Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Misiek_NL

Zazdrość

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nie wiem czemu tak jest ale zazdroszcze każdemu człowiekowi którego widzę na ulicy, w sklepie itp. że nie ma nerwicy, że jest zdrowy, że się nie boi nie wiadomo czego... :(

 

Czy to normalne.. ?? Wy też tak macie ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, czasami... Patrzę na ludzi, zwłaszcza moich znajomych, i myślę sobie, że gdybym była tak zdrowa jak oni, to wiele bym osiągnęła i myślę, że oni po prostu gardzą tym, co mają, czyli swoim zdrowiem. Z drugiej strony odczuwam wiele współczucie wobec ludzi chorych - na przykład to czuję, kiedy ktoś (zwłaszcza osoba w moim wieku, bądź młodsza) wchodzi do poczekalni w ośrodku, gdzie spotykam się z terapeutą. Nie wiem, czy akurat dana osoba ma taki sam problem, jak ja, ale z góry zakładam, że to ciężki los mieć problemy ,,z głową" no i włącza się we mnie współczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazdroszczę kiedy wiem, że w każdej czynności jaką wykonuje na zewnątrz muszę dawać z siebie 200% kiedy innym nie zawsze się chce dać nawet 100%. Ale to nie jest dla mnie destrukcyjne. Raczej staram się jeszcze bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej storny to co napisal Misiek jest chyba normalne, wiekszosc z nas zapewne zazdrosci zdrowym z drugiej strony racje ma shdow to jest destrukcja, nic nie osiagniemy zazdroszczac komus, bardziej powinnismy sie skupic na sobie i na wyzdrowieniu niz patrzeniu na innych bo potem czlowiek moze byc zdrowy ale zacznie zazdroscic mercedesa itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie z przedmówcami, że zazdroszczenie do niczego nie prowadzi, oczywiście kiedys też zazdrościłam ale teraz już tego nie robie bo wywoływało to we mnie negatywne myślenie, z ewszystkim sieukłada a mnie nie, że nerwica zmarnowała mi życie itp myślenie. teraz staram siecieszyć z tego ze innym cos wychodzi (co na przykład mnie ogranicza) i myśle sobie że te ograniczenia tak naprawde nie istnieja, że są wytworem mojej wyobraźni i gdybym chciałą robiłabym to samo, bo przecież też mogę ;) to jest moje myślenie, choc zaznaczam że kiedys też zazdrosciłam ale dołowało mnie to jeszcze bardziej wiec odeszłam od tego typu myslenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zazdroszcze ludziom co nie mają depresji i innych zaburzeń. Chociaż ja już się chyba do tego stanu przyzwyczaiłem... :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również się do Was przyłącze zazdroszczę zdrowym osobom,że potrafią się cieszyć i śmiać z wszystkiego,a ja no może potrafię ale to tylko przez chwilę bo zaraz 100 tysięcy negatywnych myśli w głowie się pojawia i po mojej radości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha, też tak mam. Zazdroszczę ludziom, znajomym, kolegom, że nie przejmują się swoimi psychicznymi przeżyciami i że mają wszystko w nosie i są ciągle radośni itd. A ja tak nie potrafię...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×