Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
franco

Chore zachowania mojego ojca... Co robic?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam 22 lata i mam problem nie związany do końca ze mną, lecz z moimi rodzicami. Mieszkam na wiosce, rodzice a dokładniej mama prowadzi sklep, ojciec "zajmuje" się gospodarką (jak to na wiosce).

Od kiedy pamiętam ojciec robił awantury matce z byle powodu (czasami mam wrażenie, że tylko po to, żeby pokazać "co potrafi"), nie dał sobie nigdy nic wytłumaczyć bo przecież on ma zawsze racje, swoje "argumenty" opiera zawsze na bardzo niepewnych źródłach (plotkach, które tak naprawdę nie mają nic wspólnego z rzeczywistością), a mama nigdy nie potrafi się wybronić, a raczej nie ma takiej możliwości bo jemu się nie da nic wytłumaczyć, tylko się drze i drze... Kiedyś pomagał mamie w sklepie, lecz po pewnym czasie usłyszał od jakiegoś pijaka, że mama coś na niego nawymyślała (oczywiście fikcja) i stwierdził, że nie będzie już jej pomagał w sklepie, że "poświęci się gospodarce", gdyż ona nie zasługuje na jego pomoc i tak zrobił... Przez ok rok pracował na roli, po czym dowiedział się od pijaka (o dziwo tego samego), że stał się obiektem kpin mojej mamy, pod kątem właśnie owego rolnictwa. Jak zwykle fikcja, ale oczywiście awantura musiała być, w konsekwencji, czego stwierdził, że gospodarką też się nie będzie zajmować, "skoro mama jest taka mądra to niech sama wszystko robi!". Reasumując, na głowie mojej mamy jest teraz sklep, gospodarka, utrzymanie domu (obiady, sprzątanie, itp.), oraz wychowanie mojego brata (5 lat), siostry (16 lat). Według mnie to zbyt dużo jak na prawie 50 letnią kobietę:( nie wiem jak jej pomóc, nie chodzi tutaj o prace fizyczną, bo pomagam jak mogę, ale chodzi o psychikę. Ciężko mi patrzeć jak chodzi zapłakana:(

To historia w wielkim skrócie, awantur było o wiele więcej, często nazwał bym to znęcaniem psychicznym, wielu sam nie znam bo przez ostatnie kilka lat mieszkałem w Rzeszowie.

Było już wmawianie zdrady (po telefonie od psychicznie chorej ciotki), a w konsekwencji zakładanie podsłuchów przy telefonie; "strajk głodowy", a dokładniej nie jedzenie obiadów zrobionych przez mamę.

Zauważyłem, że ojciec szuka tylko pretekstu, żeby zmienić coś co mu przeszkadza. Ostatnio wymyślił, że nie pojedzie w odwiedziny do teściów bo nie dostał oficjalnego zaproszenia, a jak już dostał to i tak nie pojechał. Podobnie było ze sklepem, znudziło mu się więc musiał się jakoś wymigać, teraz to samo z gospodarką...

 

Naprawdę nie wiem co robić, chciałbym jej jakoś pomóc ale ona się boi podjąć jakikolwiek krok, a tak naprawdę boi się jego. Ja nie mam jeszcze własnego domu, żebym mógł ją stamtąd zabrać, a nie stać mnie jeszcze, żeby wynająć mieszkanie dla całej rodziny (mama + troje rodzeństwa).

Czy jest jakiś sposób, żeby postawić mu jakieś ultimatum??

Proszę o pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.Twój ojciec to psychopata.A Twoja mam powinna sie z nim rozwieść.Tacy ludzie jak Twój ojciec , nie zmieniają się pod wpływem jakiegoś ultimatum..Musiałby sam dojrzeć i zrozumieć , że krzywdzi bliskich.Twoja mama, podejrzewam , jest zastraszona i uzależniona od niego.To żle .Bo nie będzie umiała wyjść z roli ofiary.Tylko konsekwencja i twarde wytyczenie granic , może sprowadzić Twojego ojca na ziemie.Ale to zależy od Twojej mamy.Tak długo jak pozwala mu sie tak traktować , tak długo on jest bezkarny i coraz pewniejszy siebie.Masz trudna sytuację.Porozmawiaj z ojcem.powiedz mu , co myślisz o jego zachowaniu.Powiedz to krótko i stanowczo , a potem zaraz odejdż.Nie daj mu szansy , by wrzeszczał na Ciebie.Przestancie tolerować jego chamstwo.Pozdrawiam Cię cieplo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Twoja mama jest ofiarą psychicznego znęcania się. Po pierwsze porozmawiaj z nią o tym. Możesz nawet przeczytać jej to, co napisałeś nam tutaj - twoją ocenę jej sytuacji. Daj jej znać, że widzisz jej złe położenie, współczujesz jej i będziesz ją wspierał. Niech wie, że jest ktoś, na kogo może liczyć. Po drugie - spróbuj ją namówić do zadzwonienia na niebieską linię. Zrób to może nawet razem z nią, by jej towarzyszyć i ją wspierać. To telefon dla osób, które są ofiarami przemocy. Tu znajdziesz szczegóły. http://niebieskalinia.pl/index.php?w=1024. Tam specjaliści już jej doradzą, jak ma postępować i zachowywać się, by jej położenie się poprawiło. Po trzecie, ale dopiero po telefonie na niebieską linię, może warto porozmawiać z ojcem. Powiedz mu, że jesteś dorosły i jako dorosły źle oceniasz go jako męża i ojca. Że widzisz jak krzywdzi swoją żonę. Że jest leniwy, nieodpowiedzialny, pasożytniczy itd. Niech wie, że go potępiasz za jego zachowanie. Nie wiem, czy to możliwe dla was ze względów finansowych, lecz może warto po prostu, by to mama się "zbuntowała"? Przestała przyrządzać jedzenie dla ojca, sprzątać po nim i prać, przestała zajmować się ziemią. Niech ojciec sam zdobywa środki na życie. Może to by nim wstrząsnęło? Ziemię można dać komuś w dzierżawę - będą pieniądze, a mama nie będzie musiała pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko mogę powiedzieć, że zgadzam się z dziewczynami...a ojca, albo zacznie się zachowywać jak na rodzica, zrównoważonego człowieka przystało - albo w cholerę go z domu pognać.

