Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jest schizofrenienia nie ma schizofreników


Gość Anna Maria

Rekomendowane odpowiedzi

Przesyłam treść pw PJT który zasugerował bardzo cenną i mądrą rzecz o naewnictwie. Nie ma tu nic osobistego to tylko skopiowane z innej strony, więc mogę chyba umieścić.

 

 

Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi"

 

O programie

 

Kampania "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi" mająca na celu przeciwdziałanie napiętnowaniu i dyskryminacji osób chorych na schizofrenię jest już realizowana od września 2000 r. w Polsce. Jej celem jest poprawa społecznego odbioru schizofrenii i pogłębienie tolerancji w naszym kraju dla osób chorych psychicznie. Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi" jest prowadzony przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego przy współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO). W Polsce program uzyskał patronat Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej. Program powstał dzięki wsparciu z grantu naukowego Lilly.

 

 

 

W pierwszym etapie realizacji program ma na celu integrację wszystkich środowisk związanych z leczeniem schizofrenii tak, aby ich wspólne działanie wpłynęło na zmianę postaw i uprzedzeń wobec osób chorych psychicznie. Bezpośrednim celem programu jest przeciwstawienie się stygmatyzacji i dyskryminacji osób chorych na schizofrenię poprzez edukację wielu grup społecznych - uczniów, kleryków, pacjentów i ich rodzin, psychiatrów i lekarzy rodzinnych. Program nastawiony jest również na bliską współpracę z mediami nad nowym, bliższym prawdzie obrazem osoby chorej psychicznie w społeczeństwie.

 

 

 

Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi" rozpoczął się w 1996 roku na Światowym Zjeździe Psychiatrycznym w Madrycie, a pierwszy program pilotażowy zainicjowano w Alberta w Kanadzie. Po pierwszych pozytywnych rezultatach programu kanadyjskiego, podobne akcje rozwinięto w Austrii, Chinach, Egipcie, Niemczech, Grecji, Indiach, Włoszech i Hiszpanii. W każdym z krajów program koordynowany jest przez komitet, w skład której wchodzą psychiatrzy, pacjenci, członkowie rodzin osób chorych, dziennikarze, politycy, nauczyciele i działacze społeczni.

 

 

 

Według dr. Andrzeja Cechnickiego, koordynatora polskiego programu, "ludzie chorzy na schizofrenię spotykają się często w życiu codziennym z dyskryminacją i odrzuceniem. Społeczeństwo, prawodawcy, pracodawcy, media i nawet niektórzy lekarze podtrzymują stereotypowe widzenie chorych na schizofrenię jako osób niebezpiecznych, agresywnych i niezdolnych do efektywnej pracy". Takie podejście, któremu mogą ulec także członkowie rodzin chorych a nawet sami chorzy, zmniejsza szanse tych osób na znalezienie zatrudnienia, małżeństwo, posiadanie domu czy uzyskanie pomocy od sąsiadów. W naszym kraju, pomimo wysiłków reformy opieki psychiatrycznej, standard opieki w zakresie chorób psychicznych jest na niższym poziomie niż w zakresie chorób somatycznych.

 

 

 

10 tez o schizofrenii:

1. Schizofrenia jest chorobą.

2. Schizofrenia jest zaburzeniem wielowymiarowym.

3. Schizofrenia nie jest tylko chorobą.

4. Schizofrenia nie jest chorobą dziedziczną.

5. Schizofrenia nie jest choroba nieuleczalną.

6. Jest schizofrenia, nie ma schizofreników.

7. Chorzy na schizofrenię mają takie same prawa jak inni.

8. Chorzy na schizofrenię nie zagrażają innym bardziej, niż osoby zdrowe.

9. Chorzy na schizofrenię oczekują szacunku, zrozumienia i pomocy.

10.

 

Schizofrenia odkrywa pytania wspólne chorym i zdrowym.

