Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ZalamanaNastolatka

Alkoholik w domu ;/

Rekomendowane odpowiedzi

Hym. Mój ojciec pije od dłuższego czas od roku nigdzie nie pracuje cały czas mama musi na niego zarabiać a teraz od 7 miesięcy on nie daje grosza na życie.. A jak coś zarobi na lewo to od razu przepije .

Przychodzi do domu awanturuje się i upokarza za równo mnie jak i moją mamę .

Nie wiem już jak z nią o tym rozmawiać :(

Zamiast lepiej jest coraz gorzej ;((

On obiecuje że nie będzie pił nie pije 2 dni i od nowa to samo ;(

 

Policja interweniowała 3 razy.

Raz go odwiedził dzielnicowy i to nic nie pomaga;/

Był na komisji alkoholowej i jeszcze jedna interwencja i ma iść na leczenia.

Ale ja i tak wiem że on się nie zmieni ;/

Cały czas obiecuje i nic.

 

 

 

Mój wuja dzwonił w niedziele do mojej mamy namawiał ją zeby zostawiła tatę on nam załatwi mieszkanie i pracę mamie ale mama powiedziała że jeszcze trochę poczeka.

Jak ją namówić żeby zrobiła to jeszcze teraz w wakacje dopóki nie zaczeła się szkoła.

 

Mój wuja namawia moją mamę już od roku ;/

 

 

Nie wiem jak ją przekonać.

 

Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ZalamanaNastolatka,

dobrze by było gdybyście wybrały się z mamą do grupy wsparcia dla osób współuzależnionych. Takie grupy istnieją przy poradniach AA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zyskacie wsparcie i wiedzę od osób w podobnej sytuacji. A to bardzo ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli twoja mama porozmawia z kimś obiektywnym, kto zna problem od podszewki, moze spojrzy na sytuację z innej perspektywy.

Nie wiem czy to pomoże ale na pewno nie zaszkodzi. Myślę, ze warto spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To może najpierw pójdź sama, nie spotka Cię tam żadna przykrość! Będziesz mogła szczerze porozmawiać o problemie i spotkasz się ze zrozumieniem.

Wiesz ja (poniekąd) rozumiem twoja sytuację i bardzo Ci współczuję. Brat mojej matki był alkoholikiem, mieszkał z dziadkami, nie pracował- miał załatwioną rentę. W dzieciństwie wakacje spędzałam u dziadków. Pamiętam pijacki bełkot- od którego rzygać się chciało :evil: , marudzenie i szarpanie babci za rękaw(w celu wyciągnięcia pieniędzy na alkohol) , szantaże typu- ,,Odkręcę gaz i wysadzę was wszystkich w powietrze!''- po napiciu się, gdy otrzymał rentę...

Kiedy był trzeźwy, był zupełnie innym człowiekiem- grał z nami w karty, żartował- bardzo go wtedy lubiłam...ale kiedy tylko dostał pieniądze zaczynał się koszmar i cały dom siedział jak na szpilkach.

Nie da się tak żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie da sie tak żyć .

Ale moja mam boi się że sobie nie da rady.

Że jak siew wyprowadzimy stąd i tam nam sie nie uda to nie będziemy mieli gdzie wrócić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Twoja mama jest współuzależniona, to normalne, ze się boi. Dlatego właśnie powinnyście wybrać sie do poradni.

Im dłużej w tym tkwicie- tym trudniej będzie Wam przerwać tą chorą sytuację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wybierz się do takiej grupy wsparcia. Co Ci szkodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boi się, że sobie nie poradzi.......a teraz ? Teraz radzi sobie a ma na plecach dodatkowy ciężar.

Poza tym, chyba nie powinnam udzielać w tym temacie rad bo sama mieszkam z ojcem alkoholikiem..... :-|

Co mogę poradzić tobie? Szybko udać się do grupy wsparcia, lub psychologa ....... bo to się może na tobie brzydko odbić.....

Masz możliwość przeprowadzki gdzieś do babci? Do rodziny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Straszne jest to co robi wspoluzależnienie z kobietami.To,że sobie marnuje życie to jedno,ale dzieciaka nie ochronić :(

Ja mam ogromny żal do ojca,że nie zabral mnie matce kiedy bylam malutka.Tlumaczyl wszytskim,że beze mnie to matka już w ogole by się stoczyla i,że ja "ratuje jej życie".

Nikt nie pytal czy mam ochotę być takim "ratownikiem".

Bardzo Ci wspolczuje Nastolatko,tymbardziej,że u Ciebie jest rzeczywiście patologia,awantury,policja.Jak u mnie.

