Kryzys na anafranilu.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Kryzys na anafranilu.

przez depresyjny098 01 sie 2009, 16:54
Witam wszystkich. Nie chcę tutaj przynudzać bo sam się czasami irytuję jak ktoś się rozpisuję. Sprawa jest taka że mam
depresję, której się nabawiłem na przełomie szkoły podstawowej i gimnazjum. Generalnie problemy z akceptacją rówieśników. Na depresję leczę się już dosyć długi czas. Najpierw zaczęło się od leków uspokajających po których poczułem co to znaczy depresja. Bardzo się pogorszyło.Następnie SRII cital ,setaloft<tylko jedno wielkie zmęczenie>tak pozatym ani w przód ani w tył Obecnie jestem na anafranilu. najlepszy lek jaki do tej pory brałem.Gdzieś na przełomie miesiąca doszedłem do dawki 150. Oczywiście były skutki ubocznę na początku. Ostatnio już ich nie odczuwałem.Tak więc zaakceptowałem lek. Przez następny miesiąc było w miarę dobrze. Dzisiaj dotknął mnie totalny zjazd. Nasilenie objawów. Wczoraj było dosyć kiepsko. Ale dzisiaj jest już wyraźnie bardzo źle<męczący ból w mostu oraz lęk>. No i teraz moję pytanie.przeczekać?(chyba nie dam rady) zwiększyć o pół? Biorę 1,5 wieczór 0,5 rano Jest sobota. Lekarz zapewnę na wczasach.. :(
depresyjny098
Offline

Re: Kryzys na anafranilu.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 sie 2009, 21:04
No wiesz nikt Ci nie zagwarnatuje ze jak bedziesz bral lek to caly czas bedzie dobrze, musisz przeczekac i najlepiej poradz sie lekarza.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Kryzys na anafranilu.

przez depresyjny098 02 sie 2009, 10:51
Dziękuję za odpowiedź.Zaskoczyło mnie to szczególnie bo tak gdześ powyżej miesiąca było dobrze. Może nie bardzo dobrze, ale na takim stabilnym, dobrym poziomie(lekarz powiedział że 5 m cy i wogóle będę mógł już zejść z tego leku). I tak ni z tego ni z owego duży atak(ciężko wytłumaczyć ale nie do wytrzymania).Nie przetrzymałem tego.Nie dałem rady.W związku z tym wziąłem pół... Naprawdę nie miałem wyjścia.I odziwo przeszło jak ręką odjął. Wiem że ważna jest konsekwencja, więc poprostu zwiększe ranną dawkę o te pół.W sumię będzie 187,5 dniówką. Poinforuję lekarza o tym.Czy ta duża dawka niesie za sobą negatywne skutki dla organizmu ?
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kryzys na anafranilu.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 02 sie 2009, 14:39
Mozesz miec na poczatku skutki uboczne, ale raczej nie powinno byc wiekszych problemow. Dlaczego Ci kazal odstawic po 5 misiacach? W trakcie leczenia lęku/depresji odstawia sie co najmniej po roku a po depresji po2 latach z leczeniem podtrzymujacym do 2,5.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Kryzys na anafranilu.

przez depresyjny098 02 sie 2009, 15:35
Ponownie dziękuję za odpowiedź. Zadałem pytanie mojej doktorce, czy do końca życia będę musiał brac te leki. No i właśnie tak odpowiedziała ,że po 5 m-cach będziemy próbowac odstawiac, co mnie nie ukrywam ucieszyło. Możliwe że chciała mnie w ten sposób podbudowac, podnieśc na duchu. Trochę się boję skutków ubocznych związanych z długoterminowym zażywaniem leków :roll:

[Dodane po edycji:]

Może w czas leczenia doktorka wlicza te SRII którę brałem jakieś kilka miesięcy i które w moim mniemaniu mi nie pomagały.Słyszałem z wielu źródeł, że ten anafranil to strasznę świństwo. Może z zejściem z niego będzie się wiązało wejście na jakiś inny, słabszy, mniej radykalny lek. Sam już nie wiem...
depresyjny098
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do