 

 

 

Maria (23 lata), ze Stowarzyszenia Pacjentów "Otwórzcie Drzwi", która doświadczyła tych trudności, w jednym ze swoich edukacyjnych zajęć dla młodych kleryków powiedziała: "Odkąd zdiagnozowano mój stan, ludzie zaczęli zachowywać dystans i ostrzegać innych, że jestem chora na schizofrenię. To bardzo przykre. Trudno być prawdomównym - napomknięcie o schizofrenii zwykle powoduje, że ludzie odwracają się od ciebie. Doświadczyłam także problemów w pracy z powodu moich objawów i fałszywych pojęć na ich temat. Starsze leki wywoływały efekty uboczne, które umożliwiały rozpoznanie mnie jako osoby chorej psychicznie - leki najnowszej generacji nie wywołują tych efektów, pomagając tym samym w powrocie do normalnego życia. Jednakże społeczeństwo nadal piętnuje chorych. Z całego serca popieram walkę o większą akceptację i zrozumienie dla osób dotkniętych przez schizofrenię."

 

 

 

Kampania Zarządu Głównego PTP i WPA różni się od wszelkich poprzednich inicjatyw zakresem i podejściem. Pierwszym krokiem w każdym kraju jest poznanie doświadczeń chorych na schizofrenię i ich rodzin, tak aby działania można było skierować na określone problemy i do określonych odbiorców w danym środowisku społecznym i kulturowym. Poszczególne kraje uczą się od siebie nawzajem. W Kanadzie sukcesem okazała się kampania informacyjna skierowana do młodzieży, która zmniejszyła negatywne podejście do schizofrenii.

 

 

 

Działania przeprowadzana w poszczególnych krajach różnią się więc, ale składają się nań internetowe programy nauczania dla nastolatków, konkursy, spektakle teatralne i wernisaże, kampanie w mediach oraz działania mające na celu zjednanie przychylności pracodawców. Grupy organizujące programy w różnych krajach dzielą się między sobą doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie po prostu naoglądali się za dużo horrorów i fikcję literacką traktują jako jedynie słuszną prawdę i sprzedają następnym pokoleniom pod postacią stereotypów. Poza tym ogromna liczba ludzi ma święte przeświadczenie, że psychiatria to nadal lobotomia i zabiegi z pogranicza szamanizmu i alchemii. I napiętnowanie dotyka nie tylko schizofreników, ale także osoby z innymi zaburzeniami. Sądzę, że gdybym w pracy wspomniała, ze leczę się psychiatrycznie nikt nie zapytałby na co, tylko z miejsca dostałabym etykietkę "wariatka", "psycholka" i inne tym podobne epitety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo ludzi pociąga to co tajemnicze, dziwne, straszne i niecodzienne. Normalność nie przyciąga. Gdyby od x lat kręcono filmy i horrory o chorych na raka czy SM zamiast o chorych psychicznie i psychopatach ludzie baliby się chorych na raka albo SM. To, że po prostu cierpią nie jest niczym fascynującym i dziwnym. A my z zaburzeniami psychicznymi przecież nie cierpimy i dlatego trzyma się nas w zakładach zamkniętych dla dobra społeczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I napiętnowanie dotyka nie tylko schizofreników, ale także osoby z innymi zaburzeniami.

Temat dotyczy nazewnictwa. Określenie "schizofrenicy" jest obraźliwe. Oprócz schizofreni jesteśmy ludźmi tacy jak wszyscy, a nazywanie nas schizofrenikami to zn. jakbyśmy byli tylko i wyłącznie zbudowani z choroby a nie byli ludźmi o różnych zainteresowaniach, pasjach, wadach, zaletach itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat dotyczy nazewnictwa. Określenie "schizofrenicy" jest obraźliwe. Oprócz schizofreni jesteśmy ludźmi tacy jak wszyscy, a nazywanie nas schizofrenikami to zn. jakbyśmy byli tylko i wyłącznie zbudowani z choroby a nie byli ludźmi o różnych zainteresowaniach, pasjach, wadach, zaletach itp.

