Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Helvetti

Psychoterapia w przypadku DDA

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie, jak wygląda taka terapia?

Zastanawiam się, czy w ogóle mam podstawy aby na taką terapię iść.

Mój tata pił, ale jak nas (mnie, mamę i siostrę) zostawił. Potem jak mieszkałam z tatą, i jego dziewczyną oraz jej dziećmi to wiedziałam że pije, ale nie widziałam tego. Mimo to bardzo się przejmowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti,

 

W osrodku, do ktorego chodze wyglada to tak:

 

- terapia grupowa co tydzien 3 godz + indywidualny kontakt z psychologiem co 3 tyg

- pelna refundacja oprocz terapii poglebionej (ostatni etap)

- cala terapia trwa ok 2 lat

- etapy

 

1. Wiedza o uzaleznieniu (2 miesiace)

2. (2 miesiace)

3. Rozwoj osobisty (2-3 miesiace)

4. Terapia Poglebiona (ponad rok)

 

- pierwsze 2 etapy to glownie teoria (tzw. psychoedukacja), w 3-cim etapie juz zaczyna sie praca nas soba i dzienniczek uczuc, 4-ty etap jeszcze nie wiem dokladnie jak wyglada, bo czekam az mnie dopuszcza (podobno jest niezly kop w du..e)

- najwazniejsza jest Terapia Poglebiona (tam robi sie najwiekszy porzadek z soba)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ojej, strasznie długo to trwa. Czy taka terapia jest od 18 roku życia?

 

a co myslalas ? Ze pstrykniesz i juz bedziesz happy ? :)

 

To nie tylko kwestia czasu, terapia czesto boli. W czasie jej trwania Twoje samopoczucie zwykle sie pogarsza - docierasz do ran. Trzeba tez duzo samemu nad soba pracowac (poza terapia) - to ciezka, mozolna robota.

 

Czy jest od 18 lat - hmmm... nie wiem, ale nie spotkalem nikogo na mojej terapii. kto wygladalby bardziej mlodo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież o tym wiem, ale widzę że jak chodzę na terpię już prawie 2 lata, a to nic nie daje, więc wydaje mi sie to strasznie długo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przecież o tym wiem, ale widzę że jak chodzę na terpię już prawie 2 lata, a to nic nie daje, więc wydaje mi sie to strasznie długo.

 

angazujesz sie w to ?

 

Jak wiesz, to po co pytasz ?? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że ogólnie nie jest tak że 'pstryknę i juz bedę happy' . Tylko nie wiedziałam że aż 2 lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam mam pytanie do wszystkich tych, którzy uczestniczyli w długoterminowej psychoterapii. Moje pytanie dotyczy osób współuzalenionych z alkoholikiem. Jakie efekty uzyskaliście po psychoterapii? Czy była ciężka? Jak wyglądała, i na jakie aspekty życia wpłyneła? Sama uczestniczę w takiej terapii już od roku czasu i nie ukrywam, że jest to ciężka praca nad sobą, często chce mi się płakać, uświadamiam sobie własne słabości, nazywam je, nauczyłam się w miarę panować nad silnym lękiem, który często przyjmował postać narastającego panicznego lęku. Uświadomiłam sobie że depresja pełni w moim życiu funkcje chroniącą mnie przed dorosłym, odpowiedzialnym życiem. Poszukuje ciągle swojego miejsca na tym świecie, zastanawiam się jaką prace podjąć żeby się nie wypalić.W sumie dużo wszystkiego, tylko z tą odwagą do zmian w życiu u mnie jest marnie. A pani psycholog twierdzi że jak pojawi się ta odwaga to zniknie depresja. Musze się do wielu rzeczy zmuszać. Ale myśle już dużo lepiej o swoim przyszłym życiu tylko mało wiary jest we mnie że moge coś zmienić.

Czekam na wszystkie osoby które przeżywałay lub przeżywają to co ja, żeby podzieliły się ze mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luciana,

 

Ja jestem w trakcie - czekam na pogebiona, czyli ta glowna czesc.

 

Nie moge wiec jeszcze mowic o trwalych efektach. Wiem natomiast, ze terapia jest ciezka - duzo kopania w rzeczach, o ktorych wolalbym zapomniec. Jak dotad najwiecej dal mi dzienniczek uczuc. Jest to czasochlonne, ale warto. Jestem dzieki temu swiadomy moich emocji, widze prawidlowosci i w jakis sposob moge korygowac je oraz sposob myslenia. Duzo rzeczy juz wylapalem i poprawilem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co chodzi z tym dzienniczkiem uczuc? Nigdy nie bylem jeszcze na zadnej psychoterapii i zastanawiam sie czy mozna sobie samemu pomoc tego typu domowymi sposobami(np. z tym dzienniczkiem)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O co chodzi z tym dzienniczkiem uczuc? Nigdy nie bylem jeszcze na zadnej psychoterapii i zastanawiam sie czy mozna sobie samemu pomoc tego typu domowymi sposobami(np. z tym dzienniczkiem)

 

Chodzi o to, zeby w notesie robic wpisy o swoich emocjach wg takiego schematu:

 

- sytuacja

- moje mysli

- uczucia (wazne jest, zeby nie mylic poczucia z uczuciami)

- korekta (np. ok w tej sytuacji dalem ciala, ale mialem do tego prawo, bo... z tej sytuacji wynioslem nauke, ze...)

 

+ podsumowanie emocji z kazdego dnia

 

Najlepiej uchwycic emocje od razu, dlatego wiele osob na terapii lata caly dzien z zeszytem, zeby w razie czego szybko zanotowac :)

 

Mi osobiscie pomoglo to opanowac chaos mysli, dokopac sie do moich uczuc, zrozumiec swoje zachowania i powoli wdrazac inne myslenie.

