Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

W końcu fizjologia zwycięży. I będzie wysikane, i będzie zjedzone.

Wysikane co najwyżej w łóżko, a zjedzone chyba własne palce, bo nie mam za co kupić jedzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Purpurowy napisał(a):

Wysikane co najwyżej w łóżko, a zjedzone chyba własne palce, bo nie mam za co kupić jedzenia.

W łóżko też można, jak nie jest twoje.

No to trzeba tak żyć, żeby jednak bilans był dodatni, a nie ujemny. Bo przecież jakiś przypływ pieniędzy czasem masz (to puszki, to wycieraczka sąsiadki).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

W łóżko też można, jak nie jest twoje.

No to trzeba tak żyć, żeby jednak bilans był dodatni, a nie ujemny. Bo przecież jakiś przypływ pieniędzy czasem masz (to puszki, to wycieraczka sąsiadki).

Puszek już nie zbieram, zleceń na odwalanie nie biorę. Nie mam na to już siły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Głód jest całkiem dobrym motywatorem do przemyślenia swoich wyborów.

Tu nie ma nic do przemyślenia. Może przynajmniej głód skończy to wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Tak łatwo się nie da.

Rzeczywiście, łatwo nie będzie. Różnych metod próbowałem, a później na SORze się dziwili jakim cudem jeszcze dycham.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Purpurowy napisał(a):

Brak siły, żeby pójść chociażby do kibla, nie mówiąc już o opuszczeniu meliny i znalezieniu czegoś do jedzenia...

Głodujesz i jak to wytrzymujesz? Jak najdłużej ześ nie jadł? Współczuje, choć jestem z samopoczuciem w takiej samej sytuacji. Ja bym dnia bez jedzenia nie wytrzymał, chyba bym się zwijał z bólu.

Jesteś silniejszy ode mnie.

Edytowane przez Jurecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Mic43 napisał(a):

Ja ogólnie mam problem z samym faktem, że mam jakieś potrzeby, choćby fizjologiczne. Nie mogę znieść tej swojej słabości, chciałbym w godzinie próby mieć na tyle odwagi, żeby zachować swoje wewnętrzne JA nawet kosztem życia, które dla mnie samo w sobie nie ma wartości.

Dla ciebie może Twoje zycie nie mieć wartości ale dla innych ma… ja bym nie romantyzowala samobojstwa, że to jest jakaś odwaga itp, bo to jest coś strasznego trauma rozlana dla wszystkich bliskich osób, część się może nie pozbierać do końca życia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mic43 napisał(a):

Ogólnie mówię, że ludzi czasem przestaje motywować fizjologia

Wbrew pozorom jak kogoś przestaje motywować nawet fizjologia, to to nie jest najgorszy okres pod względem potencjalnego samobójstwa. Jak nie ma siły pójść do toalety, to tym bardziej nie ma siły podejmować prób. Bardziej niebezpieczny jest okres gdzie wraca napęd, a nastrój nadal na dnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Catriona napisał(a):

Wbrew pozorom jak kogoś przestaje motywować nawet fizjologia, to to nie jest najgorszy okres pod względem potencjalnego samobójstwa. Jak nie ma siły pójść do toalety, to tym bardziej nie ma siły podejmować prób. Bardziej niebezpieczny jest okres gdzie wraca napęd, a nastrój nadal na dnie.

Ale są też sytuację że ktoś przestaje jeść, ale to musi być mocno chory w głowie prawda 

Jeść i wstawac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Jeść i wstawac

Zje i wstanie, ty się o to już nie martw.

 

5 godzin temu, Catriona napisał(a):

Wbrew pozorom jak kogoś przestaje motywować nawet fizjologia, to to nie jest najgorszy okres pod względem potencjalnego samobójstwa. Jak nie ma siły pójść do toalety, to tym bardziej nie ma siły podejmować prób. Bardziej niebezpieczny jest okres gdzie wraca napęd, a nastrój nadal na dnie.

100% racji. Dlatego niektóre leki przeciwdepresyjne mogą być zdradliwe podczas rozpoczynania farmakoterapii – gdy dają ten napęd, ale jeszcze nie dają poprawy nastroju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Zje i wstanie, ty się o to już nie martw.

 

100% racji. Dlatego niektóre leki przeciwdepresyjne mogą być zdradliwe podczas rozpoczynania farmakoterapii – gdy dają ten napęd, ale jeszcze nie dają poprawy nastroju.

A ja czytałam o przypadku niedawno że babka przestała jeść i nie wstawala z łóżka i się zmarło jej! Pewnie była aż w otępiennym stanie, nie mówię zw to nie są skrajne przypadki i to na pewno gorsze niż depresja zwykla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

A ja czytałam o przypadku niedawno że babka przestała jeść i nie wstawala z łóżka i się zmarło jej! Pewnie była aż w otępiennym stanie, nie mówię zw to nie są skrajne przypadki i to na pewno gorsze niż depresja zwykla

Ale tutaj jest inny przypadek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×