Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
fallenone26

Moj stan sie pogarsza

Rekomendowane odpowiedzi

Niestety...moj stan sie pogarsza. Nie widzie w ogole szans na normalne zycie. Nie moge znalezc pracy, nie mam juz nawet natchnienia, aby jej szukac. Nie chce mi sie zyc, nie chce mi sie nawet probowac cos robic w kierunku, aby bylo lepiej. Nie mam zadnych perspektyw na przyszlosc. Nie mam tez odwagi, aby ze soba skonczyc. Przeszlosc nie daje mi spokoju. Popadam ze zlosci i frustracji w smutek i depresje. Nie tak to wszystko mialo wygladac. Zupelnie nie tak. Zero pozytywnych emocji, zero pozytywnych doswiadczen. Tylko ciagle porazki i kopniaki od zycia. 27 lat i zero perspektyw. Co mialoby mnie zmotywowac do jakiegokolwiek dzialania? W czym szukac sensu dalszej egzystencji? Na te pytania nie znam odpowiedzi. Wegetowac z dnia na dzien, walczyc kazdego dnia o przezycie, aby miec za co przezyc kolejny miesiac. To nie ma sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fallenone26 walcz o życie o siebie, o to co Cie jeszcze czeka, na pewno czeka Cie wiele , masz jeszcze wiele do zobczenia , przeżycia, nauczenia, na pewno warto nie poddawaj się , znajdź siłe w sobie i walcz , walcz do końca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli byś popatrzył/a na to z innej strony? Co masz w życiu zobaczyć? Czego dowiedzieć osobie?

Jesteś ofiarą bezrobocia strukturalnego? Masz jakieś wykształcenie?

Ja kiedyś zerwałem z uczelnią, miałem małego synka, dyplom w kieszeni i wiedziałem że choćbym miał rowy kopać to schowam ten zas..ny dyplom i będę kopał, miałem 30 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech Pani Moderatorka upomni TAO.Takie brednie wypisywał na temacie onanizm że krew mi z nosa leci.Ten człowiek nie wie co pisze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hugim21,

 

A kontrargumenty rzeczowe?

 

[Dodane po edycji:]

 

hugim21,

 

Jak tak łatwo u Ciebie o krwotoki to polecam Vit K, doustnie tylko, bo musi być zmetabolizowana wpierw, a do nosa założyć tamponadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety...moj stan sie pogarsza. Nie widzie w ogole szans na normalne zycie. Nie moge znalezc pracy, nie mam juz nawet natchnienia, aby jej szukac. Nie chce mi sie zyc, nie chce mi sie nawet probowac cos robic w kierunku, aby bylo lepiej. Nie mam zadnych perspektyw na przyszlosc. Nie mam tez odwagi, aby ze soba skonczyc. Przeszlosc nie daje mi spokoju. Popadam ze zlosci i frustracji w smutek i depresje. Nie tak to wszystko mialo wygladac. Zupelnie nie tak. Zero pozytywnych emocji, zero pozytywnych doswiadczen. Tylko ciagle porazki i kopniaki od zycia. 27 lat i zero perspektyw. Co mialoby mnie zmotywowac do jakiegokolwiek dzialania? W czym szukac sensu dalszej egzystencji? Na te pytania nie znam odpowiedzi. Wegetowac z dnia na dzien, walczyc kazdego dnia o przezycie, aby miec za co przezyc kolejny miesiac. To nie ma sensu.

 

 

czesc

ja tez mam 27 lat i nie wiem jakie wydarzenis spowodowaly takie poczucie totalnej kleski i zalamania,ja moge ci tylko powiedziec na swoim przykladzie,ze czlowiek potrafi podniesc sie nawet z najgorszej czarnej dziury albo nawet w tej najgorszej czarnej dziurze znalesc promyk nadzieji ,slonca uchwycic sie i wyjsc z tego...bo tak naprawde Bog nam daje tylko tyle ile potrafimy udzwignac nie wiecej...zycie to nie tylko cierpenie ale cierpienie i lzy sa po to zebys dostrzegl i docenil lepsze dni....na pewno nie jestes sam masz rodzine przyjaciol sprobuj znalesc cos co pozwoli tobie uchwycic sie tego a potem juz bedzielepiej..mowiac to sama staram sie jak to mowia anglicy come to terms ale zyje kazdym dniem i ciesze sie ze jest lepiej ,zedostaje sily a bylo ze mna zle....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fallenone26,

 

O autorze "Rozmów z Bogiem" nakręcono piękny film biograficzny. Donald Walsch, był facetem, który w wieku czterdziestu kilku lat wywrócił się w życiu totalnie, stracił wszystko, wylądował na ulicy, żywił się resztkami znalezionymi w śmietniku...

Potrzebne mu to było do zmiany jego świadomości, przewartościowania umysłu, stąd zasugerowałem żebyś się zastanowił/a po co Ci ta sytuacja w życiu? To nie Życie chce Cię zniszczyć, ale najprawdopodobniej coś się stało w Twoim życiu co prowadzi Cię do autodestrukcji.

 

Film wygrzebiesz na chomiku, bo w kinach i videotekach go niema, nie strzelają się, nie biją, nie ma efektów specjalnych... może Cię na coś naprowadzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co spowodowalo taka postawe? Patologiczne dziecinstwo, doswiadczenia przemocy, porazki zyciowe. Takie przezycia kreuja patologiczny charakter. Stajesz sie nieudacznikiem z zerowa samoocena, nienawiscia do samego siebie. Forma juz zostala zalana za mlodu, przybierajac bardzo ch... ksztalt. Przydaloby mi sie pranie mozgu. W sumie tylko to moze mi chyba pomoc. W Boga nie wierze, bajki o nim mozna zostawic dzieciom na dobranoc.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

fallenone26, Tylko leki mogą Cię z tego wyciągnąć. Nie masz innego wyjścia. Jestem w Twoim wieku i podobnej sytłacji a się trzymam jakoś. Wizyta u psychiatry. Nic innego Ci nie pozostało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niech Pani Moderatorka upomni TAO.Takie brednie wypisywał na temacie onanizm że krew mi z nosa leci.Ten człowiek nie wie co pisze.

 

 

A Ty człowieku nie wiesz co czynisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fallenone26,

 

Tym bardziej polecam ten film i książkę. :mrgreen: Nie mam zamiaru Cię nawracać, broń Boże!!! :D

Dla wielu jest to książka totalnego ateisty. Spróbować warto, nic nie kosztuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, dziekuje. Religijne dyrdymaly sa dla mnie strata czasu. Juz wieksza wartosc ma rozmowa z psychologiem, niz czytanie bzdur o bogu i o tym jak on nas "kocha" sic!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

fallenone26, przyznam się że jestem w podobnej sytuacji...stan się pogarsza. przeszłość nie daje spokoju. też nie wiem już jak sobie pomóc. każdy dzień wygląda tak samo.biorę leki, nic nie dają. jestem w takim stanie że nawet do psychologa nie daje rady chodzić. błędne koło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×