Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
detroit84

depresja informatyka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, przez ostatnie lata zycia uczylem sie technik komputerowym zeby zostac programista - bo wtedy wszystkie problemy znikna.

No i mam 26 lat, zachorowalem na schizofremie, nie moge pic piwa, rzucilem palenie i wszelkie pieniadze wydaje na substytuty palenia, takze na imprezach gdzie sie pije piwo nie spedze czasu a one byly moja ostatnia deska towarzyskosci.

W pracy nie ma dziewczyn, na uczelni tez nie ma, nie chodze na imprezy wiec nie mam jak nikogo poznac. Poprzednia rzucila mnie 4 lata temu i przez to zachorowalem na depresje.

W dodatku zawod programisty jest taki ze nie stereotypy mowia ze nie nadaje sie na partnera.

Mam dosyc takiego zycia!

Nie mam co ze soba zrobic, jedyne co moge to pracowac albo uczyc sie.

Prosze pomozcie, doradzcie cos, ja wiem ze nie jestem taki zly jestem spoko gosc tylko jakos nikt tego nie docenia a nie dam rady byc chyba tak samotny przez cale zycie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie dam rady byc chyba tak samotny przez cale zycie..

Ja też...

 

 

Co robiłeś, że zdobyłeś dziewczynę? Może być przypomnieć to sobie - to może być dla Ciebie kluczowe? Jak od tamtego czasu się zmieniłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wtedy chodzilem na imprezy z przyjaciolmi i poznalem ja na takiej imprezie.

Teraz ci przyjaciele sie wszyscy ode mnie odwrocili przez to ze jestem programista. wtedy jeszcze nie bylem programista.

jakie to straszne. ale wierze ze bedzie jeszcze lepiej, moze za 5 lat..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie rozumiem - ja bym była dumna z tego, że mam zawód. i to zawód programisty, bo to wcale nie jest byle co.

Ci Twoi znajomi to jacyś z dupy wzięci, za przeproszeniem. Jeśli się odwrócili ze względu na Twój zawód to jacyś palanci. Chyba że są jakieś przyczyny, o których nie napisałeś?

Od kiedy masz tę depresję, czy sam ją sobie stwierdziłeś, czy byłeś u specjalisty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to dokladnie jest schizofrenia paranoidalna stwierdzona. biore leki od 2ch lat dosc mocne, i nie moge pic alkoholu.

tamci przyjaciele odwrocili sie ode mnie bo odnioslem sukces i mi tego zazdroszcza. tak sobie to tlumacze, teraz mam nowych znajomych i z tego tez jestem dumny, jak rowniez z zawodu. Ale od 4 lat jestem sam i tez mam kryteria wyboru partnerki takze nie bedzie mi latwo chyba przez jeszcze wiele lat. dlatego zwracam sie o pomoc, moze chce o tym rozmawiac bo to jedyny temat na ktory jest sens teraz rozmawiac.. ech stereotypy sa niszczace ale cos w tym jest ze nie jestem juz taki "imprezowy" jak bylem dawniej. no fatalnie. i jeszcze mi powiedza ze nie jest fatalnie. to chcesz sie zamienic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

lol, no na pewno chcę się zamienić... nie wiesz na co się piszesz.

 

Na jaki temat chcesz w końcu rozmawiać, bo w końcu nie wiem, czy na temat kobiet, stereotypów, dumy, pracy czy czegoś innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to moze lepiej sie juz nie odzywam. jednak to jest bardziej straszne niz mi sie zdawalo i forum nie pomoze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie no, nie blokuj się, zadałam proste pytanie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz u mnie jest tak, ze z praca i nauka jest swietnie, temu poswiecilem ostatnie kilka lat. A teraz nie moge poswiecic czasu na szukanie idealnej kandydatki bo jak szukam na sile to nie moge znalezc. tak jest, wiec nie szukam po prostu i mowie sobie nie i tyle - sama mnie znajdzie.

kazdy powie ze ja w taki sposob nie znajde w ogole, moze to i prawda ale przynajmniej bede mogl sie pozalic bogu jak umre i mi to zycie jakos zrekompensuje:)

A porozmawiac to raczej o samotnosci - jak sobie z nia radzic.