 

powaznie to obrazliwe? Nigdy nie patrzylam w ten sposob. Pawel jest schizofrenikiem ale jest tez Pawlem, chlopakiem, sympatycznym. Ja jestem kobieta i nie oburza mnie jak ktos mnie tak nazywa bo jestem nia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, poważnie. O tym mówi we wstępie pogrubione. To są fachowe źródła. Schizofrenia to bardzo delikatna sprawa i myślę że podejście powinno być również delikatne z związku z panującymi stereotypami jak było mówione wcześniej. Temat w tym dziale czy-to-schizofrenia-w-tek-zbiorczy-t44939.html również może być odbierany jako trudny i bolesny. Argumenty użytkowników dlaczego boją się schizofrenii itp. potrafią zaboleć, przynajmniej mnie. Ja ten temat omijam szerokim łukiem i uważam, że nie w tym dziale powinien się znajdować tylko w nerwicy lękowej. Ten dział powinien, moim zdaniem, być przyjazny dla ludzi z problemami psychotycznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I napiętnowanie dotyka nie tylko schizofreników, ale także osoby z innymi zaburzeniami.

Temat dotyczy nazewnictwa. Określenie "schizofrenicy" jest obraźliwe. Oprócz schizofreni jesteśmy ludźmi tacy jak wszyscy, a nazywanie nas schizofrenikami to zn. jakbyśmy byli tylko i wyłącznie zbudowani z choroby a nie byli ludźmi o różnych zainteresowaniach, pasjach, wadach, zaletach itp.

 

O tym właśnie piszę. To stereotypy. Gdyby popytać przypadkowych ludzi na ulicy jak objawia się schizofrenia pewnie 90% ludzi nie wymieniłoby poprawnie choćby jednego objawu. Schizofrenicy kojarzą się większości ludzi z tym co napisałam powyżej i jest to wina stereotypowego myślenia nie tylko o samych chorych na schizofrenię, ale chyba o każdym zaburzonym człowieku. Słowo "schizofrenik" ma dla ludzi taki sam negatywny wydźwięk jak zwrot "chory psychicznie" czy "zaburzenia psychiczne", więc myślę, że nie ma się co rozczulać nad jednym wyrazem. "Zaburzony psychicznie" czy nawet zwykły zwrot "leczył się psychiatrycznie" już powoduje w ludziach lęk i niechęć i reszta nie ma znaczenia. Obawiam się więc, że nie chodzi o samo słowo "schizofrenik", ale ogólnie o większość pojęć związanych z problemami natury psychicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, Kochana, sama siebie nazywałam schizofreniczką,ale PTJ podsunął mi ten temat co jest we wstępie i zrozumiałam, że nie powinnam tego powielać. Ufam fachowcom pod tym względem i dlatego, że mam zlecenie na artykuły na jednym z forów o schizofreni, będę przestrzegać tego by tego uogólnienia i skrótu myślowego nie powielać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, a mnie sie wydaje ze zamiast skupiac na nazewnictwie lepiej uswiadamiac ludziom czym jest schizofrenia i obalac mity :) Znam leczacych sie ludzi (chcialam napisac schizofrenikow ale ugryzlam sie w jezyk bo nie chcialabym Cie urazic) ktorzy naprawde niczym sie nie wyrozniaja i niestety nie leczacych ktorzy potwierdzaja stereotyp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale zauważ, że nie tylko schizofrenicy są tak postrzegani jakby składali się z samej choroby. Do dziś w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że chory na depresję to leniwy człowiek, który uwielbia się użalać nad sobą i nie wie czego chce i ludzie tak o takich osobach myślą. Psychopata to od razu morderca, gwałciciel i seryjny zabójca chociaż wcale nim nie musi być. Każdy może się obrażać za to jak go nazywają ze względu na chorobę czy jakiś wyraźny defekt ciała. Ja jestem niska i nie robię afery z tego, że ktoś mówi do mnie mała. Jestem niska i nie zmienię tego, a to, że ktoś widzi mnie tylko jako kurdupla to już nie jest mój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, nie mam zamiaru skupiać się na nazewnictwu ale słowo schizofrenik wykreślam z mojego języka. Tak samo jak alkoholik, hipochondryk czy dystymik itp.

i dobrze Kasia ze zrozumialas o co mi chodzi z tym, bo na poczatku nie bylas przekonana

caly artykul jest wart przeczytania tak samo te 10 tez jest bardzo sensowne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, nie mam zamiaru skupiać się na nazewnictwu ale słowo schizofrenik wykreślam z mojego języka. Tak samo jak alkoholik, hipochondryk czy dystymik itp.

