Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Nie radze sobie. 2 miesiace temu rozstalam sie z mezczyzna, z ktorym bylam rok i 3 miesiace. To milosc mojego zycia. Bez niego nie istnieje.. Chcialabym do niego wrocic. On twierdzi, ze nie moze mnie tak krzywidzic. Ze mnie kocha, ale nie moze ze mna byc - ze wzgledu na mnie. Ciagle mysle o smierci. O ile latwiej by mi bylo.. Nie umeim sie cieszyc z prostych rzeczy. Bol nie ustepuje, jest ze mna w kazdej minucie dnia. Chcialabym przestac istniec. Albo zeby mniej bolalo. Nie radze sobie z niczym. Nie mam ochoty wstawac rano i rozpoczynac nowy dzien, ktory bedzie spedzony bez Niego. Jak mam sobie poradzic.. Nie czuje sie tak, jak po rozstaniu z innym facetem. Wtedy tez bolalo, ale jakos inaczej. I mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam Ciągle Myśli Samobójcze...

źle mi z tym...

Się ciągle kalecz,robie głupie rzeczy.

To wszystko przez mojego kolegę...

JEst mi z tym nie dobrze...

Mam dużo znaków na rękach....

Bo sie Cięłam...

ź:cry::cry::cry::cry::cry::cry: Ź :szukam: le wyglądam i wogule to jest idiotyczne...

Załamuje sie...

Co dalej mam robić??

Nie wiem..

Potrzebuje pomocy...

Jak najlepiej....

Błagam!!!

Pomóżcie!!!

niech ktoś do mnie zadzwoni;516968642 :szukam::szukam::oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×