Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Valeria

wk...łam sie.....

Rekomendowane odpowiedzi

Szanowny administratorze jesli watek nie pasuje do tego działu to prosze o przeniesienie tam gdzie jego miejsce..nie wiedziałam gdzie go załozyc:P

Bo tak naprawde to jestem wk..na na maxa,rozgoryczona,wsciekła,zazenowana..dajcie mi tasak albo cos bo juz nie moge.....

wczoraj zyganko dzisiaj zyganko..tak tak jak wracam do domku po pracy to stresnerwica,bulimia,lęki wszystko co najgorsze ze mnie wyłazi...

ja -idealny pracownik,perfekcyjny,wykoujacy swoja prace oraz 90%roboty innych czytaj spychadztwo bez mrugniecia okiem no bo przeciez ja dam rade,jestem inteligentna,bystra..tu nie przesadzam bo znam swoja wartość naprawde,,,majaca ZAWSZE czas na zaangazowanie totalne dostałam kopa w tyłek....otóz nie dostałam podwyzki....jakei było moje zdziwienie i głupia mina kadrowej przegladajacej poraz kolejny angaze ,szukajacw nich mojego..no sorry złotko..NI MA" bo przeciez 2 miechy wczesniej dostałas umowe o prace na kolejne 4 lata i podwyzke phi za..ste 40groszy(na waciki z jedyneczki,,co ja mam dziecku za to kupic lekarstwa na astme oskrzelowa na ktora choruje??) ostantie moje wartosci runeły jak domek z kart..tak własnie pracuje sie w wielkich korporacjach,maja cie za g..no..ty sie angazujesz,chcesz miec na rachunki na wakacje raz w roku na to zeby kupic dziecku pana Chudego na urodzinki..bo przeciez jego mina uradowana jest "BEZCENNA" a tu h...bo pani kerowniczka se napisala pismo ja wsrod 20 innych osób w zakłądzie nie nalezy sie nam podwyzka infacyjna..bo przeciez łaskawie nam umowy przełuzyli...połechtali a potem kopa w tyłeczek i za...do fabryki:)

ten dzisiejszy swiat mnie przeraza..boje sie tych złych ludzi,pustych zakochanych w pieniadzach,,,,be honoru sumienia zimnych jak głazy....boje sie ze kiedys mogłabym komus takiemu zrobic krzywde ..nie sobie tylko włąsnie komus pokroju tych podludzi....

wrrrr..........

 

wybaczcie przerywniki ale pisze to co czuje w koncu ....

juz postanowiłam nie chce tak dłzuej zyc..zygac codzieniee po pracy..ide do mojej psychiatry biore zwolnienie i zapisuje sie na terapie z prawdziwego zdarzenia.

amen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiec mam troche pytan odnosnie terapii i spotkania z psychologiem z ktorym umówiłam sie na tydzien.-na fundusz:)dobrz esie składa bo mam akurat wolne....byłam juz kiedys 3 razy u kobietki psycholog- ale ona wogole nie wzbudzila mojego zaufania,odbierała telefony,umawiała ludzi na spotkania dla mnie to było okazanie braku szacunku dla pacjenta.

Teraz prosze o rade bo czuje sei stremowana....wezme moj kajecik ze wszystkimi badaniami opowiem co mi jest jakie mam objawy czy moze lekarz sam mnie bedzie ciagnał za jezyk.....jestem otwarta osoba czasem az za bardzo (mowie to co mysle i mam przez to wielu wrogów:P) ale jakos mi tak dziwnie sie robi jak pomysle ze mam opowiadac o moich słabosciach,strachach o tym ze boje sie ciemnosci ze mam jakies jazdy podczas snu...poradzcie opowiedzcie jak to u Was przebiegało....czego sie spodziewac...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Valeria, Jest watek "Zaburzenia osobowości"...tam opisujemy przebieg terapii swoich, albo poprostu poszukaj wątku na temat psychoterapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba każdy tak ma, że nie umie się wytrząsnąć u psychologa, ja za każdym razem muszę przełknąć ślinę i wziąć na dystans.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×