 

Masz do tego pelne prawo kochana :D Ja jednak nadal alkoholika bede nazywac alkoholikiem i to wcale nie bedzie znaczyc ze postrzegam go jedynie jako alkoholika a nazywam jego problem po imieniu. Natomiast ze wzgledu na szacunek do Ciebie postaram sie nie uzywac nazwy schizofrenik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walka z każdym stereotypem jest ważna, nie tylko nt chorób psychicznych. Ale nie rozumiem tego po co mówić ludziom na co chorujemy, np w pracy. Jeżeli leczę się od roku na grzybicę pochwy nie będę o tym rozprawiać w pracy ani o tym, że na plecach mam wysypkę od 5 lat. Choroba, jakakolwiek to osobista sprawa każdego człowieka. a to czy ktoś mnie nazywa schizofrenikiem czy alkoholikiem to tylko świadczy o tej osobie i jej poziomie oraz ignorancji w dziedzinie danego zakresu wiedzy. Nic ponad to. Nie ma co przypisywać temu naukowych teorii, bo pojęcie stereotypu w socjologii jest znane od dawna. Nie wspomnę już o tym, że pomimo wielu kampanii społecznych, nauki w szkole i innych eventów duża rzesza ludzi nadal sądzi, ze AIDS można się zarazić podczas podania ręki czy przebywania z chorym w jednym pomieszczeniu. Jeśli ktoś chce być ignorantem to nim będzie, nie ważne ile kampanii na dany temat zostanie przeprowadzonych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, nie mam zamiaru skupiać się na nazewnictwu ale słowo schizofrenik wykreślam z mojego języka. Tak samo jak alkoholik, hipochondryk czy dystymik itp.

 

Masz do tego pelne prawo kochana :D Ja jednak nadal alkoholika bede nazywac alkoholikiem i to wcale nie bedzie znaczyc ze postrzegam go jedynie jako alkoholika a nazywam jego problem po imieniu. Natomiast ze wzgledu na szacunek do Ciebie postaram sie nie uzywac nazwy schizofrenik

jezeli mam Twoj szacunek to mi to tez sparwi przyjemnosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przekopiuję swoje dwa posty z innego tematu-

 

Zgadzam sie, ze zamiast okreslenia schizofrenik/czka powinno sie uzywac okreslenia osoba chora na schizofrenie(no ale czasami po prostu się nie chce wstukać na klawiaturze te parę wyrazów więcej czy nadwyrężać języka, więc się stosuje skrót myślowy). Okreslenie "Schizefronik" ma wydzwiek pejoratywny i rosci sobie prawo to definiowania calego jestestwa danej osoby, a ona oprocz tego, ze jest chora na schizofrenie jest tez czyims/ja synem/corka, bratem/siostra, ojcem/matka, prawnikiem, piekarzem, hydraulikiem, pielegniarka, kolega/kolazanka, ma jakies hobby-jest np. szachista, a przede wszystkim czlowiekiem. Wiadomo- stosuje sie takie skroty myslowe. Mimo, ze sie staram to sam czasami sie lapie na ich stosowaniu. A mowimy, ze dana osoba ma raka, padaczke czy proteze. Nie mowimy, ze jest raczkiem, ma "padakę" czy cyborgiem.

 

Nie chodzi o poprawnosc polityczna tylko o przeciwdzialanie stygmatyzacji i utozsamianiu sie z zaburzeniem/choroba. A niektorzy na tym forum kombinuja jak lysy kon pod gore. Przez prosta analogie- skoro ludzie z nerwica to neurotycy to ludzie z depresja zaczeli sie nazywac depresantami. Nie wiem skad wzial sie ten paskudny neologizm, ale depresant to substancja chemiczna dzialajaca hamujaco na oun(glownie osrodek oddychania). Jak mowisz schizofrenik=kim jest i wszystko co robi ta osoba jest wynikiem schizofrenii. Moze to tylko kwestie semantyczne ale za tym stoi zywy czlowiek. Tak samo ludzie z ChAD maja epizody manii, a potocznie "maniak" jest czyms negatywnym. Tak samo obsesje w NN, a potocznie "miec obsesję"to cos raczej zlego.

 

Tak samo jak pewne inne zwroty nabrały potocznie wydźwięku pejoratywnego- ty neurotyku, ty hipochondryku itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×