Mój problem początkiem moich zmagań z nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Mój problem początkiem moich zmagań z nerwica

przez edurbi 03 mar 2007, 21:37
Witam
Od pewnego czasu mam nerwice ( zdiagnozowana przez kilku lekarzy). Czulam pustke w glowie, nie wiedzialam skad sie ona wziela, co bylo przyczyna. Poszlam do psychiatry bo chcialam sobie pomoc. Teraz chodze na psychoterapie i wiem gdzie tkwi problem. W mojej przeszlosci... Majac 15 lat dowiedzialam sie od mojej siostry ze rodzice sie rozwiedli. bylam na nich zla, ze ukryli ten fakt przede mna. oni twierdzili, ze chcieli dla mnie dobrze. ja cierpialam. Mialam mysli samobojcze. Ale przezwyciezylam to. Minelo ponad 10 lat a ja do tego wrocilam. Kloce sie z mama. Mam wrazenie, ze ona mnie nie akceptuje. Czesto mowi, ze jestem taka sama jak ojciec. Mama probuje ingerowac w moje zycie. Mowi ze sama jestem zla matka (mam sliczna parke). Ja patrze na nia troche przez pryzmat przeszlosci i mam do niej zal, ale nie moge jej tego powiedziec. Mama czesto sie obraza, a gdzies w srodku nie chce jej zranic raniac siebie. Dusze sie z tym. Doslownie i w przenosni. Mam leki przed spotkaniem z nia, przed rozmowa z nia (musze kontrolowac slowa). Z drugiej strony mam potrzeby jej bliskosci. To jest chore. Dlatego zachorowalam na nerwice. Tlumie w sobie zle uczucia. Dlatego chodze na psychoterapie i robie wszystko by sie wyleczyc.
Poradzcie, co o tym myslicie?? Moj problem poczatkiem moich zmagan z nerwica.
Ostatnio edytowano 16 kwi 2007, 09:46 przez edurbi, łącznie edytowano 1 raz
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 mar 2007, 00:39
Hmm trudna sytuacja.Leczysz sie i to jest dobre i to jest bardzo ważne.. Mysle że jednak pomogla by rozmowa z mama, tylko trzeba wyczuc dobry moment na taka rozmowe.Kochasz mame ale masz do niej żal. A moze rozmowa twojej siostry z mama na twoj temat pozwolilaby was zblizyc do siebie? Jesli masz dobry kontakt z siostra to sprubój poprosić ja o pomoc. Jestes już dorosła i nie powinnaś nadal bać się matki,Ona ma napewno pozytywne cechy.Jest w niej dobro które waratoby było odnaleźć. pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez edurbi 04 mar 2007, 18:00
Dzieki GRACJA za odpowiedz. Z siostra mam dobry kontakt, lecz ona rowniez boi sie wybuchow mamy z tym, ze swietnie sobie radzi z tym problemem. Zawsze mamie przytakuje i lagodzi jej nerwy. ja natomiast daje sie prowokowac. Nie umiem sie zdystansowac do calej tej sytuacji. Ale staram sie i dlatego chodze na psychoterapie. czuje sie lepiej bo wiem gdzie tkwi przyczyna moich dolegliwosci. Pracuje nad tym dosc intensywnie. jestem dobrej mysli.
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 40 gości

Przeskocz do