Problem z ukochaną :-(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 02 kwi 2012, 16:40
Witam, jestem z moją dziewczyną od pół roku wszystko było wspaniale, lecz od jakiegoś czasu zaczęły się problemy. Moja dziewczyna strasznie się denerwuje najdrobniejszymi rzeczami które zrobię, gdy spotkam się z kumplami lub gdy coś powiem głupiego . Ostatnio stwierdziła że musimy się rozstać bo ona juz nie ma siły do mnie, mimo iż staram się, robię co tylko mogę, jestem na każde Jej zawołanie ( oczywiście jestem szczęśliwy gdy tylko ją widzę), następnym problemem jest to że jestem jedynakiem i moja mama jest zapatrzona we mnie (eski gdzie jestem itp), jest to też bardzo duży powód dlaczego moja dziewczyna wiecznie się denerwuje i obraża na mnie ( bo odpisałem ). Kiedyś byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, teraz boję się cokolwiek jej powiedzieć bo zaraz foch. Kocham ją jak nikogo w życiu i boję się stracić Jej. Kiedyś doszło do ostrego spięcia i postanowiła że zrywa ze mną że już nie chce być w związku bo nie potrafi, wtedy Jej powiedziałem że Ją kocham nad życie i nie widzę świata poza nią, ona odparła że miłość to nie wszystko :-( w końcu przytuliła mnie po długim monologu z mojej strony w którym mówiłem jej wszystko co do niej czuje i powiedziała krótkie że mnie kocha. Bardzo często mówię jej co do niej czuje, nie boję się wyrażać uczuć oraz okazywać miłości. Przez ten czas czarnych chmur nad naszym związkiem stała się oschła, chamska czym bardzo często sprawia mi przykrość. Czasami jest tak że mówi że mi ufa a za kilka dni że nigdy nic takiego mi nie powiedziała i żebym nie kłamał. Kocha mnie a tak się zachowuje że wszystko jej przeszkadza, że denerwuje ją gdy się tylko pojawię, no i że czuję się bardzo często jak by miała mnie "gdzieś" i nie zależało Jej na moich uczuciach :-( wczoraj powiedziała mi że nie potrzebuje wrażeń w życiu już , proszę poradźcie co mam zrobić bo nie mogę się skoncentrować na nauce, nie śpię, tylko myślę o Niej bo ją Kocham nad wszystko co mam i wiem że to Ta JEDYNA.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Vian 02 kwi 2012, 17:26
Pierwsza myśl - może jesteś ZA BARDZO, za dużo Ciebie w tym związku i dziewczyna się dusi, dlatego wszystko ją drażni? I im bardziej się starasz, tym bardziej jest rozdrażniona, a im bardziej jest rozdrażniona, tym Ty bardziej się starasz? Wbrew pozorom można związki zagłaskać na śmierć.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 02 kwi 2012, 17:35
Vian ma rację - za dużo Ciebie dla niej, przytłaczasz ją. Myślę, że ona potrzebuje jakiegoś innego sposobu okazywania uczuć, może ona krzyczy i kłóci się o miłość?

Powinieneś też uregulować sytuację z matką - to może wiele psuć.

Piszę, jakbym ja się czuła - nie wiem czy do niej pasuje.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 02 kwi 2012, 17:59
Tylko jak to zmienić umiejętnie, by nie odczuła nagłej zmiany mojego zachowania, jak na razie powiedziała mi bym sobie przez ten tydzień wszystko przemyślał, wiecie boje się tej ciszy, braku wiadomości od Niej ;-(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Vian 02 kwi 2012, 18:11
Wypełnij sobie czas.
Zajmij się hobby, wyskocz gdzieś z kumplami, zrób coś w domu...
Masz problemy, bo sprowadziłeś swój świat do jednej osoby. Jakkolwiek romantycznie to brzmi w praktyce nie jest za zdrowe dla związków, bo każdy potrzebuje przestrzeni.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 02 kwi 2012, 22:52
Dziękuje za pomoc, już zaczynam rozumieć w czym popełniałem błąd.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Problem z ukochaną :-(

przez Ola_j 03 kwi 2012, 23:33
Odpuść sobie trochę - to zawsze pomaga, nich ona też poczuje czy jej zależy :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 23:24