Natascha dobrze Ci radzi,ratuj siebie i zgloś się do jakiegos ośrodka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety tak bywa jeśli wszyscy myślą o sobie a chodź chwilę nie pomyślą o innych.

 

Ja pozostaje zdania że dam sobie radę bez pomocy innych .

 

[Dodane po edycji:]

 

Nawet normalna rozmowa z nią nic nie daje :((

 

Ja już dłużej tak nie chce ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uciekaj z tego domu jak najszybciej to znaczy wyprowadź się do dalszej rodziny albo do akademika, internatu, szkolnego zobaczysz ze problem zniknie. Będziesz mogła swoja mame zawsze gościć u siebie i dasz jej tym samym trochę spokoju. Wykmiń to jak możesz się wyprowadzić. ile masz lat ? jak możesz już pracować to fajnie bo nawet jako kelnerka zarobisz koło 1000 zł a wynajęcie pokoju dla studentów kosztuje koło 250 pod warunkiem że masz współlokatorów. Nikomu nie musisz udawadniać ze jestes studentkom(to twoja sprawa co robisz obecnie) a jezeli chodzi o płacenie kasy za mieszkanie to w takich wynajmowanych pokojach nie będziesz msiała podpisywać żadnej umowy! to polega tylko na dogadaniu sie. POMYŚŁ o tym. Uciekaj uciekaj uciekaj on cie zniszczy a twoja matka ma syndrom ofiary i tak łatwo swojego oprawce nie zostawi. zaufaj mi nie czekaj n nią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam identyczna sytuacje.Tata pije od ok 7 lat.... od 2 ciagle. ma juz marskosc watroby anemie zoltaczke. zglosilam go do gminnej komisji, nie poszedl na wezwanie. dwiedzila do p. dzielnicowa. zlozylam wniosek o przymusowe leczenie. sama nie wiem co dalej bedzie jak sie sprawa potoczy. prosilam o poinform.mnie i cisza.

tata w dzien wdzien upija sie do nieprzytomnosci, moczy sie ciagle wszedzie... tragedia.

jestem bezradna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mojego chłopaka Ojciec, zapił się na śmierć... przepił wątrobę, która nie rozkładała już toksyn z organizmu... zwariował najpierw, lekarze już byli bezradni i powiedzieli, że to tylko kwestia czasu... teraz dopiero mają spokój. Niestety takiemu człowiekowi nie da się pomóc, jeśli sam tej pomocy nie będzie chciał.

 

[Dodane po edycji:]

 

Dziewczyny ja pamiętam jaki koszmar mój chłopak przeżywał. Jego Mama również nie potrafiła nic zrobić i ciągle miała nadzieję, że będzie lepiej... ciągle się czegoś obawiała, a jej dzieci cierpiały...dwie siostry się wyprowadziły, a on nie potrafił Mamy zostawić samej. Policja nic nie robiła, czemu...bo sam był policjantem.

Najgorsze jest to, że na początku mojego związku poznałam jego Ojca...to był okres kiedy nie pił i poznałam go od tej lepszej strony, jako wrażliwego dobrego człowieka, który mnie polubił od razu jako swoją przyszłą synową, a to jakie piekło jego rodzina przeżywała przed i po tym okresie to już inna bajka.

 

Znam też inną historię mojej bliskiej koleżanki, która przez pijaństwo ojca trafiła razem z siostrami do domu dziecka, po tym incydencie ich Matka wzięła się w garść i je odzyskała jak również wystawiła jego walizki za drzwi... po prostu go wyp....a. Tam to były akcje nie z tej ziemi, jak nie walka na noże to bicie.

 

Znam mnóstwo takich historii, może dlatego mam syndrom DDA.

 

Wiem tylko jedno, że jest jedna jedyna szansa dla alkoholika....zostawić go właśnie samemu sobie...albo się wtedy ogarnie i zrozumie, albie zapije się na śmierć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Syndromu DDa chyba nie można nabyc od wysluchiwania historii o alkoholikach :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No nie, nie można :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to podziele się z wami wiadomością że mama się mi zmieniła ;)

 

Oj jak ja się ciesze ;)

Dała mu czas do 2 września .

Bo wtedy ma sprawe o rentę ;P

Później jak nadal będzie pił mama wnosi sprawe o alimenty;p

 

A następnie ...

 

Wszedł przepis że jak ktoś pije i znęca się psychicznie lub fizycznie to go wymeldowują i dają mu zakaz zbliżania się do rodziny .

 

No i moja mama wniesie o to sprawę do sądu .

 

Szczerze mówiąc to nie poznaje jej ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×