Skocz do zawartości
Nerwica.com

Facet,którego kocham ma depresję.I nerwicę.Co robić?


małaczarna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :)

Zacznę od siebie.Jestem młodą,bardzo aktywną i optymistycznie nastawioną kobietą z mnóstwem energii i pozytywnych emocji,otwartą na świat i ludzi.Zawszę patrzę pozytywnie w przyszłość i cieszę się z tego co daje mi życie.Jestem pewna siebie towarzyska,lubię ludzi,a ludzie lubią mnie.Kiedyś spotkało mnie coś złego,co wpędziło mnie w dość ciężką depresję,która trwała pół roku,nie wychodziłam z domu.Ale udało mi się,po pewnym czasie doszłam do siebie i teraz żyję jak dawniej.Czemu o tym piszę-niedawno poznałam fantastycznego mężczyznę-jest inteligentny,przystojny,wrażliwy...Od pierwszego momentu "zaiskrzyło" i wydawało mi się,że mogłabym się z nim związać na stałe.Zaczęliśmy poznawać się lepiej i wtedy zauważyłam u niego zachowania...Nie chcę powiedzieć "dziwne",ale sprzeczne.Z lwa salonowego i duszy towarzystwa potrafił przeistoczyć się w samotnika stroniącego od ludzi,można powiedzieć,że gbura.Raz był dla mnie słodki i czuły,innym razem oschły i obojętny.Jestem bardzo uczuciowa,wyczulona na takie zmiany nastroju i nie ukrywam,że niejednokrotnie sprawiał mi przykrość tym co robił czy mówił.W końcu doszło do rozmowy na ten temat-powiedział mi,że niedawno przeżył ciężką depresję,leczył się z niej farmakologicznie pod opieką psychiatry i psychologa,ma też stwierdzoną nerwicę....

Zależy mi na nim,bardzo.Wydaje mi się,że mi ufa,bo rozmawiamy o jego problemach i otwiera się przede mną,wydaje mi się też,że daję mu dużo pozytywnej energii.Problem w tym,że bardzo często nie wiem jak mam się zachować,staram się dostosować jakoś do jego zmiennego nastroju,nie jestem nachalna,daj mu dużo swobody w myśl zasady "nic na siłę".Problem w tym,że nie zawsze wystarcza mi cierpliwości,mam momenty rezygnacji kiedy po raz kolejny nie dostaję czułości kiedy jest mi ona potrzebna,kiedy mam wrażenie,że jemu kompletnie na mnie nie zależy.Usłyszałam ostatnio żebym od niego uciekała,bo jestem mu potrzebna do tego żeby mógł zabierać mi energię,korzystać z niej nie dając nic w zamian.Ale ja nie chcę,chcę z nim być.Tylko nie wiem jak to wszystko "ugryźć".Pomóżcie proszę,napiszcie jak "obchodzić się" z taką osobą.Nie chcę instrukcji obsługi,chciałabym lepiej zrozumieć to co on czuje,zrozumieć pewne zachowania.Z góry dziękuję z a pomoc...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli naprawdę go kochasz i chcesz z nim być to wspieraj go, bądź przy nim, staraj się zrozumieć dużo rozmawiać zapewniać o swoim uczuciu wiem że to nie proste bo mój chłopak tez nie ma ze mną łatwo ale skoro ze mną tyle wytrzymał i cały czas przy mnie jest to znaczy że kocha ,więc jeśli i Ty naprawdę jesteś pewna że chcesz z nim być to po prostu bądź, bądź przy nim...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcę być.Obawiam się tylko tego,że przytłacza go trochę moja osobowość,on nie rozumie tego,że można być ciągle roześmianym,cieszyć się z byle czego i na wszystko patrzeć pozytywnie.Denerwuje go to...Podobnie jak czułość z mojej strony...Momentami.Nie jesteśmy ze sobą jeszcze,na początku znajomości to on "napierał" na mnie,chciał związku,a teraz czuję,że się wycofuje...Mówił mi kiedyś,że od dawna jest sam,bo nie chce żeby przez jego problemy ze sobą cierpiała druga osoba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się tylko tego,że przytłacza go trochę moja osobowość,on nie rozumie tego,że można być ciągle roześmianym,cieszyć się z byle czego i na wszystko patrzeć pozytywnie.Denerwuje go to...