Swoją drogą masz mamę super-woman :great: radzi sobie z tym wszystkim, podziwiam,a ty jesteś już na tyle dorosły i jeśli czujesz się na siłach i masz czas możesz odebrać mamie część obowiązków i zająć się tym - a ojcu powiedzieć co o tym sądzisz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po trzecie, ale dopiero po telefonie na niebieską linię, może warto porozmawiać z ojcem. Powiedz mu, że jesteś dorosły i jako dorosły źle oceniasz go jako męża i ojca. Że widzisz jak krzywdzi swoją żonę.

Zła rada moim zdaniem. Ja bym w ogóle już z nim na ten temat nie rozmawiał. Moim zdaniem skończy się to kolejnym jego krzykiem i awanturą. Na twoje argumenty może odpowiedzieć krzykiem i inwektywami. Odradzam dlatego. Często tacy ludzie są nieobliczalni. Jedynym rozwiązaniem jest jednak szybka izolacja twoja i mamy i rodzeństwa od toksycznego ojca. Nie będzie to niestety łatwe. Często się dzieje tak, ze sądy rodzinne w tej sprawie są bezradne. Być może rzeczywiście na tej niebieskiej linii fachowcy podpowiedzą jakieś sensowne rozwiązanie co zrobić teraz z takim "ojcem". :roll: Jego zapewne z domu wyrzucić się nie da więc faktycznie sytuacja przez pewien czas zapewne będzie dość patowa. Być może jakaś organizacja pozarządowa dysponuje jakimiś lokalami zastępczymi na pewien czas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wspolczuje twojej mamusi, bo tez mialam meza psychopate, KREW WYPIL, A DZIURY NIE ZROBIL.

Zatruwaja powietrze i zycie ludziom ci przesladowcy, znecaja sie psychicznie (wiely z nich takze i fizycznie), ale oni sami sa oczywiscie niewinni.....

Gdy juz bylo mi wszystko jedno, nie mialam nic wiecej do stracenia, tak okrutnie go juz znienawidzilami to juz po prostu z tej nienawisci nie umialam byc jak zawsze potulna i mimo strachu zaczelam miec wlasne zdanie, sprzeciwiac mu sie i w koncu go ignorowac to byl bardzo zaskoczony. Ale do rekoczynow nie doszlo (choc wielu psychopatow bije)...

 

Gdyby twoja mamusia mogla skoncentrowac sie tylko na dzieciach, domu i sklepie a jego ignorowac, owszem, podac obiad, (albo i nie), ale niewiele poza tym. Miec odwage powiedziec "nie!", postawic granice.

Gospodarke sprzedac/wydzierzawic?

 

Niebieska Linia to konieczne, pozwol takze mamusi przeczytac to co napisales powyzej

 

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po trzecie, ale dopiero po telefonie na niebieską linię, może warto porozmawiać z ojcem. Powiedz mu, że jesteś dorosły i jako dorosły źle oceniasz go jako męża i ojca. Że widzisz jak krzywdzi swoją żonę.

Zła rada moim zdaniem. Ja bym w ogóle już z nim na ten temat nie rozmawiał. Moim zdaniem skończy się to kolejnym jego krzykiem i awanturą. Na twoje argumenty może odpowiedzieć krzykiem i inwektywami. Odradzam dlatego. Często tacy ludzie są nieobliczalni.

Nie, no bez przesady. Z opisu wynika, że ojciec nie jest typem człowieka, z którym się nie da porozmawiać, który bije i maltretuje bez opamiętania rodzinę. Nie wygląda też z opisu na nieobliczalną osobę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, no bez przesady. Z opisu wynika, że ojciec nie jest typem człowieka, z którym się nie da porozmawiać, który bije i maltretuje bez opamiętania rodzinę. Nie wygląda też z opisu na nieobliczalną osobę.

 

Ja wyraziłem tylko swoje zdanie. Obyś, obyś tylko miała rację. :-| Jednak z opisu nie wygląda to tak różowo. Ja bym raczej z nim nie gadał a czy warto decyzje niech podejmie sama zainteresowana. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×