Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez piterotr 09 gru 2014, 17:15
Znamy się od kilku miesięcy, ale strasznie się zżyłem z tą osobą. Przeszłość ma nieciekawą, anoreksja bulimiczna, próby samobójcze, trucie się acodinem, samookaleczanie... Coś pewnie by się jeszcze znalazło, ale to wszystko ma już podobno za sobą, ja widze w niej mega wartościową osobę ale nie o tym... Ostatnio zaczeła pisać mi dziwne treści na temat samobójstwa. Przysyłała nazwy leków i ich działanie, upiła się sama w domu (zawsze miała raczej niechęć do picia, a na pewno nie można powiedzieć, że miałą z tym problem), kupiła sobie żyletki. Jej facet je potem zabrał, po tym jak mu pokazała. Chociaż coś, bo na co dzień mało przejmuje się tym co się z nią dzieje, jak się czuję i czy w ogóle jeszczee żyje... Pytanie/Prośba do was. Chciałbym jakieś wskazówki jak mam rozmawiac z taką osobą. Czym moge do niej dotrzeć, chociaż odciągnąć ją od tego w jakiś sposób... Mówi, że ii tak jej dużo pomagam, ale ja czuje że za mało. Co moge zrobić żeby jej pomóc? Bardzo prosze o jakieś sensowne odpowiedzi ;) Być może ktoś był kiedyś w podobnym stanie. Nie zawsze głośno woła się o pomoc.
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 gru 2014, 13:00
Przede wszystkim,jeśli ktoś nie chcę pomocy - nie pomożesz mu na siłę,nie bądź "człowiekiem bluszczem",który chce uszczęśliwić kogoś na siłę.
Po drugie żadnego nohrmalsowego pjerdolenia "weź się w garść" "będzie dobrze" i innego bullshitu,ale to jak mniemam wiadomo.
Co do tego,jak rozmawiać..hmm
Nie wypytuj zanadto,najlepiej odpowiadaj i dyskutuj na "tematy samobójcze" wtedy gdy ona go zacznie i chce o tym gadać,próbuj może racjonalizować i delikatnie odciągać ją od tej idei,jeśli o tym nie wspomina,nie budź/nie poruszaj hydry,ni ma po co.
Wydaje mi się że najlepiej po prostu jak zwykle..być,naturalnie jak wcześniej - Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
W razie czego dziewczyna i tak zrobi co chce.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 gru 2014, 19:44
Ale dziewczyna ma chlopaka, chyba pomyliles role...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez piterotr 11 gru 2014, 13:30
Arhol, Staram się omijać take szablonowe gadanie, wiem, że tym mogą ją wpędzić w jeszcze wieksze doliny,
,najlepiej odpowiadaj i dyskutuj na "tematy samobójcze"

Możesz to bardziej rozwinąć? Nie bardzo rozumiem, jak mam zaczynac "zaczynać tematy samobójcze"

agusiaww, Tak wiem, że znalazłem się w troche.. nieadekwatnej sytuacji, ale obecna rola chłopaka, to raczej dobijanie gwoździ do trumny. A mi jest dziewczyny cholernie szkoda. Licze, że poznam troche szerzej schematy myslenia takiego człowieka. I w jakis sposób odciągne ją od tych niezdrowych myśli ;)
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez Arhol 12 gru 2014, 09:29
piterotr, źle mnie zrozumiałeś,miałem na myśli to by nie inicjować tematu myśli samobójczych,jednak jeśli ona poczuje potrzebę by pogadać właśnie na ten temat - nie bagatelizuj i nie ucinaj tematu
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

przez vifi 12 gru 2014, 09:53
piterotr, czy ona się leczy? Pierwsze co możesz zrobić to zachęcić ją do terapii/leczenia.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez piterotr 12 gru 2014, 09:54
Arhol, Po prostu nie wiedziałem do końca jak mam to interpretować. Czyli podsumowując:

- nie zasypywać sztampowym ganiem typu: będzie dobrze, po kazdej burzy zawsze wstaje słońce itp.
- Nie wchodzić samemu na te tematy, kiedy ona zacznie słuchac uważnie, nie bagatelizować niczego i być dla niej wyrozumiałym,
- i najgorsza z prawd, z której zdawałem sobie sprawe: złotego środka nie ma, jak będzie się chciała targać na zycie i tak to zrobi...
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez Arhol 12 gru 2014, 10:08
piterotr, tak,przynajmniej ja to tak widzę,swojego zdania oczywiście nie mam za prawdę absolutną i nieomylną.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez piterotr 12 gru 2014, 12:08
Arhol, Na to chyba nie ma pewnej rady ;)
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Koleżanka - niedoszła samobójczyni (proszę o rady)

Avatar użytkownika
przez Łapa 12 gru 2014, 21:20
piterotr, myślę, że jej chłopak jest tutaj kluczową osobą, w końcu zna ją bardzo dobrze. Jeśli wie on o Twoim istnieniu to myślę, ze powinieneś z nim pogadać.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do