Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Paulina

Prosze o pomoc. Bo powoli czuje ze umieram w środku!

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Od dłuższego czasu nie wiem co się ze mną dzieje. Od jakiś kilku miesięcy na wszystko reaguje płaczem. Nie da mi się nic powiedzieć,bo wszystko odbieram do swojej osoby. Nie mam na nic ochoty. Cały czas tylko płacze i płacze. To co mnie dawniej cieszyło teraz ucieka ode mnie dalekimi krokami. Wszystko jest takie szare i bez sensu.Wszystko robię źle. Nikt mnie nie rozumie. Wszyscy uważają mój problem za błahy . Nie mam o tym z kim porozwawiać. Czuje się nie potrzebna. Coraz częściej myślę o swojej śmierci. Nie mam siły na to wszystko. Nie potrafie nawet tego wyrazić racjonalnie co czuję. Kiedyś cieszyły mnie moje dobre oceny a teraz nawet z tego się nie ciesze. Tylko myśłe ze nic nie umiem itd. ze dostane 1. Ja juz nie mam sił. Pomocy błagam ja nie umiem normalnie funkcjonować!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze: leczysz się? To znaczy czy byłaś u psychologa albo psychiatry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholog nie skierował Cię do psychiatry? Ze mną tak było, a jestem w prawie identycznej sytuacji, co Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam te same objawy co Ty. Do tego miałam silne napady lęku. Psycholog zdiagnozował depresje i skierował do psychiatry po leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyjesz teraz jakoś normalnie ? Czy nadal w ciągłym strachu i lęku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lecze się od dwóch miesięcy. Od ok. 3 tygodni mam nawrót choroby. Ostatnio można by rzec, że jestem w ciągłym dołku i mam nawroty strachu. Niestety leczenie nie daje efektów od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam praktycznie to samo.

Jestem potwornie wrażliwa na wszystko co mnie otacza. Nawet najmniejsza głupota jest w stanie mnie totalnie rozłożyć.

Czuję się taka pusta, a rzeczy, które wcześniej sprawiały mi radość, nie są mi już tak bliskie.

Do tego ciągłe nerwy, nerwy, nerwy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×