Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mirol

Problem z osobowością

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

W końcu zdecydowałem się na założenie tematu na forum publicznym. Do tej pory jakoś o tym zapominałem, a przekładałem to już od dłuższego czasu.

Otóż tak, postaram się opisać mój cały problem, zawierając przy tym najwięcej moich obserwacji i opinii- a to wszystko oczywiście na mój temat.

To zacznę może w ten sposób. Od jakichś trzech lat mam z tym problem. Obecnie mam lat 17, tak więc wynika z tego, że od 14-stego roku życia się z tym zmagam. Dodam, że moja matka była chora na schizofrenię, jej matka również. Jednakże choroba mojej mamy, a mój przypadek (bo tak naprawdę nie wiem czy jestem chory) to dwie różne sprawy, chociaż podobne do siebie w niektórych aspektach. Nie zażywam narkotyków, nie palę papierosów i nie łykam żadnych leków- jednym słowem jestem dość zdrowym i odpornym chłopem. Przejdźmy do sedna.

Nie pamiętam jak dokładnie zaczął się mój problem. To co teraz opiszę może nie być pokolei, każde zdanie może być odrębnym wątkiem, bo ciężko jest zrobić z tego opowieść. Przypuszczam, że zaczęło się od niskiej samooceny w niektórych sprawach, a nawet w większości. Bałem się ( i nadal się nieco boję, jednak o tym później ), że zostanę odrzucony lub skrytykowany przez jakąś osobę. Z czasem jakby cała sytuacja postępowała. Pojawiło się lekkie zakłopotanie podczas rozmów z nieznanymi lub mało znanymi przeze mnie osobami. Rozmawiając z kimś staram się ważyć każde słowo. Każde wyrażenie, chociaż mające ten sam przekaz, dla mnie się bardzo różni (piszę już w czasie teraźniejszym ) i wiąże się z innymi emocjami, odczuciami. Teraz następny aspekt. Poznając ludzi lub rozmawiając z nimi z miejsca (niemal błyskawicznie) nabieram o nich opinii. Każde wypowiedziane słowo przez nich odbieram nieco inaczej, jak już pisałem, przekaz może być ten sam, lecz ja odbieram każde wyrażenie osobno i mam do tego różne odczucia. Potrafię nawet po zachowaniu wywnioskować ( i nie wiem czy te wnioski są trafne czy złudne ) co dana osoba odczuwa w danej chwili, lecz te wnioski dotyczą tylko i wyłącznie jej opinii i odczuć na mój temat. Troszkę skomplikowane, ale da się zrozumieć. Dla przykładu, dla mnie inne znaczenie ma zwrot "cześć", inne "siema", a jeszcze inne "siemaneczko" itp itd. Hmmm, to może tyle o tym, mam nadzieję że wyczerpałem w miarę temat. Jednak jest jeszcze inna sprawa. To co napisałem wyżej można podsumować wyrażeniem "boję się, że pacnęłem coś głupiego i boję się tego, że druga osoba ma o mnie jakieś tam wyobrażenie, opinię na mój temat".

Z wiekiem zacząłem sobie z tym radzić. Teraz jakoś mi to nie przeszkadza w dużym stopniu. A to wszystko dlatego, że mam jakby dwie strony, zewnętrzną i wewnętrzną. Wewnętrzna właśnie daje mi te przemyślenia, jednym słowem tak zwane rozkminy, rozkmniny i jeszcze raz rozkminy. Ta zewnętrzna mówi mi jak się zachowywać normalnie i trzymać w sobie te głupie rzeczy, które przychodzą mi do głowy. Ta zewnętrzna to normalny chłopak, jak to w tym wieku, imprezowicz, akceptowany przez ludzi. Ta wewnętrzna to tylko same przemyślenia, nietylko te negatywne, ale również te normalne, w tym wieku posiadam bardzo wiele opinii na dany temat. Tak więc teraz już sobie radzę, bo potrafię trzeźwo myśleć. W pewnym sensie mam odczucie, że mój mózg pracuje nadmiernie, przetwarzając za dużo informacji i dlatego daje mi tyle myśli.

 

To by było raczej na tyle. Prawdę pisząc nie wiem czy to choroba, bo nie mam takiego odczucia. Takie przypuszczenie mam dlatego, że potrafię sobie z tym poradzić bez żadnych leków, jedynie za pomocą myśli. Piszę tutaj, bo chciałbym żebyście się wypowiedzieli na ten temat. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałem, unikam tego tematu jak ognia i w tej kwestii nie jestem szczery. Nie chcę poprostu, żeby ludzie uznali mnie za wariata. Opisane powyżej obserwacje na mojej osobie mogą wydawać się nieco " za mocno ujęte ", być może jest nieco lżej z tym. Jednak nie określę się, bo znów nie wiem czy moje odczucie jest złudne czy prawdziwe, jak już pisałem- dla mnie nie ma znaczenia sam przekaz, tylko dochodzi jeszcze do tego sposób jego wyrażenia.

