Skocz do zawartości
Nerwica.com

Chciałbym tylko z kimś porozmawiać.


Lonely

Rekomendowane odpowiedzi

Proszę o pomoc. Musze z kimś porozmawiać. Sam nie jestem chory ale osoba którą kocham jest chora a ja nie wiem co robić.

Nasz związek trwał prawie 3 lata. Widywaliśmy się codziennie, spędzaliśmy każdy dzień razem, miłość perfekcyjna pod każdym względem ale nie o tym chciałem tutaj pisać. Moja była już dziewczyna zaczęła się zmieniać 4 miesiące temu. Zauważyłem to od razu, i staraliśmy dużo rozmawiać o tym. Próbowaliśmy wszystkiego. Doszliśmy tylko do wniosku że źródłem problemu mogła być sytuacja rodzinna mojej dziewczyny. Ona jest/była ofiarą znęcania się psychicznego, dręczenia ale skomplikowana sytuacja nie pozwalała na zgłoszenie tego odpowiednim służbą. Sam też popełniałem błędy, może gdybym mówił jej częściej jaką jest cudowną dziewczyną to nie uwierzyła by swojej rodzinie że nie jest nic warta. Nasze ostatnie pomysły na walkę z jej depresją to jej wyjazd samotny do rodziny ( wcześniej przez cały związek nie rozstawaliśmy się na krok ) miało jej to pomóc bo oderwała się od domu rodzinnego. Początkowo wszystko było okej, ale jak wróciła to stare problemy znowu ją dopadły. Teraz rozstaliśmy się nie dawno, po to aby było jej lepiej. Wiem że to brzmi irracjonalnie ale ona wiedząc że jest chora i nie może nic z tym zrobić jeszcze częściej płakała bo chciała być przy mnie normalna. Teraz nie widujemy się, czasem do mnie pisze że w momentach gdy znowu odczuwa to kocha, strasznie tęskni i myśli o naszym ślubie ( mimo że zerwaliśmy ), nie widuje się także z osobami jej najbliższymi, mówi mi że jej kontakt z przyjaciółmi także sprawia jej ból bo oni są podobni do mnie, martwią się o nią a ona przez to czuje presje żeby wyzdrowieć, a ona przecież tego nie potrafi zrobić.

Bardzo proszę o rozmowę. GG 3492953 lub wiadomość tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lonely, napisales bardzco chaotycznie, ze nie rozumiem pewnej kwestii, zerwaliscie zeby jej pomoc? Dziewczyna po 1) powinna sie zglosic do psychologa, po 2) jezelit o mozliwe wyprowadzic sie z domu/.do ciotki itp. Widac ze wymaga terapii, TY nie jestes jej psychologiem, mozesz zapewnic wsparcie, ale ogolnie to wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zerwaliśmy żeby jej pomóc. Moja obecność, zresztą także jej przyjaciół sprawiała jej ból. Bycie w związku dodatkowo wywierało na niej presje żeby była normalna ( ja tego nie oczekiwałem ). Uznałem że warto poświęcić nasz związek tylko po to aby nie cierpiała, a potem być może łatwiej będzie poczuć się jej lepiej. Nie zerwaliśmy kontaktu, ona nadal pisze, czasem się widujemy, tak jak zwykli znajomi. Wiem że to bez sensu użalać się nad sobą ale wiem że ta sytuacja bardzo mnie boli. Czekam na każdy sygnał od niej jak na łyk powietrza, ale uważam że warto się poświęcić nie mając absolutnie żadnej gwarancji że kiedykolwiek wrócimy do siebie. Nawet gdybyśmy nie wrócili do siebie ale ona by wyszła z tej choroby to uznałbym że warto było dla niej poświęcić związek. Nie chce wywierać na niej presji, nie chce żeby myślała że robię sobie nadzieje, nie chce aby myślała że oczekuje od niej wyjścia z choroby, bo wiem jakie to jest trudne. To jest trochę dziwne bo wczoraj ona sama mi powiedziała że wywiera presje sama na siebie myśląc że chciałaby do mnie kiedyś wrócić. Mam nadzieje że postępujemy dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×