Moja historia :P

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moja historia :P

przez Ewa91 04 sie 2010, 16:27
Moja "przygoda" z nerwicą natręctw zaczęła się jakieś 8 lat temu (obecnie mam 19 lat). Zaczęło się od - że tak to żartobliwie określę - "poklepywania ścian" (liczba klepnięć musiała zawsze być parzysta), chorobliwego mycia rąk i tym podobnych zachowań. Potem "rzuciło mi się" na religię - zaczęło się odprawianie parugodzinnych "modłów" (każde słowo musiało być starannie rozważone i w pełni zrozumiane).

Potem przez pewien czas wszystko się uspokoiło (choć niezupełnie - ręcę wciąż myłam "po staremu"), jednak od jakiegoś czasu (mniej więcej roku) napady wróciły. Obecnie nie mam już jednak obsesji na tle religijnym (od paru lat niemal się nie modlę ze strachu przed nawrotem obsesji) - dotyczą one teraz czegoś zgoła innego.

Od jakiegoś czasu mam przykrą "gonitwę myśli" - w jednym momencie myślę o paru rzeczach na raz. Prowadzi to do tego, że o wielu rzeczach zapominam. Bardzo osłabiła mi się koncentracja. Mam problemy z pamięcią - w klasie maturalnej było to naprawdę trudne do zniesienia. Obawiam się, że teraz, gdy zdałam na studia, oslabiona koncentracja i pamięć będzie jeszcze większym problemem. Ogólnie czuję, że żyję na dużo niższym poziomie intelektualnym niż dawniej. Bardzo dużo czasu poświęcam na przypominanie sobie tego, o czym zapomniałam albo też...

No właśnie - tu pojawia się największy problem. Często mam wrażenie, że zapomnialam o czymś ważnym, podczas gdy tak naprawdę nic takiego nie miało miejsca albo rzecz ta wcale nie była taka istotna. Zdarza się to bardzo często. Teraz, gdy są wakacje, praktycznie cały czas mam wrażenie, że nie zrobiłam czegoś, co powinnam była zrobić. Mam wyrzuty sumienia, więc siadam i myślę. Albo chodze od przedmiotu do przedmiotu i zastanawiam się, co miałam zrobić.

Najgorsze są momenty, gdy daję za wygraną, uznaję, że o niczym nie zapomniałam, że sobie coś znowu uroiłam, a potem okazuję się, że jednak naprawdę zapomniałam o czymś ważnym.

Najbardziej przerasta mnie jednak ta ciągła "galopada" myśli.

Sama nie wiem, czy to jest jeszcze nerwica natręctw, czy nie i czy powinnam udać się do psychologa. Co na ten temat myslicie?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sie 2010, 16:00

Re: Moja historia :P

przez Ewa91 04 sie 2010, 19:37
Ja wiem,że powinnam to jakoś zwalczać, ale czasami naprawdę jest ciężko rozróżnić, kiedy czegoś naprawdę zapomniałam, a kiedy nie. Dla mnie to jest naprawdę upierdliwe, zwłaszcza, że gram na instrumencie, gdze koncetracja to podstawa... Chciałabym sobie teraz powtózyć materiał, czy coś, a tu lipa - bo skupiam się na tym, co miałam robić. Haha. Chwilami to wszystko mnie przerasta [właśnie teraz mnie przerosło. Znowu siedzę i mam wrażenie, że cos miłam zrobić. O żeż... :evil:].

Najgłupsze jest to, że czasami czuję potrzebę powtarzania sobie w myślach tego, co wcześniej pomyślałam, tak, jakbym miała daną myśl zapamiętać. A to często wcale nie są istotne myśli.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sie 2010, 16:00

Re: Moja historia :P

przez psychopatka 05 sie 2010, 12:28
Dziewczyno idź czym predzej do lekarza i do psychologa, zanim całkiem zmarnujesz sobie życie. Wiem co mówię!
psychopatka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moja historia :P

przez Ewa91 06 sie 2010, 16:58
Agacisz - dzięki za powitanie ;) Gram na puzonie, ale przez ostatni rok miałam duuuże problemy. Cały czas zapisuję sobie, co mam zrobić. Ale często mam w głowie takie... Jakby to określić... "migwaki" myśli, które wylatują mi z głowy szybciej niż wlatują, tak że często nie jestem w stanie okreslić tego, czy były one istotne, czy nie, czy były uzasadnione, czy bezsensowne. Więc siedzę i myślę sobie. A minuty mijają. :) A cały problem pogłebia też to, że faktycznie mam problemy z koncentracją i pamięcią. Więc niemyślenie też do końca sprawy nie rozwiąże. :(

Ogólnie ostatnio balansuję trochę na granicy snu i jawy i nie wiem, co jest nerwicowe, a co nie.

Sebastian - a o co właściwie chodzi z tym ustawianiem kont? Chodzi o to, że musisz się codziennie logowac, czy jak?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sie 2010, 16:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do