Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Salix 02 kwi 2009, 22:50
Dodam jeszcze że chodzi o marzenia które zdrowym, pewnym siebie i zadowolonym z życia ludziom się spełniają. Co robicie, żeby Wasze życie było podobne? Albo jak radzicie sobie z rozczarowaniem lub brakiem nadziei?
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez isj 02 kwi 2009, 23:25
Ty rób lepiej ćwiczenia, które Ci poleciłem ;)
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 kwi 2009, 20:54
Odpowiadając na pytanie, schodzę na ziemię i zajmuje się życiem.

Salix napisał(a):Dodam jeszcze że chodzi o marzenia które zdrowym, pewnym siebie i zadowolonym z życia ludziom się spełniają. Co robicie, żeby Wasze życie było podobne? Albo jak radzicie sobie z rozczarowaniem lub brakiem nadziei?
Co do tego... hmmmm..

Na jakiej podstawie sądzisz, że zdrowym, pewnym siebie i zadowolonym z życia marzenia się spełniają? Czy tylko takim ludziom spełniają się marzenia? Wątpię ..

Podobne do kogo/czego? Nie wolisz, że Twoje życie było wyjątkowe, unikalne, niepodobne do żadnego innego? Żebyś była po prostu tym kim jesteś, czyli sobą !?
Porównując, zawsze masz trzy możliwości: On ma lepiej niż ja, on ma tak samo, on ma gorzej. Nawet po tym poście, wnioskuję, że porównujesz się z "lepszymi" od Ciebie, czyniąc z siebie ofiarę. Ja się pytam po co? Po co porównywać się do innych? Żeby stwarzać sobie problemy, dołować się? Poza tym, skąd wiesz, czy ta osoba którą oceniasz, jest rzeczywiście taka, jak ją oceniasz !?

Na koniec kwestia rozczarowania i nadziei. Jedno i drugie to mit. Nadzieja? Ktokolwiek kto czyta tego posta, niech powie sobie, jaką nadzieję żywi. Może to będzie wyleczenie się z nerwicy, więcej pieniędzy, że znajdzie partnera, będzie szczęśliwszy. Masz nadzieję, czyli liczysz na to, że to wszystko się stanie kiedy? JUTRO. W przyszłości! Dziwne, że zawsze żyjemy tą nadzieją i żyjemy, a gówno się zmienia. Ojjjj, w przyszłości nie odnajdziesz tego co szukasz. Żyjesz z nadzieją, tak samo umrzesz z nadzieją.
Można by rzec: mam nadzieję, że wyleczę się z nerwicy. Tym samym dokonujesz sądu ostatecznego. Jestem chory TERAZ na nerwicę. Mając nadzieję, nie chcesz być chory TERAZ na nerwicę. Powstaje OPÓR. Opierasz się temu, na co chorujesz, dodając temu tylko siły. Nie akceptujesz swojej choroby TERAZ, a chcesz być zdrowy w przyszłości. Nawet nie próbując zrozumieć skąd ta choroba, po co, na co, dlaczego, jakie są jej przyczyny !
Wiem o czym mówię. Jak długo wypierałem się swojej choroby, nie rozumiałem jej, nie rozumiałem SIEBIE (!) - tak długo męczyłem się z atakami.

Rozczarowanie? Nigdy się nie rozczarujesz nie mając nadziei ;)

Dla co po niektórych ten post będzie odebraniem nadziei na "lepsze jutro". To będą Ci, którzy tego posta nie zrozumieli.
Nie odbieram nadziei, tylko ściągam na ziemię, żeby działać (!), a nie marzyć o działaniu!

Bezpośrednio do Salix: Zejdź na ziemię, doceń siebie, swoją wartość, z tego zdjęcia co widziałem nic Ci nie brakuje (oczy, nos i usta na miejscu), zaakceptuj siebie ze wszystkimi wadami i zaletami jakie masz, zaakceptuj swoją dolegliwość i jazda przez życie !! Zrozum siebie, a marzenia będą spełniać się codziennie ;)

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Salix 03 kwi 2009, 21:12
LucidMan, moje życie jest unikalne jedynie w poziomie jego bycia do dupy. marzenia mi sie nie spelniaja, a naprawde marze o rzeczach ktore np. dla czlowieka ze zdrowa samoocena sa zwyklym zyciowym wydarzeniem. nie potrafie uwierzyc, ze cos dobrego mnie spotka, bo nigdy nie moglo spotkac.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

przez Korba 03 kwi 2009, 21:16
Gdy moje marzenie się nie spełnia..., znajduję sobie nowe, proste :)
Korba
Offline

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 kwi 2009, 21:18
Salix napisał(a):LucidMan, moje życie jest unikalne jedynie w poziomie jego bycia do dupy. marzenia mi sie nie spelniaja, a naprawde marze o rzeczach ktore np. dla czlowieka ze zdrowa samoocena sa zwyklym zyciowym wydarzeniem. nie potrafie uwierzyc, ze cos dobrego mnie spotka, bo nigdy nie moglo spotkac.
Może warto się zastanowić, dlaczego masz "nie zdrową" samoocenę? Może warto skonfrontować się z prawdziwym problemem, który rodzi wszystkie inne !?

Wiesz, ludzi z dobrą samooceną, nigdy o takiej nie mówią. Powiem więcej! Założę się, że oni nawet nie znają takiego pojęcia.. Mniej pojęć, mniej problemów. Mniej przywiązań do pojęć, jeszcze mniej problemów ;)

Cóż, doradzam terapię (jeśli takowej nie masz), albo każdy inny sposób na samopoznanie.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Salix 03 kwi 2009, 21:47
mniej problemów = mniej myślenia :/

i na odwrót.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

przez Korba 03 kwi 2009, 21:51
ja bym raczej powiedziała: mniej myślenia = mniej problemów ;)
Korba
Offline

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Salix 03 kwi 2009, 22:00
podobno tylko skrajnie głupi ludzie nie mają żadnych problemów, czasem się tym pocieszam... wiem, że marne, ale zawsze coś.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

przez Korba 03 kwi 2009, 22:05
no.... ja zawsze myślałam, że ktoś, kto zasypia w ciągu 5 minut musi być prostym człowiekiem, bo gdyby wiedział i czuł to, co ja, w życiu by tak łatwo nie zasypiał.
Korba
Offline

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez laguna 05 kwi 2009, 13:33
sytuacja bez komentarza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

przez betty_boo 10 kwi 2009, 09:01
korba...a ty nigdy w zyciu nie zasypialas w ciagu moze nie pieciu, ale pietnastu minut? moze jednak mialas taki okres/ i mysle, ze on jeszcze nadejdzie:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Salix 13 kwi 2009, 20:29
maugoha napisał(a):Nieprawda to, co mówi Salix, że tylko głupi ludzie nie mają problemów! Znam mądrych szczęśliwych ludzi, którzy - gdzie ja widzę problem nie do przeskoczenia - nic nie widzą! Bo ciągle sobie tłumaczą i znajdują dobre rzeczy!



z pewnością to jest jakaś mniejszość. ^^
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Gdy marzenia nie mogą się spełnić... jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez laguna 13 kwi 2009, 21:44
problemy moze miec kazdy, madry i glupi sczesliwy lub nie.

zalezy tez co dla kogo jest problemem

glupia blondynka ma problem np jaki? bo nie wie ile to dwa razy dwa? i co, to nie jest problem? ja bym sie zalamala na jej miejscu :D i nawet moze samoboja popelnila
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do