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Oceany Samotności 07 kwi 2012, 10:08
Na przyszłość, nie okazuj jej też aż tylu pozytywnych uczuć w jakiś słodki sposób. Mężczyźni zazwyczaj są skryci. Mój facet też ciągle mi mówi "o misiaczku koteczku jak ja Cię bardzo kocham" i również mnie to irytuje. Mam ochotę mu czasem powiedzieć "BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ, a nie misiaczkiem"... To, że ją kochasz, możesz okazać na wiele sposobów. Staraj się nie być uległy, i nie być "na każde jej zawołanie", jak napisałeś. Bo ona Cię ma za służącego i traci do Ciebie szacunek. Jeżeli nie przesadzasz z relacją z matką, to powiedz jej, że to Twoja rodzicielka, masz prawo utrzymywać z nią kontakt. A mamę poproś, żeby zaprzestała być nadopiekuńcza (;
"Kocham Cię" powiedziane raz na jakiś czas ma większą wartość niż mówione bezustannie, z nudów. Trzymaj się i życzę powodzenia w krótkim odpoczynku od dziewczyny. Nie przybiegaj tylko później do niej na kolanach. Bądź dumny, ale czuły (:
Posty
17
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 01:56

Problem z ukochaną :-(

przez konwalia123 07 kwi 2012, 22:21
dokladnie odpsusc chociaz troche..:) pomysli ,zrozumie czasem trzeba tropche przytopowac..zeby zatesknic.daj jej czas.
Jesli to nie pomoze..to nic na sile.
Predzej ja zdenerwujesz nachalnoscia w tej chwili niz..ograniczeniem spotkan telefonow.
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 07 maja 2012, 18:08
A teraz z innej beczki nie rozumiem dlaczego gdy czasami przychodzę do mojego domu z Nią czuje się fatalnie, skrępowany, zawstydzony po prostu nie jestem sobą ;/ może to ma jakiś związek z tym że nigdy nikogo nie przyprowadzałem do domu. Macie jakieś sposoby na przełamanie tego ?? :bezradny:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 maja 2012, 18:13
A teraz z innej beczki nie rozumiem dlaczego gdy czasami przychodzę do mojego domu z Nią czuje się fatalnie, skrępowany, zawstydzony po prostu nie jestem sobą ;/ może to ma jakiś związek z tym że nigdy nikogo nie przyprowadzałem do domu. Macie jakieś sposoby na przełamanie tego ?? :bezradny:


Boisz sie co mama powie? Albo, ze Twoja dziewczyna z czyms wyskoczy i bedziesz musial przed mama swiecic oczami? Bo pisales ze macie bliskie relacje

Ostatnio stwierdziła że musimy się rozstać bo ona juz nie ma siły do mnie,

no ok..a jakies konkrety? co ja tak denerwuje w Twoim zachowaniu?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 07 maja 2012, 18:21
Między nami jest ok aktualnie, ale ją najbardziej denerwuje to iż mam dobre relacje z rodzicami głównie z matką. Myślę że powodem dlaczego jest uprzedzona do mojej mamy jest to iż ona nie żyje dobrze ze swoją można rzec iż bardzo źle. Powodem do kłótni było też to iż byłem nieusamodzielniony ALE ostatnio znalazłem pracę staram się to zmienić myślę że będzie dobrze. A w sprawie z domem nie wiem dlaczego a , dałem się strasznie podpuścić przeciwko rodzicom i bardziej boję się co oni powiedzą albo nie wiem sam juz.... Chciał bym naprawić wszystko bym mógł do domu przyjść bez niepotrzebnych nerwów i stresu że znowu coś się stanie i będziemy się kłócić. ;/
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Problem z ukochaną :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 maja 2012, 18:28
Najwyrazniej jest zazdrosna o dobre relacje z Twoja mama.
dałem się strasznie podpuścić przeciwko rodzicom i bardziej boję się co oni powiedzą albo nie wiem sam juz.

fajnie , ze masz dobre relacje z rodzicami, to nieczesto sie zdarza...nie pozwol, zeby zazdrosc to zepsula.
Chciał bym naprawić wszystko bym mógł do domu przyjść bez niepotrzebnych nerwów i stresu że znowu coś się stanie i będziemy się kłócić. ;/

No to pogadaj szczerze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem z ukochaną :-(

przez rafau 07 maja 2012, 18:38
Szczerze już rozmawiałem nic to nie daje mój lęk gdy przyprowadzam ją do mnie nie mija może dlatego że ona nie chce zbytnio się zapoznać z moimi rodzicami ??? Ich znajomość pozostanie na dzien dobry , do widzenia i tyle, bardzo mi ciężko z tym bo chciał bym żeby się u mnie czuła jak w domu ale jak to wszystko zrobić
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:19
Lokalizacja
Śląskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do