Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez niesamowit 12 cze 2011, 13:47
Kiedyś bałem się spać w ciemności. Zawsze musiałem mieć zapalony TV lub światło , bo inaczej nie mógłbym zasnąć. Ale potem , jakieś 4 lata temu kiedy chwilowo zamieszkałem u dziadków , musiałem spać po ciemku , chyba dziadkowie nie lubili jak się świeci światło w nocy. Bywało ciężko i potem już... po 4 miesiącach się do tego przyzwyczaiłem. Pokonałem lęk przed spaniem przy zgaszonym świetle. Teraz kiedy śpię we własnym domu to już od tamtego czasu nie muszę zapalać nawet TV.

Na tym forum , gdzieś przeczytałem , że wielu ludzi boi się wychodzić z domu , bo może dostać napadów paniki i innych złych i niechcianych rzeczy. Mam nerwicę od połowy marca i chyba też się u mnie dodatkowo pojawił ten lęk przed wychodzeniem , ponieważ kilka dni temu jak wyszedłem z domu , przemierzyłem 2 minuty drogi do kolegi to źle się czułem , po drodze myślałem , że będę mdleć , źle się czułem , byłem jakiś nieprzytomnawy. Pojawił się lęk przed wychodzeniem z domu. Dziś po prawie kilku dniach przerwy od wychodzenia z domu wyszedłem się przejść do miasta , po drodze czułem jakbym miał ciężkie nogi , ''brało mnie'' w tai sposób , że zaczynałem się źle czuć , ale wmawiałem sobie , że to tylko moja wyobraźnia i nic mi się przecież nie stanie. Jak czułem , że mnie bierze to brałem ''spokojny'' oddech i tak co chwilę powoli oddychałem i chyba czułem się lepiej. Tak wytrwałem 30 min chodzenia po mieście.

Teraz skoro pokonałem lęk przed ciemnością to mogę i pokonać lęk przed wychodzeniem z domu i to w taki sposób , aby częściej wychodzić z domu i zmierzyć się z tym lękiem osobiście , bo inaczej go nie pokonam... nie siedzeniem w domu ! pokonam to paskudztwo !

Teraz chciałbym zapytać czy to jest normalne przy nerwicy jak i tym lęku (od wychodzenia z domu) , że jak wróciłem do domu z miasta to jestem jakoś taki , nie wiem jak to nazwać lekko nieprzytomnawy ?
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 12 cze 2011, 13:55
Tak! Bo atak lęku bardzo męczy człowieka. Czujesz jakbyś nie spał z dwa dni. Zmęczenie maksymalne i spać się chce.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez niesamowit 12 cze 2011, 14:06
Thazek napisał(a):Tak! Bo atak lęku bardzo męczy człowieka. Czujesz jakbyś nie spał z dwa dni. Zmęczenie maksymalne i spać się chce.


A ma to coś wspólnego też z nerwicą ?

P.S.: Tylko , że jak mnie dopadało to wmawiałem sobie , że to tylko moja wyobraznia i nic mi nie bedzie , a do tego brałem lekkie i spokojnie wdechy i nie pojawiały sie żadne ataki. Czyli nie ma różnicy czy jest atak czy też jak się próbuje wmówić , że to tylko moja wyobraźnia i nic się nie dzieje , to i tak potem człowiek jest taki zmęczony ?
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 12 cze 2011, 14:12
Tak nerwica męczy i bez względu na wszystko... ja np po takim choćby mini ataku jakie teraz miewam jestem tak zmęczony
że nawet nie wiem co się dzieje... :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 12 cze 2011, 17:07
niesamowit napisał(a):
Thazek napisał(a):Tak! Bo atak lęku bardzo męczy człowieka. Czujesz jakbyś nie spał z dwa dni. Zmęczenie maksymalne i spać się chce.


A ma to coś wspólnego też z nerwicą ?

P.S.: Tylko , że jak mnie dopadało to wmawiałem sobie , że to tylko moja wyobraznia i nic mi nie bedzie , a do tego brałem lekkie i spokojnie wdechy i nie pojawiały sie żadne ataki. Czyli nie ma różnicy czy jest atak czy też jak się próbuje wmówić , że to tylko moja wyobraźnia i nic się nie dzieje , to i tak potem człowiek jest taki zmęczony ?


