Kobieta w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 sty 2015, 19:00
refren, i to definuje prawdziwosc ich zwiazku? Jak razem nie mieszkaja jeszcze to mozna pchac sie z buciorami w ich zwiazek?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez refren 12 sty 2015, 19:06
Napisałam już, co o tym sądzę, nie widzę sensu powtarzania. Jak ktoś chce rozumieć to w taki sposób jak Ty, to nic na to nie poradzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kobieta w związku

przez ego 12 sty 2015, 19:16
Candy14 napisał(a):refren, i to definuje prawdziwosc ich zwiazku? Jak razem nie mieszkaja jeszcze to mozna pchac sie z buciorami w ich zwiazek?
A skąd refren ma wiedzieć czy te osoby są ze sobą w związku? Ma zaglądnąć im wieczorem do łóżka i sprawdzić czy ze sobą kopulują?*

*Odwołuję się tutaj do nierefrenowskiej definicji nieformalnego związku, rozumianego jako "wzajemne uczucia + seks", ustalonej w innym wątku, na temat zdrad.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kobieta w związku

przez i_am_a_legend 12 sty 2015, 19:21
O tym, że ktoś jest w związku zwykle dowiadujemy się dość szybko. Jeśli ktoś zataja ten fakt, widząc jednocześnie, że nasze oczy robią się maślane, to taki ktoś nie zasługuje na głębsze zaangażowanie.
i_am_a_legend
Offline

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 sty 2015, 19:35
Pituś napisał(a):bittersweet, To zaproponuj mu wyjście do kina lub na kawkę - bo jak dla mnie nie ma sensu.
Nie moge, bo kto zaprasza ten płaci, a to by znaczyło że jestem tania i brzydka :-|

Argish napisał(a):
refren, a czym według ciebie różni się związek, w którym ludzie razem mieszkają od tego gdzie razem jeszcze nie mieszkają.


Tym, że ci pierwsi razem mieszkają, a drudzy nie.

Imo powinno sie jeszcze uwzglednic miejsce zameldowania :!: to niewatpliwe wazny aspekt bycia w zwiazku 8)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kobieta w związku

przez ego 12 sty 2015, 19:37
i_am_a_legend, Jak się dowiadujemy? Jak widzę, że ktoś chodzi za rączkę, to nie jest jeszcze dowód na to, że tworzy związek z drugą osobą. A szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z taką sytuacją, żeby ktoś publicznie ogłaszał: ja z tą/tym sypiam proszę jej/jego nie dotykać, bo my tworzymy związek nieformalny, żeby uczynić zadość definicji "seks+uczucia".

Jeśli ktoś zataja ten fakt, widząc jednocześnie, że nasze oczy robią się maślane, to taki ktoś nie zasługuje na głębsze zaangażowanie.
To zgoda, ale pod warunkiem, że wcześniej ustalił z drugą połową związku wyłączność relacji albo gdy nowej osobie, przeszkadza niewyłączność.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Kobieta w związku

przez i_am_a_legend 12 sty 2015, 19:58
ego, no jak to jak się dowiadujemy? Zwykła przyzwoitość nakazuje powiedzieć o tym komuś, kto ma lub może mieć wobec nas plany wykraczające poza koleżeńskie ramy.

Nie rozumiem, co to znaczy "ustalić w związku wyłączność relacji". Przecież związek, z definicji jakby, jest oparty na wyłączności. :smile: Oczywiście wiem, że istnieją tzw. otwarte związki, że ludzie są różni itp., ale, moim zdaniem, takie układy rzadko prowadzą do czegoś dobrego.
i_am_a_legend
Offline

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 sty 2015, 19:58
ego, wszyscy moi znajomi wiedza ze jestem w zwiazku chociaz nie mieszkam z moim partnerem, nieznajomi przypuszczam ze rowniez kiedy patrza na nas bo widac i bliskosc i uczucie a kiedy jestesmy osobno to zostaja poinformowani zeby nie przekraczali granic bo nie jest/jestem wolna. Wiec co to za sugestia ze jak ktos nie mieszka razem to nie zwiazek i moze tam wejsc kazdy?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kobieta w związku

przez ego 12 sty 2015, 20:26
Candy14 napisał(a):Wiec co to za sugestia ze jak ktos nie mieszka razem to nie zwiazek i moze tam wejsc kazdy?
A ja sugerowałam coś takiego, że mieszkanie/niemieszkanie ludzi razem ma jakikolwiek wpływ na to, czy można pomiędzy nich wejść? nie wiem czy ktokolwiek coś takiego sugerował.... Candy14 proszona o nie czytanie między wierszami, tylko wierszy. ;)

