nie wiem co mi jest

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nie wiem co mi jest

przez krystan 18 cze 2013, 10:27
Witam,
To już krzyk desperacji.
Mam dobrze po czterdziestce i żadnych znajomych.
Wszyscy ode mnie uciekają po bliższym poznaniu.
Myślę że problemem jest moja nadwrażliwość.
Ktoś opowie wątpliwy "dowcip" o blondynce, księdzu czy prezydencie a ja od razu mówię:
"Gdzie to usłyszałeś? Bo nie wierzę że jesteś aż tak podły by samemu szydzić z człowieka".
No i telefon coraz rzadziej dzwoni.

W każdym razie na dzień dzisiejszy niema we mnie zgody na otaczający świat.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 cze 2013, 10:16

nie wiem co mi jest

przez Saraid 18 cze 2013, 10:39
krystan, Witaj dlaczego wszyscy od Ciebie uciekają przy bliższym poznaniu?
Czy zawsze Twoja sytuacja wygładała tak,że nie miałeś żadnych znajomych?czy teraz dopiero?
Saraid
Offline

nie wiem co mi jest

przez krystan 18 cze 2013, 10:49
Uciekają kiedy przestaję kłamać, zawsze tak było, teraz coraz częściej bo coraz mniej kłamię.
Przy pierwszym poznaniu jestem fajnym wyluzowanym facetem, sypię dowcipami jak z rękawa, mam refleks i celne riposty.
Jednak to wszystko maska, pod którą kryje się facet wrażliwy na niesprawiedliwość, nieodporny na szyderstwa z ujemnym poczuciem własnej wartości i całkowitym brakiem zaufania do ludzi.
Kiedy zaczynam dzielić się swoimi wątpliwościami ludzie zaczynają się gdzieś spieszyć.

Leżałem miesiąc w szpitalu z rozpoznaniem epizod depresyjny, rok brałem lek "na depresję" i odpuściłem sobie bo nie dawało to efektu.
Szukałem pomocy w poradni psychologicznej, znowu bez efektu, psycholog zamiast pomagać doprowadzała mnie do szału.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 cze 2013, 10:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie wiem co mi jest

przez Saraid 18 cze 2013, 11:22
krystan, zmień psychologa ,lub poszukaj psychoterapeuty bo to co czujesz i jak jest wynikiem Twoich jakiś przeżyć z róznych okresów pewnie i dopóki tego solidnie nie przepracujesz na terapii nie poczujesz się lepiej.Terapia wymaga czasu ,cierpliwości i rzetelnej pracy nad sobą.Nie odpowiedziałeś mi na pytanie tak było od ''zawsze" czy jest od jakiegoś czasu?Tym bardziej ,że miałeś rozpoznany epizod depresyjny
to polecałabym psychoterapie.
Saraid
Offline

nie wiem co mi jest

przez krystan 18 cze 2013, 11:29
Od zawsze traciłem znajomych po bliższym poznaniu.

Teraz mi przyszło do głowy że poznaję ludzi kiedy jest mi dobrze i uciekają kiedy wpadam w dołek.
Dołki są coraz dłuższe i coraz bardziej mi to przeszkadza.

Na dzień dzisiejszy nie zaufam żadnemu terapeucie.
Na razie zapisałem się do psychiatry po tabletki.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 cze 2013, 10:16

nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 cze 2013, 11:53
krystan, jak słysze od kogoś "nie ufam ludziom, nie mozna im ufac" to od razu wiem, że ta osoba ma duze problemy w nawiazywaniu kontaktów interpersonalnych. Powód jest prosty, jesli komus nie ufasz, to prawdopodobnie jestes uprzedzony i masz złe zdanie na jego temat - a nikt sie nie che zadawac z kims, kto na wstepie juz podejrzewa go o najgorsze 8) w tym momencie wszystkich do siebie zrażasz, a potem się dziwisz, ze ludzie uciekają....

To wszyscy są "be" czy może Ty popełniasz jakis błąd, jak myslisz ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

nie wiem co mi jest

przez zmienny 18 cze 2013, 12:16
krystan, skoro jesteś człowiekiem wrażliwym, sprzeciwiającym się złu i podłości, to chyba ciężko Ci będzie wśród ludzi zachowujących się podle, a niestety takich teraz pełno. Poszukaj podobnych sobie.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do