 

Próbuję odgadnąć czego od niego oczekujesz. Mam wrażenie, że bardzo chcesz żeby był taki jak Ty, że chcesz go zmienić. A on może nigdy nie będzie taki jak Ty. Nie każdy potrafi być "ciągle roześmianym" i ma do tego prawo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem co czujesz, ale twoja sytuacja jest bardzo ciężka. Mój tata taki jest. Miał depresję i nerwicę, leczył sie długie lata, do tej pory bierze leki. Mama z kolei optymistyczna, uśmiechnięta, taka do ludzi. Mój tata zabił to w niej. Choć kochają się, nie ma alkoholu czy zdrad, ale mama pare razy powiedziała mi że żałuje, że za niego wyszła, bo ja i moja siostra też mamy problemy ze sobą. I teraz moja mama musi znosić nie tylko znerwicowanego męża, ale i znerwicowane dzieci z depresją. Oczywiście, jeśli zdecydujesz się być z kimś takim, to będzie to wymagało od ciebie duużo cierpliwości. Ja mam depresjęi nerwicę z atakami szału. Mój chłopak widział jak waliłam głową o ścianę, czy pięściami. Widział, co się ze mną dzieje. Jednak jest przy mnie. Dużo rozmawiamy, próbujemy sobie wyjaśniać różne rzeczy. Pytałam go czy chce być z taką osobą jak ja, a on chce się ze mną ożenić. Ja z miłości do niego zrobię wszystko, byśmy byli normalną rodziną. Leczę się, czasem jest dobrze,czasem źle ale uczuć we mnie nie brak. Wręcz przeciwnie. Tulimy się co chwila, może dlatego mam siłę by walczyć. Bo potrzebuję uczucia i ciepła drugiej osoby. Natomiast jeśli Twój chłopak nie chce i nie ma potrzeby czułości a Ty masz, to będzie Ci ciężko. Byłam w takim związku, nie wytrzymałam. Spróbuj jeśli go kochasz dać mu czas taki dłuższy, rozmawiajcie i zobaczysz jak się z tym wszystkim czujesz. Nie rezygnuj od razu, bo może chłopak sobie z tym poradzi, może dostrzeże, że ma przy sobie osobę, która go wspiera i da mu to wiele dobrego. Z czasem będziesz gotowa i pewna jaką decyzję podjąć. Póki co wspieraj go. Nie oczekuj aż Cię przytuli jeśli masz siłę, tylko sama się przytul. Nie narzekaj, bo to pogrąża osobę chorą. Mów mu że go rozumiesz, ale żeby Ci wytłumaczył dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Powiedz mu że jesteś nie tylko dziewczyną ale i przyjaciółką, której może zaufać i powiedzieć wszystko. I mów mu, że będziesz go wspierać i jesteś przy nim. Zapytaj tylko czy tego chce. Rozmowa jest najważniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To bardzo miło, że nie "przeszkadza" Ci ten jego stan. Wiem jacy ludzie z depresją i nerwicą bywają okropni.Najważniejsze jest to abyś nauczyła się życ z nim.. reagować na objawy chorób,przyzwyczaić się do problemów z tym związanych i nie poddawać się,rozwiązywać je, być cierpliwym i dużo rozmawiać.Na pewno przyda się codzienne pytanie " jak się dziś czujesz" tylko żeby nie wyszło,że się nazbytnio martwisz itp ale nawiązujesz rozmowę,zagadujesz i ciągniesz temat :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×