i_am_a_legend Spoko.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez jetodik 13 sty 2015, 00:35
bittersweet,
Nie moge, bo kto zaprasza ten płaci, a to by znaczyło że jestem tania i brzydka


jako dżentelmen nie mógłbym na to pozwolić - ja zapraszam 8)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sty 2015, 01:20
ego, Ty nie.. refren owszem
Moim zdaniem nie należy rozbijać nigdy małżeństwa i raczej związku, w którym ludzie razem żyją, mieszkają, razem dźwigają trud codzienności. Nigdy związku, w którym są dzieci.
.


Tak jakby malzenskie zwiazki byly lepsze a do innych mozna wlazic z buciorami
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez refren 13 sty 2015, 02:30
Chodzi mi o to, że związki przechodzą przez rożne etapy, czym innym jest spotykanie się przez miesiąc czym innym małżeństwo i dzieci. Pomiędzy tymi dwoma można orientacyjnie wyznaczać jakieś etapy, które mówią że związek jest coraz bardziej poważny, jak wspólne zamieszkanie, zaręczyny czy ślub. Nie chodzi mi o ścisłe rozróżnienia jakościowe, że jeden jest prawdziwy, a inny nie, tylko o to, że jednak czym innym jest niezdecydowana dziewczyna, która nie do końca wie czy jest jej dobrze z jej chłopakiem, a czym innym rodzina - gdzie w przypadku rozpadu krzywdzi się również dzieci.

Poza tym jakoś tak jest, że jeśli związek się rozwija, to zwykle ludzie chcą po jakimś czasie zamieszkać ze sobą czy wziąć ślub. Jeśli ktoś się z kimś spotyka 6 lat i nawet razem nie mieszkają, to jest prawdopodobne, że coś poszło nie tak. Podobnie, kiedy ludzie się zaręczyli, mieszkają razem wiele lat, a o ślubie nic nie słychać. Nie piszę, że zawsze można ocenić na podstawie tych wyznaczników zewnętrznych czy związek jest dobry, bo są różne przypadki indywidualne. Ale rozsądek mówi, że pojęcie "związek" jest szerokie i nieprecyzyjne i można do niego wrzucić różne relacje, które bardzo się od siebie różnią i nie wszystkie będziemy tak samo traktować.

Jeśli chodzi o mnie, to nigdy z nikim nie mieszkałam na stałe (co najwyżej pomieszkiwałam) i nie uważam, żeby moje związki były nieprawdziwe. Wręcz przeciwnie. Ale też mogę zaręczyć, że na przykład czym innym jest, kiedy się jest z kimś 10 lat a czym innym, kiedy dwa miesiące, z perspektywy pierwszego to drugie nie wydaje się zbyt poważne czy prawdziwe.
Choć czas też nie zawsze decyduje, można się z kimś spotykać pół roku i traktować to bardzo serio.

Małżeństwo dla mnie jest nietykalne, bo to szczególny rodzaj związku i dla mnie to nie podlega dyskusji. Reszta podlega. :bezradny:

Co do wspólnego mieszkania napisałam to orientacyjnie, czasem ludzie nie mogą się pobrać (bo np. ktoś nie ma rozwodu), ale żyją jak rodzina, nawet mają dzieci i rozbicie tego, to jak rozbicie małżeństwa, czasem mieszkają razem, bo tak wyszło, a związek jest do kitu.

A że można włazić z buciorami nie napisałam nigdzie.

Zeszliśmy z tematu, ale to nie moja wina.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez Arhol 13 sty 2015, 09:34
Pituś napisał(a):Argish, Dam Ci dobrą radę nigdy nie przyznawaj się do swoich słabości bo jeszcze to wykorzystam. pozdrawiam

Obrazek
Obrazek
Skisłem
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Kobieta w związku

Avatar użytkownika
przez Pituś 13 sty 2015, 10:47
Arhol, Moderator chyba pomylił działy - raczej na pewno , może to rozmowa na domysły. :bezradny:
Ostatnio edytowano 13 sty 2015, 10:50 przez Pituś, łącznie edytowano 1 raz
https://www.youtube.com/watch?v=jhIo2txNlcI#t=18
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
27 kwi 2013, 01:28
Lokalizacja
Północno-Zachodnia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do