzać itd.

Jak wróciłem do Polski myślałem ze szybko znajdę pracę - nic bardziej mylnego był koniec 2009 szalał kryzys.

Musiałem spuścić z tonu 2 razy mniej lub więcej i też był kłopot.

Jak już znalazłem pracę to poszdszedłem do tego tak lepszy rydz niż nic - dali samochód, kilka ładnych tysi i zagryzłem zęby i zaczeła się praca.

Praca poniżej moich zdolności intelektualnych i kompetencji.

Przewaga jaka miałem kompensowała mi problemy wynikające z depresji.

W samej pracy już nie tak jak kiedyś - wegetacja i tak jest do dziś. Nie mam już ambicji do realizacji zadań, odebrałem dyplom ukończenia studiów doktoranckich na SGH w Wawie i co z tego....

Szukam cały czas pracy....i jak nie znajdę idę do szkoły na trenera i będę uczył innych - zobaczymy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

montechristo, no tak, upadek z wysokości jest bolesny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
montechristo, no tak, upadek z wysokości jest bolesny...

 

 

Zajebiście bolesny...

Pocieszam się że wpadłem w objęcia 22 latki - 13 lat różnicy.

I to jest fajne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

montechristo, jeśli to Cię cieszy to czemu nie?

znam pary ze sporo większą różnicą wieku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
montechristo, jeśli to Cię cieszy to czemu nie?

znam pary ze sporo większą różnicą wieku ;)

 

 

Cieszy mnie. Ale muszę przyznać że kondycję trzeba poprawić.

I zrzucić kilka kilo.

No i myślę że lepiej by było mieszkać w 3 osoby:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też byłam w związku z facetem starszym od siebie o 13 lat ;)

Uważaj Montechristo, życzę Ci jak najlepiej ale nie wszystkim się udaje wytrzymać w takim związku.

Żeby znów nie było boleśnie..

 

 

Chce zrobić baby - wiem że to dużo pracy podczas robienia ale ile radości potem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam w takim związku gdzie on był starszy ode mnie 10 lat i niestety nie udało się nam wytrzymać, a kazdy mi mówił że widac po nim tą róznice i że za stary dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Chce zrobić baby - wiem że to dużo pracy podczas robienia ale ile radości potem

o to widzę poważne plany, chyba , że w ten sposób chcesz utrzymać tą młodą dziewczynę przy sobie.

Ja 6 lat wytrzymałam w takim związku, nie potrafiłam wcześniej odejść a powinnam ale facet potrafił mnie przywiązać do siebie aż w końcu powiedziałam DOSC i uciekłam. To była najlepsza decyzja w życiu jaką podjęłam.

 

 

Ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Livia, ja byłam na zwolnieniu ponad 9 m-cy i wróciłam do poprzedniej pracy. Początki były ciężkie, nie mogłam się na nowo zaadoptować, wydawało mi się, ze zapomniałam jak się pracuje, bałam się, że wszyscy postrzegają mnie jako wariatkę ale na szczeście mam wyrozumiałego szefa, który dał mi szansę, poczekał aż dojdę do pełni sił i udało się. Znów wróciłam na najwyższe obroty, awansowałam i jest dobrze. Tobie też się uda, tylko nie wymagaj od siebie zbyt wiele, Twój powrót do pracy powinien odbywać sie małymi kroczkami aż poczujesz, ze znów się "wpasowałaś" , no chyba , ze nie lubiłaś tej pracy i dlatego boisz sie powrotu.

 

 

Widze ze dyskusja rozgorzala na dobre tylkobardziej w kierunku zwiazkow.....Nie wiem ale musze podjac decyzje problem jest taki,ze w tym miejscu znaja mnie i moj problem wiec moge liczyc na ewentualne wsparcie i zrozumienie jesli mozna o czyms takim mowic w nowym miejscu pracyoczywiscie wcale nie bedzie lekko a moze byc horzej kolejny stres w zwiazku z nowym miejscem ,ludzmi a ja dopiero probuje dojsc do normyy...Lubilam prace przed choproba,potem znienawidzilam irytowaly mnie dzieci,ludzie no ale nie bylam soba tylko tym sie pocieszam...Boje sie strasznie jak zareaguje i oczywiscie kontakty miedzyludzkie,moze tez dlatego spanikowalam szukajac nowej pracy majac oferty nie pojawialam sie na interv z czystej paniki lub utraty pewnosci siebie....Czuje,ze bedzie wegetacja a moze ja nie potrafie sie dostosowac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×