Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bunka33

Jestem tu nowa-witam wszystkich

Rekomendowane odpowiedzi

Minęło sporo czasu i myślałam,że już nie będę latać po internecie i szukać znaczenia "nerwica lękowa" a jednak :cry:

4 lata temu uświadomiono mi,że mam nerwicę lękową,która pierwsze oznaki dała jeszcze kilka lat wcześniej.Tylko,że wtedy szukałam przyczyny gdzie indziej,złe odzywianie,nerwy i depresja która przeszłam w patologicznym związku w którym byłam.Nikt wtedy nie wziął pod uwagę tej choroby,która tak psuje mi życie.

Ale ,gdy zaczęło się na dobre,czyli częste ataki,strach przed wyjściem z domu,trafiłam do lekarza,który jak mu opowiedziałam co się ze mną dzieje odrazu postawił diagnozę-Nerwica lękowa.

Skierował mnie do lekarza,który miał mi pomóc przezwyciężyć strach w czasie ataku---jednym słowem nauczyć się z tym żyć( mieszkam za granicą wiec tutaj jest wszystko inaczej)

Nie rozumiałam tylko jednego---DLACZEGO JA I DLACZEGO TERAZ?????

Teraz kiedy zakończyłam swój toksyczny związek,poznałam fajnego faceta i zaczęłam normalnie zyć.Strach był tak wielki,że bałam sie iść do sklepu,bałam się panicznie jechać sama do centrum,były takie dni,że zostawałam w domu i nie szłam do pracy,bałam się wsiąść do autobusu,tramwaju.

Kiedyś o mały juz włos nie zatrzymałam pociągu,bo dostałam takiego ataku,że musiałam jak najszybciej z niego wysiąść.To było wszystko straszne.

Pojechałam do polski byłam u psychiatry,który przypisał mi leki.Nosiłam je zawsze w torebce na wszelki wypadek jak nie dałabym juz rady sama zapanować nad sobą.Inne miałam brać na noc,ale jak przeczytałam ulotkę i niepożądane działania to już widziałam je wszystkie u siebie.Miałam paniczny lęk przed ich braniem,więc nie brałam.

Zaczęłam bardziej ćwiczyć samokontrolę swojej psychiki i próbować nie pozwalać,aby dochodziło do ataków.Udało się :great:

Nigdy nie czułam,że to minęło bezpowrotnie zawsze gdzieś towarzyszył mi lęk,że może znowu nadejść.Tak przeżyłam kolejne 3 lata w spokoju.Urodziłam śliczną córeczkę,ale już na porodówce znowu mnie dopadło.Miałam cesarkę przez zoo.To był istny koszmar.Dostałam takiego ataku,że nie wiedziałam na jakim świecie żyję.Dobrze,że uprzedziłam lekarza,że mam nerwicę lękową.

No i się zaczęlo

Od tej pory minęło prawie 6 miesięcy,a ja zaczynam coraz gorzej się czuć.Zaczynam czuć,że wszystko zbliża się od nowa.Zaczynam bac się jezdzić do centrum,na spacery z corcią też zaczynam się bać wychodzić,bo co będzie jak zemdleję????

Ze starszą córką 10 letnia też wychodzę coraz mniej,dzisiaj byłyśmy na zakupach i chcialam,żeby jak najszybciej się skonczyły,abyśmy wróciły już do domu.Nie chce znowu przez to przechodzić boję sie,co mam robić----POMÓŻCIE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz, po przeczytaniu Twojej wypowiedzi odniosłem wrażenie takiej jakby huśtawki dobrych i złych okresów w życiu, które co jakiś czas przeplatają się na wzajem. Ja sam potrzebuje pomocy, jestem DDA - to troche inny problem niż Twój, ale równie uciążliwy. Wydaje mi się, chyba powinnaś przede wszystkim znaleźć podłoże tego lęku, pierwotną przyczynę, może to było trudne dzieciństwo, może jakieś wydarzenie, może coś jeszcze innego o czym nawet nie pamiętasz. Być może dobrym rozwiązaniem okaże się hipnoza, która dociera do najgłębszych zakamarków naszej podświadomości. Czasami odkrywa sie coś nowego o sobie, o swojej przeszłości, coś co właśnie jest ukryte i co jakiś czas odradza się aby zamieszać nam w życiu.

 

pozdrawiam Adam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×