Widze tez reguly, np. po chlaniu mam 3 dni obnizony nastroj lub po przepracowaniu moge nawet tydzien dochodzic do siebie. Wiem wtedy

co jest zapalnikiem mojego zlego samopoczucia i unikam tych rzeczy, zastepuje je innymi etc. Staram sie nagradzac, zeby wyrownac bilanse

w dniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że ogólnie nie jest tak że 'pstryknę i juz bedę happy' . Tylko nie wiedziałam że aż 2 lata.

 

2 lata jak dobrze pojdzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie dużo słyszałam na temat robienia tych dzienniczków, pisania a pisania ciężko to nazwać małym dzienniczkiem to spis praktycznie każdej sytuacji życiowej nawet lęku w spożywczym. Ja na swojej psychoterapii nie robiłam nic takiego ale zaproponuje pani ciekawa jestem co ona na to?? A co do psychoterapii to jak sie okazuje jestem mega współuzaleniona w własnie staram się emocjonalnie odsunąć od matki która mnie w to wszystko wciągała, ale wybaczam jej ona też nie wie co robić :D

Psycholog miał by mi ten dzienniczek sprawdzać?

Dobrze tak znaleźć bratnią dusze która tak samo zaczyna dorastać jak ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też dostałąm takie zadanie, gdy dzieje się coś szczególnego mam opisywać sytuację i emocje mi towarzyszące a także co ja o tym myślę. Później na terapii razem z terapeutką te moje "niepoprawne" myśli "przerabiamy" i staramy się je przeformułować. Jak napisał El Chupacabra, ważne jest żeby robić to na bieżąco w momencie w którym się dzieje, poza tym mam sobie zadawać dręczące mnie pytania i stawiać teorie ( zwykle błędne) i mam np. szukać słów na potwierdzenie moich przekonań i na zaprzeczenie w życiu codziennym.

Tylko moim zdaniem to coś daje jeśli się takie zapiski robi pod kierunkiem terapeuty....samemu ciężko wyłapać kiedy reagujemy prawidłowo, kiedy nie i jak to zmienić.

Ja jestem na terapii behawioralno poznawczej w związku z nerwicą....prowadząca wie, że mam ojca alkoholika...poruszamy ten temat często ale nie jest to stricte terapia pod kątem DDA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja poszłam prywatnie do psychologa (świetna kobieta ) i nie źle za to bule. Jest mi czasami naprawdę trudno czuje się taka samotna z moimi problemami, i mam ochotę przewać terapie ale to był by największy błąd. Zastanawiam się czy psychoterapia grupowa też nie była by dobra w moim przypadku. Ale z kolei słyszałam że jak się zaczyna jedną to nie powinno się zaczynać drugiej.

El Chupacabra masz fajnie bo masz wszystko razem. zazdroszczeci. Ja nie wiem czy miała bym odwagę muwić o tym co mnie boli i ryczeć ze wszystkimi ale myśle że każdy tak ma jak tam trafia.

uff dało do myślenia muszę się nad tym poważnie zastanowić...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholog miał by mi ten dzienniczek sprawdzać?

 

Nie tyle sprawdzac, co mozesz z nim omawiac swoje spostrzezenia, co wazniejsze przezycia, szukac prawidlowosci etc. To jest dobre zwlaszcza na poczatku. Potem jak juz nauczysz sie jak z tego korzystac, to bedziesz mogla prowadzic dzienniczek sama dla siebie.

 

Dobrze tak znaleźć bratnią dusze która tak samo zaczyna dorastać jak ja.

 

proste :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej mam takie pytanie zapisałam się na psychoterapię jestem już na niej od roku, nie znam się na tym ale ta psychoterapia chyba jest pogłębiona i mój nastrój się pogarsza im dłużej jestem na terapii. Pogłębia mi się depresja, lęki i h.. wie co jeszcze się z tego tworzy. Przeraża mnie to bardzo żle się czuje przechodził ktoś to? powiedzcie ze to minie i na pewno będzię lepiej, że to tylko taki ciężki etap do przepracowania i tyle. Koszmar mam w głowie szok. Odrywam się emocjonalnie od matki ponoć i dlatego tak jest. Cała się trzęse z nerwów jak by mi zimno było...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

El Chupacabra, możesz powiedzieć coś o tej terapii? Chodzi mi o to czy przez te dwa lata możesz normalnie się uczyć, pracować; jaki to ośrodek?

Pierwsze słyszę o dzienniczku uczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem pod który temat się podczepić..

Czy leczy się ktoś w Warszawie w specjalnych ośrodkach dla DDA?

Niestety zwykli psychoterapeuci na NFZ przyjmują tylko raz w tygodniu.

Ja mam zalecenie do co najmniej dwóch w tygodniu ._.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chodziłem do niedawna na terapię w Warszawie, moja była raz w tygodniu. Na Targówku jest bodajże terapia DDA, gdzie są spotkania grupowe plus indywidualne raz na tydzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś w Was wie, gdzie w Warszawie warto udać się na bezpłatną psychoterapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zotralinka, niestety nie wiem bo mieszkam na 2 koncu Polski ale pisze bo prawie nikt tu nie zagląda na DDA... a co Cię trapi?? Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ktoś w Was wie, gdzie w Warszawie warto udać się na bezpłatną psychoterapię?

choćby szpital MSWIA, sama tam uczęszczam. Z tego, co wcześniej szukałam pamiętam, że w sporej części szpitali są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×