No i o chorobach psychicznych - malo o tym wiem a sam choruje. troche przeszkadza mi brak alkoholu powiem szczerze, bo zawsze lubialem wypic piwko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

detroit84, ze stwierdzona schizofrenia paronoidalna bedzie Ci trudno znalezc dziewczyne, niemniej nie tak ze az tragicznie. Po 1) musisz brac leki, po 2) nie pic alkoholu po3) przy szpitalach psychiatrycznych sa terapie zajeciowe dla osob ze schizofrenia, depresja, tam sie spróbuj zapisac (pewnie trzeba miec skierowanie od lekarza psychiatry i zacznij tam chodzic. Byc moze tam spotkasz dziewczyne, byc moze z inna lub podobna choroba, ale przeciez mozesz zaczac od przyjazni. A jak sie to dalej rozwinie..to roznie moze byc. Na pewno to, ze siedzisz bezczynnie i nic nie robisz, nie sprzyja temu ze kogos poznasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no nie do konca nic nie robie, nie jestem leniem ale glownie siedze przed komputerem ucze sie i pracuje, tylko mam wrazenie i nie wiem czy to jest aspekt tej choroby, ze wszyscy inni ktorzy nie zwiazali sie z komputerem na stale tak jak ja i ktorzy sa slabi w obsludze komputera - maja w zamian taki dar, ze latwo im poznac kogos bo obracaja sie w damsko-meskim towarzystwie. byc moze to moj glupi wniosek, ale faktem jest ze poza portalem randkowym to rzeczywiscie trudno znalezc kogos kto tez by byl samotny i szukal drugiej polowki:)Narazie wazne zeby jakos przetrwac 2 lata studiow, pozniej jak bede tylko pracowal, sytuacja sie wyklaruje i cos na pewno wymysle. apropos terapii przy szpitalach - chodzilem na taka terapie kilka miesiecy, teraz nie chodze bo mam prace i studia. Mysle ze sa ciekawsze miejsca na zaprzyjaznienie sie z dziewczyna :) na przyklad kurs tanca czy inne zajecia, wiec polecam to wszystkim :)

 

[Dodane po edycji:]

 

a moze spojrzymy na to tak, nie chory na schizofremie, tylko zapalony programista, i co wtedy ?:)wymyslicie jakas porade dla takiego komputerowca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym steoretypie chyba jest, choć bywają też pewnie wyjątki.

Też się ostatnio myślę po co nam to wszystko? Staram się, uczę się, a będę "gnił" samotnie na emeryturze. Nie wiem czemu, ale kiedy zastanawiam się jak może wyglądać moja przyszłość to widzę właśnie taki, jak napisałem wcześniej, obraz - choć nie chcę.

Już teraz chciałbym się komuś wyżalić, pochwalić, ale kurcze nie mam komu. No chyba, że mówimy o osobach, którym przeleciałoby to tylko przez ucho.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dokładnie ten sam problem tyle, że jestem nieco młodszy. Studjuje na ciężkim kierunku technicznym, na poczatku mi nie lezal ten kierunek, ale potem sie zaczalem wiecej uczyc i jak pewne rzeczy zrozumiałem to wiem, że chce sie dalej tego uczyc :-). Ale mam takie same watpliwosci jak Wy. Nie wiem po co to robie tzn. chodzi o to, że przestałem wogole gdziekolwiek chodzic cokolwiek robic tylko nauka i zacząłem się przejmować tym, że nie zdałem kolosa , co nigdy wczesniej mi sie nie zdarzyło ;p. Wiem, że musze jakos pogodzic te studia z życiem towarzyskim, ale nie wiem jak mam to zrobic ... . Bo jeżeli mam zostać sam, to po co mi dobra praca i dużo kasy skorko nie osiągne tego co jest najważniejsze w życiu ... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×