Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Princessa 06 lut 2009, 15:05
Witam..Ile czasu mogą trwać zawroty głowy i nudności przy nerwicy?
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez desdemon 06 lut 2009, 16:03
Moje tez sie czesto pojawiaja w miejscach publicznych,wyjscie na miasto na zakupy :shock: kolejki w supermarketach doprowadzaja mnie do szalu wrecz :shock: dojazd autobusem to samo,a teraz doszlo to jak ktos mnie odwiedza ze znajomych a zwlaszcza kolezanki ktore przychodza na plotki,kiedys moglam tego sluchac i normalnie rozmawiac a teraz mam ochote czasami powiedziec zeby sie zamknela i dala mi spokoj z tymi bzdurami,nie wiem moze tak przezywam tez to wszystko co sie u innych dzieje ze nie chce juz tego sluchac. Ostatnio dostalam ataku paniki w kinie jeszcze przed filmem sie zaczelo ,prawie cały film siedzialam jak na szpilkach i gleboko oddychalam a w myslach mialam :" tylko wytrzymaj tylko wytrzymaj" uderzenia goraca i ten strach ze zaraz padne przy wszystkich. Uspokoilo sie jak bylam blisko domu. Często gesto wmawiam sobie ze nic mni nie jest ze musze sie tylko uspokoic i mi przejdzie i tak w kolko ,bo raczej zajecie sie czyms innym mi nie pomaga. Musze sie wyciszyc i pomyslec pozytywnie.
Tylko ze jak juz taki atak nastapi malo co pomaga ,procz jakiegos wspomagacza z apteki :? No cóz trzeba jakos sobie dalej radzic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
03 lut 2009, 21:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agal 06 lut 2009, 16:35
Princessa napisał(a):Witam..Ile czasu mogą trwać zawroty głowy i nudności przy nerwicy?


Princessa, chyba Cię nie pocieszę, ale ja mam zawroty głowy już od 8 miesięcy na okrągło... moje zawroty głowy wyglądają tak, że mam chwilowe wrażenie, że upadnę, że mnie ściąga na którąś stronę albo czuję się, jakbym żyła na statku.
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mokunik 06 lut 2009, 23:34
Desdemon mnie też raz złapało w kinie, niestety nie dałam rady wysiedzieć do końca, musiałam wyjść w połowie filmu. Czasami jak jadę autobusem lub tramwajem to przesiadam się kilka razy by dojechac do celu a o jeździe metrem juz nie wspomnę. Dlatego jak robi sie tylko ciepło to wsiadam na rower i pedałuję po całej Warszawie na rowerze.Dzisiaj zdretwiał mi jeden palec u lewej dłoni, bardzo głupie uczucie. Chyba moja nerwica wzieła się na sposób i po kawałeczku zaczyna atakować moje ciało :D Szczerze powiem, ze mam już dosyć zresztą chyba każdy kto tutaj pisze ma dosyć tej "zołzy".
Do duszy z taką chorobą.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2009, 21:28
Lokalizacja
Warszawa Praga Poł

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Princessa 07 lut 2009, 14:34
W kinie to za każdym razem atakowały mnie lęki, ale za każdym razem wytrzymywałam do czasu kiedy stwierdziłam, że nie ma sensu chodzić i się bać..W końcu przestałam chodzić do kina..Teraz już się nie boję:)
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 07 lut 2009, 19:44
U mnie teraz po atakach przychodzi taka mała derealizacja.
Tzn czuje sie jakbym nie był soba tylko jakims robotem - nawet mi sie to podoba :D
W tym stanie moge robic wszystko, nie czuje zmeczenia, tylko gorzej ze skupieniem ...
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 12 lut 2009, 04:27
Może ja też spytam ...

Mam 18 lat u mnie to przeważnie problemy z oddechem nabiore to musze szybko wypuścić powietrze mam bóle , szczypanie wrażenie jakby mi kości w klatce blokowały oddech taka ciasnota... na dodatek pobudki w środku nocy jakieś manie ,fobie kołatanie serca wie ktoś kiedy to może ustąpić jeżeli chodzi o psychoterapie i leki bo takowe biore
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez LucidMan 12 lut 2009, 10:58
wie ktoś kiedy to może ustąpić jeżeli chodzi o psychoterapie i leki bo takowe biore

Tego nikt nie wie. Ale jeśli się przykładasz do psychoterapii to może to nastąpić bardzo szybko :smile:

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 12 lut 2009, 11:04
Radzenie sobie z ATAKAMI :)
prosty sposób: odliczanie w myślach od 100 - 7 aż do zera :) polecam, na mnie działa szczególnie w aucie :)
Czy ktoś z Was ma na terapii zadanie z ZEGARKIEM? a dokładnie z sekundnikiem?
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez m8385 12 lut 2009, 22:10
Raczej z sekundnika nie korzystałam, ale psycholog nauczyła mnie świadomego oddychania. Polegało to na tym, że robiłam wdech nosem, a wydech ustami, przy czym przy wdechu i wydechu miałam w myslach powtarzać 4 zdania. Oto one:
1. Robię wdech i uspokajam ciało
2. Robię wydech z uśmiechem
3. Przebywam w chwili obecnej
4. Wiem, że to jest cudowna chwila.
Może komuś się przyda ten sposób oddychania. :D
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 13 lut 2009, 12:31
A powiedzcie mi czy dramatyczne bóle mostka tzn kości mostka są normalne przy nerwicy ?? Uczucie poprostu jakby ci kości wszystkie miały sie zaraz wbić co jest przecież niemożliwe
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez m8385 13 lut 2009, 13:29
whtt napisał(a):A powiedzcie mi czy dramatyczne bóle mostka tzn kości mostka są normalne przy nerwicy ?? Uczucie poprostu jakby ci kości wszystkie miały sie zaraz wbić co jest przecież niemożliwe

Ja tez to ostatnio zayważyłam u siebie, ale stwierdziłam, że to nie jest niebezpieczne. Czasami tak zaboli jakby chciało mi całą klatkę zgnieść, ale nie ma co wpadac w paranoje. Poczekać kilka dni i przejdzie, a jak nie to do lekarza sie zgłosić.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 13 lut 2009, 14:07
Tak...tyle że temu towarzyszą osłabienia tzn robi mi sie słabo taka np ciemność 20sekundowa a pozatym strasznie denerwuje ....
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venus 13 lut 2009, 14:09
whtt napisał(a):Tak...tyle że temu towarzyszą osłabienia tzn robi mi sie słabo taka np ciemność 20sekundowa a pozatym strasznie denerwuje ....


Ale to raczej na tle nerwowym, ja coś takiego mam ja dużo płaczę. Też pojawiają mi się bóle w klatce, pod mostkiem, ból lewej ręki, osłabienie, wrażenie, że zemdleję. To jest chyba od nadmiernego napięcia mięśni od nerwów.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do