Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość emicórcia

władza autorytatywna rodziców...nerwicą

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Różne zahamowania wobec krytyki i oskarżeń ze strony innych osób, odgrywają tak wielką rolę w nerwicach, że wymagają szerszego omówienia. Mają zazwyczaj długą historię. Dziecko wychowywane w atmosferze wywołującej jednocześnie i lęk, i nienawiść, ograniczającej jego spontanicznie powstałe poczucie własnej wartości, czuje głęboki żal do swego otoczenia. Nie potrafi go jednak wyrazić, gdyż jest tak zastraszone, że nie zdaje sobie nawet sprawy ze swego żalu. Te dziecięce reakcje są głęboko uzasadnione; rodzice, którzy stwarzają taką atmosferę, prawie nigdy nie są w stanie znieść krytyki, co wynika z ich własnego neurotycznego przewrażliwienia. To jest smutne. Myślicie pewnie, że rodzice mogą być tacy wyłącznie dla małoletniego dziecka. Otóż nie. Ich raniące słowa a nawet czyny, są tym bardziej ostre, (i świadomie zamierzone) kiedy dziecko rozumie więcej. A potem już krótka droga, by wycofać się z życia społecznego, odczuwać lęk, przed nowym, przed rywalizacją, oceną, krytyką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie...

Na dodatek tacy rodzice budują silną, neurotyczną więź z dzieckiem, celowo je ograniczając w rozwoju i kontaktach społecznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

o je!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja matka zarzuca mi wiele strasznych rzeczy, wyniszczając całkowicie moją i tak zaniżoną, samoocenę. Zarzuca, że mam taki okropny charakter jak mój ojciec, który mnie nagle porzucił i nie czuje potrzeby kontaktu ze mną bo 'jestem nikim i nie warto'- tak ona to tłumaczy. Nie rani słowami, zabija. Wiem w głębi siebie,że tak nie jest, ale żyjąc z kimś w jednym domu i będąc od niego zależnym, ciężko jest się do tego zdystansować a tym bardziej to odrzucić. Jestem od niej zależna i finansowo, i emocjonalnie. Mimo że nienawidzę jej za to że wyniszcza moją psychikę, potrzebuję kontaktu z nią. Są momenty, że czuję się nawet winna temu wszystkiemu. Wyzwala się we mnie poczucie winy. Za wszystko, za całe zło, za to że jestem tym kim jestem, że się taka urodziłam, za wszystko. I mam ochotę ją przepraszać że przyszłam na świat taka a nie inna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

maggie nawet nie próbuj, to mama ma problem z którym zaraz po rozstaniu z twoim ojcem powinna szukać wyjaśnień w nim i sobie, bo nie umie po tylu latach się zdystansować do tematu i tego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×