dzienniczek

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

dzienniczek

przez marti27 11 lut 2015, 17:22
psychiatra kazal mi prowadzic dzienniczek odnosnie odzywiania, bulimii. Nie wiem jak to sie robi...ktos prowadzi cos takiego? Jak to powinno wyglądac.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
19 sty 2013, 23:02
Lokalizacja
krk

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Infinity 11 lut 2015, 17:27
marti27, tez miałam taki przykaz. Notuj co jesz, kiedy i towarzyszące emocje, zdarzenia. Czy jesz pod wpływem złości, smutku, samotności, czy pokłóciłaś się z kimś albo ktoś Cię uraził, itp.

-- 11 lut 2015, 16:30 --

Może tak byc że narzucasz sobie zbyt drastyczną dietę i jesz ponad miarę z fizjologii, organizm nie wytrzymuje i broni się.

Pomoże to Tobie i lekarzowi przyjrzeć się temu i znaleźć właściwą metodę leczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez cossette 04 mar 2015, 01:56
Jak osoba wyżej powiedziała - zapisujesz co jadłaś każdego dnia, z każdą kalorią, godziną, uczuciem etc.
Prowadziłam nieraz - jednak zauważyłam, że wtedy wpadam w jeszcze większą paranoję. Obliczam kalorie, zapisuję co do jednej, codziennie zmniejszam, bo za dużo, nie potrzebuję tyle... i tak się koło zamyka. A jak nie prowadzę, to pomimo, że już automatycznie obliczam te kalorie, staram się pilnować diety... nie mam tego na papierku, nie przeglądam co chwila, nie płaczę nad zeszytem... mnie to nie pomagało w leczeniu, wręcz przeciwnie i lekarz zabronił mi go prowadzić.
"Nie mogę iść na imprezę , bo się prędzej, czy później schleję w trupa, więc siedzę w domu i myślę, matka umrze, ojciec umrze, wszyscy umrzemy, na pewno mam raka gardła."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sty 2014, 19:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Infinity 04 mar 2015, 08:21
cossette, po co kcalorie :shock:

Liczenie kcal to zło. Sama wiem z autopsji że można popaść w paranoje. Ja ostatnio liczę ile błonnika spożywam, orientacyjnie, ale ciekawe jak to się skończy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 mar 2015, 15:28
Infinity, błonnik jest zdrowy ( w umiarze oczywiście ! ) i bardzo potrzebny organizmowi do właściwego funkcjonowania, bo nie tylko zapełnia żołądek i likwiduje przy okazji uczucie głodu, ale także reguluje pracę całego przewodu pokarmowego i obniża poziom cholesterolu.
W jakiej postaci go spożywasz ? Ja stosuję najczęściej jako dodatek do soku przed posiłkiem ( raz dziennie ).
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Infinity 04 mar 2015, 16:06
Arasha, nie uznaje suplementów diety, więc staram się dostarczać tylko z jedzeniem, także jem otręby, jabłka, surówki, chleb pełnoziarnisty.

-- 04 mar 2015, 15:10 --

Poza tym unikam cukru. Mam jednak problem czym dosładzać owsiankę czy otrębiankę. Próbuję zmniejszać ale całkowicie bez cukru nie dam rady. Aspartam czy inne paskudztwa tym bardziej odpadają. Stewia naturalna, ale zbyt przypomina mi w smaku słodziki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 mar 2015, 17:52
Infinity, dlaczego masz negatywne nastawienie do wszystkich suplementów ? Ja też nie stosuję wszystkiego jak leci na potęgę ( preparatów magnezowych, w których magnezu jest jak na lekarstwo, czy innych tego typu ), ale np. błonnik jabłkowy czy z nasion babki płesznik jest w porządku ( łatwo go rozpuścić praktycznie w każdym napoju, co jest bardzo wygodne ). Jabłek niestety nie mogę jeść w postaci surowej, bo po jako jednych z niewielu owoców, nie czuję się po nich najlepiej :roll: Ale już np. sok jabłkowy mogę pić czy np. mus z jabłek :bezradny:

Do słodzenia najlepszy jest ksylitol, bo naturalny i przy okazji zdrowy, ale niestety do tanich nie należy :bezradny: Jak ktoś słodzi niedużo, to myślę, że warto w niego zainwestować.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Infinity 04 mar 2015, 17:58
Arasha, chyba mam złe skojarzenia odnośnie suplementów, leczenia się na własną rękę i leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez cossette 05 mar 2015, 01:22
Infinity, ja popadłam dawno temu już. NIe umiem wyjść z bulimii. Leki, nic nie pomaga. Nie umiem schudnąć znów chcę znów mieć 42 kg boże chcę być piękna znów dlaczego ja nie umiem sobie z niczym poradzić? brzydzę się myć, nie chcę się dotykać, boję się wyjsć z domu bo ludzie się gapią, wyzywają mnie, śmieją się ze mnie, szydzą, że jestem gruba jak świnia. biegać nie omgę, ćwiczyć też nie bo dostaję histerii że ktoś =mnie obserwuje, nagrywa, śmieje się ze mnie, ze taka gruba świnia jak ja ćwiczy, po co to robi, rzecieć i tak nie schudnie, nie zasługuje, jest beznadziejna., nie wiem co mam zrobić czuję się taka bezsilna z tym. nic ine potrafię
"Nie mogę iść na imprezę , bo się prędzej, czy później schleję w trupa, więc siedzę w domu i myślę, matka umrze, ojciec umrze, wszyscy umrzemy, na pewno mam raka gardła."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sty 2014, 19:44

dzienniczek

Avatar użytkownika
przez Infinity 05 mar 2015, 07:39
cossette, leki to Ci na pewno nie pomogą wyjść z bulimii. Też próbowałam takiego leczenia. Pomogła mi terapia i miesięcznik Shape. Może się wydawać dziwne że jakiekolwiek pisemko może pomóc, ale to w tamtym okresie nie było zwykłe babskie pisemko. Moja terapeutka też nie miała figury modelki. Zrozumiałam że nie ma przymusu odchudzania, że grubym osobą nie wolno jeść. Paradoksalnie po jakimś czasie schudłam. Akceptowałam swój wygląd, ale zapragnęłam więcej, było też też formą autoagresji bo cierpiałam w tym okresie na depresję. Jednak nie wróciłam nigdy do bulimii. Od wielu lat nie wymuszam wymiotów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

dzienniczek

przez appleblossom 14 kwi 2015, 18:36
Miałam kiedyś takie zalecenie i uważam to za głupotę. Tylko zwiększało to moje poczucie winy, że jem za dużo.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
31 mar 2015, 10:27

dzienniczek

przez midnightdream 15 kwi 2015, 07:27
Prowadzę taki dziennkczek przez większośc terapii, czyli ponad dwa lata. Mnóstwo zeszytów zapisałam.

Zalety:
- pomaga mi kontrolować to, ile wymiotuję. Gdy nie odnotowuję wizyt w wc, nie zwracam uwagi na częstotliwość
- pomaga obserwować nawyki żywieniowe - od lat jestem na monodiecie (no, kilka produktów jem, rzadko z czystym sumieniem wprowadzam coś innego)
- pomaga realniej ocenić ilość jedzenia spożywanego w ciągu dnia, odstępy między posiłkami itd.
- wglad w emocje i myśli - trudną sztuką dla mnie jest nazwać to, co czuję, a jeśli chcę to zapisać, muszę się nad tym zastanowić. Choć czasem wpisy są pozbawione sensu, chaotyczne, absurdalne.
- zwykle nie liczę kalorii - wypracowałam schemat posiłków (=codziennie to samo, a jak waga nie rośnie lub spada to oznacza, że nie spożywam nadmiaru kalorii)

Wady:
- skupienie na jedzeniu, zapamiętywanie ilości (teraz jestem na etapie ważenia wszystkiego, zapisuję wagę zjedzonych kanapek, jabłdk itd.)
-poczucie, że jem za dużo - mimo że terapeuta zaznacza, że jest to dobra ilość
- czuję wstyd przed terapeutą, gdy widzi to wszystko
- na terapii trzeba to omówić - czasem nie chcę tracić na to czasu
- poczucie obowiązku - prowadź, zapisuj, wykonuj zadania domowe :/

To mi przyszło w tej chwili na myśl. Listę pewnie bym rozbudowała.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 mar 2015, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do