Wmawiales sobie ale przez pewien czas organizm byl w stanie napiecia i pelnej gotowosci do...wszystkiego. Atak w nerwicy to to samo co reakcja "walcz lub uciekaj" w chwilach niebezpieczenstwa. Organizm osiaga swoje szczyty - skacze puls, podnosi sie cisnienie i to trwa to dlugo w przypadku atakow nerwicowych bo czasem i z 2 h, wiec nie ma sie co dziwic,ze to meczy czlowieka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 17:44
Słuchajcie, mam być może głupie pytanie, ale mnie nurtuje i wywołuje ataki paniki. Czy zdrowym ludziom zdarza się kaszlnąć?Boje się panicznie chorób układu oddechowegi i za każdym razem kiedy kaszlnę dostaję ataku paniki. Proszę o szczerość, czy kaszlnięcie raz na powiedzmy dwa dni jest normalne czy zapowiadać może chorobę?
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 cze 2011, 17:46
carmen1988, Można sobie kaszlnąć , nie musi to świadczyć o żadnej chorobie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 17:46
Monika1974, no ale skąd to się bierze. Skoro niby jestem zdrowa to skąd kaszel? Może to zapalenie krtani?
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 12 cze 2011, 17:55
Uwazam, ze to normalne - kaszlniecie co 2 dni to zaden kaszel ;)

Chrob uk. oddechowego tez sie boje straszliwie, tym bardziej, ze widze u siebie zaleznosc miedzy choroba uk. oddechowego (przez ostatni tydzien mialam lekki kaszel plus chrype) a nawrotami nerwicy (od paru dni ciezko oddycham, mam poczucie ciezkosci w klatce i przy tym oczywiscie ogromny lek)

Taki schemat powtarza sie juz ktorys raz, pomimo, ze kaszel czy chrypa same w sobie nie wywoluja u mnie obaw.
Mam niewykorzystane skierowanie na badanie z uzyciem zdaje sie histaminy ( proba prowokacyjna) ktora dalaby ostateczna odp. na to, czy mam astme - problem polega na tym, ze boje sie tego badania, bo jesli astme mam, moge zaczac sie powaznie dusic po tej probie prowokacyjnej ( z tego powodu badanie to wykonuje sie tylko w szpitalach) :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 18:05
Ja sobie doskonale zdaję z tego sprawę, ale panika z tym związana jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Mi wmówili w szpitalu atmę, a okazało się,że jej nie mam wcale. Próba prowokacyjna nie jest taka straszna, chociaż jak mi w szpitalu robili to potem przez jakąś godzinę miałam rozedrgany układ oddechowy.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 12 cze 2011, 18:11
U mnie nie wiadomo, czy mam czy nie, bo przeciez objawy nerwicowe idealnie nasladuja te astmowe. RTG i spirometria niczego nie wykazaly. Czuje jednak intuicyjnie, ze astmy nie mam...Bo bardzo dziwne, ze owa astma wystepuje glownie jak jestem poza domem i tylko w miesiace letnie ;) Dostalam kiedys lek dorazny na astme, do tej pory jednak nie zdarzylo mi sie go uzyc, tym bardziej ze wyczytalam, ze sam w sobie moze spowodowac paradoksalny skurcz oskrzeli...

A kaszlem sie nie martw;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 18:17
Staram się nie martwić, ale od listopada do stycznia chorowałam na mykoplazmę, kaszel dosłownie nie dawał mi żyć, wylądowałam w końcu w szpitalu, z podejrzeniem zapalenia płuc. Po tej chorobie rozwinęła się u mnie nerwica somatyczna, lękowa. Nie mogę opanować strachu przed tą chorobą.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez niesamowit 12 cze 2011, 18:20
Boje się pomyśleć co może być jutro jak będę pisał egzamin :/ Czy ta nerwica da o sobie znać , czy ten lek przed wychodzeniem na dwor sie uruchomi , heh... ostatnio jak pisałem to musiałem po 5 minutach wyjść. Nerwica dała o sobie znać... Wtedy nie miałem jeszcze lęku przed wychodzeniem na dwór , ale chociaż hmm... jak byłem również na dworzu to się źle czułem , czyli możliwe że już wtedy zaczynał się pojawiać. Ale wracając do siedzenia w sali i pisząc egzamin , czułem się jakby miał mdleć i poszedłem do ubikacji , przewietrzyłem się otwierając okno , przemyłem twarz zimną wodą i wróciłem do sali i odrobinkę lepiej się czułem , ale nie aż tak aby być zadowolony.

Powiedzcie mi co mam zrobić , aby jutro wysiedzieć w sali bo mam egzamin i będę miał 2 h czasu na jego napisanie ? Proszę o jakieś wskazówki co robić jeżeli poczuje , że bedę miał atak , tj. złe samopoczucie , uczucie mdlenia itd. ? Będę wdzieczny , dziękuje
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 12 cze 2011, 18:24
Carmen, to idz dla spokoju na RTG i sprawa sie wyjasni - dowiesz sie czy kaszel pochodzi z pluc lub oskrzeli, czy tez zwyczajnie z gardla.

Ja teraz tez sie niepokoje...Dusznosci miewalam wczesniej w nerwicy czesto, ale teraz (od dzis) przebiegaja z dziwnym scisnieciem (ciezarem) w klatce... Nie wiem, wiec juz sama czy to nerwica, czy nie...
K...a, za jakie grzechy!!!!!!!! :evil: :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do