Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Dean

Powrót na studia po latach.

Rekomendowane odpowiedzi

Ja również jestem dwa lata "w plecy" w stosunku do rówieśników. Od października rozpocznę drugi rok studiów, a powinnam być na 1 magisterskich. Mam kolegę, który na 3 roku weterynarii uznał, że nauki przyrodnicze to nie jego bajka i uświadomił sobie (trochę późno według mnie) że tak naprawdę jest humanistą. Jest ze mną na roku przynajmniej kilka osób które powinny już właściwie kończyć swoją edukację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kurna, ludzie.. mam 28 lat.. jestem na 3cim roku studiów, na utrzymaniu rodziców..

 

co ja mam kurna powiedzieć??

 

nie narzekajcie..

młodzi jesteście... te 2-3 lata w plecy, to nic.. w stosunku do całego życia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia to w końcu przedłużenie młodości :yeah: A tak poważnie, to nie poddawaj się Dean. Jestem pewna, że powrót na studia wpłynie na Ciebie dobrze. Oprócz tego, że niosą ze sobą sporo stresu - nie ukrywajmy, to jednak wiążą się też z ogólnym rozwojem. Przede wszystkim masz kontakt z ludźmi, zmuszają także do wychodzenia z domu, a to w przypadku nas nerwicowców dość istotne. Ludziom różnie się wiedzie podczas studiowania, to już nie liceum. Na każdym kierunku znajdziesz osoby, które mają już za sobą jakieś dłuższe lub krótsze przerwy, nie masz się czym przejmować, bo ja jakoś nie zauważyłam zeby z tego powodu kogokolwiek piętnowano. Poza tym tu chodzi o Twoją przyszłość. W końcu będziesz studiował to co Cię naprawdę interesuje. Nieważne że po roku czy dwóch przerwy. To nie będzie miało znaczenia w przyszłości. Może musiałeś być tam gdzie byłeś aby móc się znaleźć tu gdzie teraz jesteś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam w grupie kolegę, który ma 42 lata (jesteśmy na dziennych!). Zatem nie macie się czym przejmować :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grafikę studiuję :) i świetnie się w grupie dogadujemy. W ogóle, w naszej grupie może trzy osoby są w moim "młodym" wieku. Mam rok starszych, dwa lata, trzy, pięć i dwadzieścia dwa lata starszych. Zatem nie miejcie żadnych kompleksów. To ja się dziwnie czuję, bo mam dwadzieścia lat i się okazuje, że jestem gówniarą jak na studentkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dean,

 

To normalka rok,dwa , trzy czy cztery to nie ma praktycznie zadnego znaczenia. Tak czy tak studia skonczysz przed 30.

 

Zajmij sie przez ten czas soba, daj szanse Wenlafaksynie, idz na terapie, moze w ramach terapii idz do jakiejs lekkiej pracy, jak masz utrzymanie rodzicow to przez rok nawet z gownianej pray mozesz odlozyc z 10k.

 

Dodatkowo bedziesz mial jakies zajecie.

 

No i terapia z 2/3 razy w tygodniu do podstawa.

 

Skoro masz rok czasu to zainwesuj go w swoje zdrowie, swoja droga mowiles, ze jestes spod KR, mozesz napisac z jakiej miejscowosci ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam 27 lat i wracam w tym roku na studia. Rzuciłem ochronę środowiska będąc na 2 roku. Będę się kompletnie przebranżowywał ;) Ja to mogę mieć tremę po 6 latach przerwy, ale ty po 2? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dokładnie jak napisał Zenonek, Inwestuj czas w leczenie. Bo troszkę trudno wziąść się w garść, gdy człek myśli tylko co będzie lepsze: powiesić się czy wyskoczyć przez okno?

 

 

Dean, Mówisz tak jakbym miał 60 lat :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dean, ja mam 35 lat ...i dalej siè uczè!!proszè nie obrazaj dinozaurow!!!! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Miałem podobnie. Bierz się za kurację ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dean, moim zdaniem powinieneś podleczyć się, a potem brać się za studia. Ja szłam, kiedy szłam na swoje, miałam już depresję, ale akurat na początek roku akademickiego przypadła przerwa w nerwicy. Nie leczyłam się wtedy jeszcze. Na początku było dobrze, ale z czasem moja depresjonerwica zaczęła się nasilać i było ciężko dociągnąć do końca roku akademickiego, a coś, co kochałam (czyli mój kierunek) zaczęło zmieniać się w koszmar. Niepotrzebnie boisz się, że nie będziesz mieć znajomych - będziesz ich mieć, ale wierz mi, że lepiej będzie, gdy zaczniesz ich zdobywać, gdy się trochę podleczysz. Ja też tego bardzo pragnęłam przed pójściem na studia, ale po prsotu nie starczyło na to sił z powodu mojego chorego umysłu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, ja czekam na decyzję w sprawie reaktywacji. Wracam na studia po 4 latach i przeraża mnie to. Rodzice są na mnie źli, mama to nie może na mnie patrzeć i to mnie bardzo przeraża. Najfajniejsze jest to, że żeby skończyć studia muszę powrócić na jakiś czas do Łodzi. Nie wiem już sama czy jest to dobry czy zły pomysł. Mam poczucie całkowitego zawalenia sprawy. Boje się różnic programowych i tego że nie dam rady znaleźć pracy a z tego kierunku niestety nie ma zaocznych .... . Boje się że jak zrezygnuję, to będę miała załamanie nerwowe ... . a jak będę kontynuować to albo nie dam rady a dodatkowo będę w plecy z życiem zawodowym.... Błagam, pomóżcie bo już sama nie wiem co robić, a przynajmniej może jest ktoś kto przez coś takiego przeszedł i jak to było itp itd ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×