Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Hasiok.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasia_s1201 11 sie 2011, 17:45
Muszę się wyżalić ... Nie daje już rady... Powyżej opisałam tylko 1/3 moich objawów... Najgorzej jest jak zostaje sama w domu wtedy wszystko się zaczyna... Duszności, zawroty głowy, uciskanie w głowie, przyspieszone tętno, nie mogę sobie nigdzie miejsca znaleźć i to jeszcze bardziej powoduje, że zaczynam się denerwować... Z wyjściem "do ludzi" też jest kłopot, bo boję się wyjść gdzieś daleko od miasta ( a poza miastem właśnie mam najwięcej znajomych) Boję się, że dostanę ataku paniki, i jak coś mi się stanie to nie będę mogła szybko dostac się do szpitala... Więc siedzę w domu i nie daje już rady... Probuję znależć przyczynę tej nerwicy ale nie umiem , wszystko mnie męczy nawet jak wstanę to od razu mam puls przyspieszony, nie mowiac o wysilku fizycznym, zerowa kondycja... do psychologa nie mam zamiaru iść ... brak pieniędzy a zanim będzie wolny termin u państwowego to oszaleję... dostałam od kardiologa xanax i rudotel ale nie biorę... aha od pulmonologa dostałam ventolin lek na astmę , ale też nie biorę myslicie że pomógłby na te dusznosci?????
Ostatnio edytowano 11 sie 2011, 19:02 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany post
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2011, 12:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2011, 19:04
kasia_s1201, Nie dublujemy postów o tej samej treści w różnych wątkach, dlatego usuwam jeden z nich do kosza.
Patrz Regulamin Forum topic6614.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do