 

Dzięki za uwagę,

mam nadzieję, że wypowie się w tym temacie wiele osób.

 

Pozdrawiam,

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, tylko że w zasadzie to nic nie napisałeś. Dla mnie te wnioski musza być błędne, bo np. ja witam sie ze wszystkimi tak samo. Bez znaczenia czy stary kumpel czy kikla razy widziany znajomy mówię witam. Cięzko coś z tego wywnioskować. Jestes przewrazliwiony na tym punkcie(chodzi o stosunek innych do ciebie) i przeginasz z rozmyśleniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do podobnego wniosku doszedłem. To jest coś na zasadzie: Porozmawiam z kimś, a potem rozmyślam jak to o czym rozmawiałem zostało odebrane przez drugą osobę. Często się przejmuje, że powiedziałem coś dziwnego. Że to co powiedziałem, mogło zostać w zły sposób odebrane. Jak gdyby rozmyślam co drugą osoba mogła sobie pomyśleć. Możliwe, że zabardzo się tym przejmuję. Mam też troszkę takie wrażenie, że ktoś mnie obserwuje i że ja w tym momencie jakoś się dziwnie zachowuje.

 

/edit/

 

Zapomniałem też dodać jednego ważnego odczucia. Boję się też, że ktoś mnie obgaduje do innych osób. Ciężko jest to tak określić. Nie chodzi tu o spiskowanie czy coś w tym stylu, tylko o obgadywanie, przez które innym osobom mogą psuć się opinie o mnie. Jednak jestem niemal pewien, że nikt mnie nie obgaduje, to mam to głupie odczucie. Mam również coś takiego, że jak ktoś rozmawia z kimś innym ( ujęte na chłopski rozum ) to odbieram "pewne złudne bodźce z otoczenia", że w rozmowie chodzi o mnie i o obgadywanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirol, Wg mnie masz lę przed odrzuceniem, mogę sie mylić. Mozesz tez mieć osobowość zależną. Czy w zwiazku z tym co wyzej opisałeś masz jakieś objawy somatyczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemów zdrowotnych nie mam. Jedynie trądzik młodzieńczy, który występuje u mnie w niewielkim (lub mniej niż średnim ) stopniu. Z tym też mam dziwne odczucia. W okresie, kiedy moja cera się nieco stabilizuje czuje się lepiej. Łatwiej mi się rozmawia z ludźmi. Sądzę też, że mam niewielki problem z samooceną. Nie jest niska, ale jestem zbyt mało pewny siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirol, MOżesz mieć problemy w zwiazku ze zmianami hormonalnymi. Tak też często bywa.

Niektórzy nie przejmują się trądzikiem. Bo to nie jest jeszcze koniec świata. On minie jeśli jest odpowiednio leczony.

A jeśli sam ze sobą nie czujesz się dobrze to na Twoim miejscu zaserwowałabym sobie terapię. Dużo ludzi się terapeutyzuje. Na zachodzie większość ma swoich psychoanalityków.

Daleko nam pod tym względem do tego zachodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezu Chryste. Przecież to jest tragedia!!! Co tu gonić? Mają pieniądze, nie mają czegoś innego. Czy to oznacza że terapia jest dobra sama w sobie? http://www.tomaszwitkowski.pl/

Jest tam wiele ciekawych info. W samej książce jest tez opisana pewna prowokacja. Pewien psychiatra wysłał 7 studentów do diagnozy, do jakiegos szpitala. Wszyscy byli zdrowi i mieli udawać chorobę. U 6 zosatła zdiagnozowana ciężka schizofrenia, jeden dostał coś innego. Sprawę nagłośnił i szpitał zaczął sie bronić. Zapowiedzieli że teraz zdemaskują każdego oszusta, a on zapowiedział że ich przysle. Po jakimś okresie czasu, szpital ogłosił zdemaskowamnie 41 oszustów. Koleś nie wysłał ani jednego. Jest też odwołanie do badania przeprowadzonego przez kogoś. Badanie dotyczy kwestii skuteczności poszczególnych terapii. Skuteczna okazała sie terapia behawioralna, o reszcie nie ma prawie mowy. Na rynku jest podobno ponad 100 terapi. To troche tak jak z witaminami i różnymi suplementami. Wydaje sie że to musi byc dobre, a przeciez jest odwrotnie. Są setki powaznych głosów mówiących o tym, że te wszystkie rzeczy mogą być wręcz szkodliwe. Jednak jest to biznes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×